lenik74
16.08.08, 14:31
Witam,
za kilka tygodni mam sprawę rozwodową, pozew złożyłam sama, brzydzi mnie
pranie brudów, więc napisałam bardzo ogólnikowy i krótki pozew. Żeby nie
urazić męża. To ja od niego odeszłam, niestety nie mogłam już żyć dalej w tym
związku. Natomiast otrzymałam odpowiedź męża, napisał paszkwil na 6 stronach,
o tym jaka jestem okropna. Przykre jest, że wiele z tych rzeczy są kłamstwem.
A to najbardziej boli. Teraz nie wiem co mam robić, skoro złożyłam pozew, to
przypuszczam, że sędzia najpierw będzie pytał mnie. Miałam zamiar powiedzieć,
że ustały wszystkie więzi itd, bez szczegółów, ale teraz po tym co
przeczytałam, wiem, że mój małżonek będzie mnie oczerniał i zrobi wszystko,
żeby wystawić mnie w najgorszym świetle. jak mam się zachować? Czy też
atakować? Jestem zdruzgotana, rozmawialiśmy parę dni przed jego odpowiedzią na
mój pozew, mówił zupełnie co innego, prosił o wycofanie pozwu, prosił abym do
niego wróciła i mówił że się zmienił. A teraz to, to już nie jedna taka
sytuacja, atakuje gdy prośby i groźby nie skutkują. Jakie to jest trudne do
przetrwania. Doradźcie mi proszę, jak mam zachować się, co mam mówić?