co zrobic prosze o rady bo juz nie mam pomyslu

16.08.08, 00:40
Kochani mam prosbe , moze Wy cos mi pomozecie. Moj maz (jeszcze ) to
zawziety alkoholik , pracuje jeszcze (pewnie szybko go wywala ) ,
odeszlam od niego tzn, wyprowadzilam sie z corka , a on zostal w
naszym mieszkaniu . Niebieska linia , dzielnicowy ,policja ,
osrodek do walki z alkoholizmem to fikcja - byle w papierach
odznaczyc ze sprawa w trakcie interwecji a w zyciu - interwencji
brak . Za mieszkanie nie placi juz kolejny miesiac , na dziecko juz
nie wspomne . Z mieszkania robi meline , pije nonstop ,awantury
pijanstwo , burdy na porzadku dziennym i nocnym . Do tego sprowadza
sobie jakies gwiazdy osiedlowe ....w wiadomym celu - nie wiem czy
korzysta ale to najmniejszy problem . Sprawa rozwodowa
zalozona ,,,,ale co zrobic z delikwentem zeby nie zniszczyl
mieszkania ?? Dodam ze agresywny jest i zadne umawianie sie z nim
nie wchodzi w rachube ?? Na sasiadow pomoc tez nie mam co liczyc ze
w przypadku wywiadu cos powiedza bo sie boja . Prosze co wiecej glow
to nie jedna ...prosze o rade , pomoc , pomysl ......???
dziekuje za pomoc gg 1970414
    • leptis ... 16.08.08, 06:48
      Dzień Dobry Zosiusmile))

      Facet jest zameldowany w tym mieszkaniu i na dodatek
      współwłaścicielem...i to jest jego prawo przebywać w tym mieszkaniu.
      Policja nie interweniuje, sąsiedzi też...bo na razie nie ma
      przestepstwa....
      Wyprowadziłaś się z mieszkania....ja bym się tam wprowadził z
      powrotem...jeśli Ciebie psychicznie na to stać...podkreślam...bo
      Ciebie nie znam...OCZYWIŚCIE BEZ CÓRKI...jeśli tylko masz ją
      gdzie "przechować"...

      do mieszkania ilekroć, przyjdzie hołota...wywalisz na zbity
      pysk...wejścia nie ma i koniec...mężowi też alkohol do kibla wylewać
      niezwłocznie...

      Zosiasmile)..jeśli tylko stać Ciebie na samodzielny wynajem...masz
      gdzie żyć dalej....olej to użeranie...ale jak znam życie, tak nie
      jest

      Zosiasmile)...rozwód w Twojej sytuacji mieszkaniowej to jest tylko
      papierek...to nic nie zmieni, bo żaden Sąd Rodzinny go z mieszkania
      nie wyrzuci...a nawet da mu jakąś powierzchnię mieszkania do
      użytkowania...i tyle zrobi...a raczej gówno zrobi...bo tylko
      usankcjonuje jakiś skrawek mieszkania do dalszego picia...

      Zosiasmile))...Wersal w Twoim życiu się dawno skończył...i Ty musisz to
      gnojstwo wokół wytępić...picie tego skurwysyna w domu wytępić...
      daj sobie miesiąc...TAK-TAK, SIMPLUS w kieszeni....darmowy numer 112
      na policję w głowie...gość musi się nauczyć, że nie ma picia w
      domu...skurwysynie koniec...

      Zosiasmile)...jeśli, mieszkasz nie daleko...na początek po prostu
      przychodź, przebywaj tam jak najczęściej wieczorami...

      Zosiasmile)...córka nie może Ciebie widzieć ciągle obsraną przez ojca...
      teraz...w przyszłości...jeśli to jeszcze maleństwo...

      trzymaj się dziewczynosmile))

