Jakie kroki-próba ustaleń z ojcem istotnych spr dz

13.08.08, 11:30
Witam.
Jestem po rozwodzie, w wyroku rozwodowym sąd przyznał mi opiekę nad
dzieckiem, a mojemu byłemu mężowi ograniczoną opiekę z prawem do
decydowania o istotnych sprawach związanych z dzieckiem.
W moim życiu szykują się pewne zmiany dotyczące córki również,
pewien zakres tych zmian obejmuje zakres o którym ma prawo
współdecydować mój mąż.
Jak wygląda ze strony prawnej sytuacja gdy mimo prób (telefonicznych
i mejlowych) kontaktu z mężem w celu omówienia ważnych spraw nie
jestem w stanie nie dość że ustalić czegokolwiek, to jeszcze wogóle
poinformować go o sprawie?
Mój znajomy prawnik jest obecnie na urlopie, a ja muszę podejmować
już pewne ważne życiowe decyzje - i nie wiem co teraz?
Jak rozstrzygane są kwestie sporne: załużmy wybór szkoły, jeżeli
mielibyśmy dwa odmienne zdania to co wtedy, przecież on ma prawo
WSPÓŁDECYDOWAĆ a nie decydować, więc jak to jest, rozstrzyga to sąd?
Kto wnosi sprawę?
Załużmy, że chciałabym się wyprowadzić - i co muszę czekać na zgodę
sądu, bo dajmy na to exmąż mówi nie i nie zmieni zdania?
Czy sad może mi tego zabronić?
Chciałabym dojść do porozumienia - ale to już chyba nie możliwe, nie
liczę w każdym razie.
Mam mejle z prośbą o kontakt w ważnych dla córki sprawach, próby
telefonowania i działam dalej w swoich sprawach bo co mam robić
innego...
No właśnie co?
    • chalsia Re: Jakie kroki-próba ustaleń z ojcem istotnych s 13.08.08, 12:27
      > Mam mejle z prośbą o kontakt w ważnych dla córki sprawach, próby
      > telefonowania i działam dalej w swoich sprawach bo co mam robić
      > innego...
      > No właśnie co?

      nic, po prostu robić swoje.
      • yazaman Re: Jakie kroki-próba ustaleń z ojcem istotnych s 13.08.08, 15:03
        Ale znam go i wiem, ze jak coś nie po jego myśli - a tak będzie - to
        zacznie szaleć - prawnie również.
        Dlatego wolałabym się zabezpieczyć, żebym nie usłyszała że
        zignorowałam wyrok i przede wszystkim by nie ponosić jakiś
        konsekwencji.
        Jak to jest - wyprowadzam się do innego miasta, dzicko ze mną i ex
        zaczyna działać - może? jakie ma prawa? przecież miało to być
        konsultowane, miał współdecydować, ale przecież nie może chyba
        decydować, prawda?
        Czy np sąd może kazać komuś gdzieś mieszkać?
        • chalsia Re: Jakie kroki-próba ustaleń z ojcem istotnych s 13.08.08, 15:18
          > Jak to jest - wyprowadzam się do innego miasta, dzicko ze mną i
          ex
          > zaczyna działać - może? jakie ma prawa? przecież miało to być
          > konsultowane, miał współdecydować, ale przecież nie może chyba
          > decydować, prawda?
          > Czy np sąd może kazać komuś gdzieś mieszkać?
          >

          nie. Jesli masz w wyroku napisane, ze miejscem zamieszkania dziecka
          kazdorazowo jest miejsce zamieszkania matki, to eks nie ma tu nic
          do powiedzenia. Zmieniesz miejsce zamieszkania wiec dziecko
          automatycznie tez.


          > Dlatego wolałabym się zabezpieczyć, żebym nie usłyszała że
          > zignorowałam wyrok i przede wszystkim by nie ponosić jakiś
          > konsekwencji.

          KOnsekwencji prawnych nie bedzie.


          > Ale znam go i wiem, ze jak coś nie po jego myśli - a tak będzie -
          to
          > zacznie szaleć - prawnie również.

          a niech sobie szaleje do woli, w sadzie i tak okaze sie, ze to
          pieniacz a dzialanie zlosliwe, skoro pisalas do niego w tych
          sprawach i nie bylo odzewu.
          • yazaman Re: Jakie kroki-próba ustaleń z ojcem istotnych s 14.08.08, 07:15
            dziękuję Ci!
            Wiem, że sądownie ustala się np sprawy paszportowe jeżeli są
            niezgodności zdania pomiedzy rodzicami, ale czy coś jeszcze?
            • chalsia Re: Jakie kroki-próba ustaleń z ojcem istotnych s 14.08.08, 08:54
              yazaman napisała:

              > dziękuję Ci!
              > Wiem, że sądownie ustala się np sprawy paszportowe jeżeli są
              > niezgodności zdania pomiedzy rodzicami, ale czy coś jeszcze?

              no można miec pecha i trafić na jjakiś cholernych formalistów
              lekarzy (na szczęście to nieczęsto się trafia), którzy będą chcieli
              do zabiegu zgody obojga rodziców i można wtedy w sądzie skończyć.

              Była kiedys w sądzie sprawa o leczenie przetaczaniem krwi dziecka
              świadków Jehowy - rodzice nie wyrażali zgody, nie pamiętam kto był
              stroną domagającą się takiego leczenia. Wyroku niestety też nie
              pamiętam.
Pełna wersja