    • adamm33 Re: co zrobic prosze o rady bo juz nie mam pomysl 16.08.08, 11:11
      Przede wszystkim w pozwie rozwodowym należało wnosić o orzeczenie eksmisji małżonka z tego lokalu. Proszę również pamiętać, że za zaległości z tytułu opłat za to mieszkanie odpowiedzialność ponosi Pani na równi z mężem.
      • zoska72292 Re: co zrobic prosze o rady bo juz nie mam pomysl 16.08.08, 11:25
        Dziekuje za slowa otuchy , niestety przebywanie tam nawet na chwile
        nie wchodzi w rachube bo sie jego boje i nie bede ryzykowala ze mnie
        pobije . Z drugiej strony jak nic nie bede robic to wszyscy pijacy
        osiedlowi beda mieli gdzie miszkac a nie ja z corka . Niby z jakiej
        racji mam mu dac spokojnie zyc w naszym mieszkaniu , moze bede mogla
        go zmusic do sprzedazy mieszkania , jak nie ja to moze
        spoldzielnia . Pozdrawiam
        • z_mazur Re: co zrobic prosze o rady bo juz nie mam pomysl 16.08.08, 11:56
          Byłaś w jakimś ośrodku leczenia uzależnień?

          W każdej gminie jest taki.

          Myślę, że kontakt z osobami które znają takie problemy pomoże Ci najwięcej.

          Alkoholika chyba można zmusić do leczenia w ośrodku zamkniętym, ale nie znam szczegółów postępowania w takich sprawach.
        • leptis ... 16.08.08, 12:09
          w końcu jakiś konkret napisałaś...
          poza tym co wyżej tj. że Zosiusmile) nie możesz porzucić tego
          mieszkania...

          pójdź do Prezesa Spółdzielni...jeśli jeszcze nie byłaś...
          krótko omów sytuację...
          do rozmowy załącz pismo że w związku z tym i tym....
          chcesz rozdzielić opłaty do spółdzielni...
          bedziesz odtąd płacić osobno...zaległości...swoje zaległości...
          zobowiązujesz się uregulować do tego i tego dnia...
          to Ciebie uchroni przed prostym zlicytowaniem...jest małoletnia c.
          da Ci to trochę czasu oddechu...
          wokół pełno hien na mieszkanie zawsze się znajdzie...
          a jego koniecznie trzeba uratowć...

          żeby była jasność...formalnie to nie chroni przed eksmisją...
          nieformalnie to działa na Sąd...jakieś opłaty wpływają...
          matka z córką walczą o mieszkanie...

          A co do rad Pana Adamasmile)))
          idzie jesieńsmile)...na Niąsmile)) czekam...z utęsknieniemsmile))...
          potem zima...
          to nie są dopuszczalne terminy eksmisji, jeśli nawet...
          i nie ma zmiłuj się...Leptis z Nitkąsmile) zostaje w swoim
          domu...marzeńsmile))

          tyle

          spokojnego weekendu wszystkimsmile))
          Domismile)) odciskuję się na Twojej pięcie....smile))
          • zoska72292 Re: ...bardzo bardzo dziekuje 16.08.08, 18:35
            bardzo dziekuje za Wasze rady , sa naprawde bardzo pomocne .
            Mam nadzieje ze uda sie cos w tej kwestii zrobic .
            Nie moze byc tak ze wódka i pijanstwo bedzie gora .
            Jesli cos Wam jeszcze do glowy wpadnie , piszcie , kazdy pomysl moze
            byc tym ktory mi pomoze w tej malo latwej sytuacji .
            Jeszcze raz dziekuje
    • lapina Re: co zrobic prosze o rady bo juz nie mam pomysl 17.08.08, 19:42
      Proponuje pomoc organizacji pozarządowych z jakiego jesteś miasta?
      Napisz prosze do mnie na maila lapina@gazeta.pl, chetnie Ci pomogę
      pozdrawiam serdecznie
    • akacjax Re: co zrobic prosze o rady bo juz nie mam pomysl 17.08.08, 21:11
      Czy wzywałaś policję na interwencje, gdy był agresywny?
      Czy założyłaś mu sprawę o przemoc-skoro był agresywny?
      Czy korzystasz z pomocy dla współuzależnionych -darmowa terapia dla ubezpieczonych w NFZ? To wg mnie najważniejsze!
      Czy wnosisz o eksmisję bez prawa do lokalu zastepczego?
      Czy w ogóle wnosisz o orzekanie winy przy rozwodzie?
      Czy masz zasądzone alimenty, albo, czy wystapiłaś o zabezpieczenie alimentacyjne na czas rozwodu? (On pracuje-byłaby mozliwość egzekucji).

      Mam nadzieje, że zgłosiłaś na policji dlaczego wyprowadzasz się z mieszkania.
Pełna wersja