sauber1
18.08.08, 23:13
Sam rozwód to dość skomplikowana sprawa w niektórych przypadkach. Nigdy nawet
nie myślałem o takim sposobie i rozwiązaniach problemów do których wcale nie
musi dochodzić, ale życie to nie bajka i nie żadem przypadek, lecz
następujących kolejno po sobie ciągu i splotu wydarzeń.
Z dzieciństwa pamiętam czytane mi przez prababcię bajki, niby nic tylko "Bajka
o Rybaku i Złotej Rybce", a jednak została w pamięci i posłużyła za wzór w
scenariuszu życia i myślę, że nie tylko mojego?

Ale czy ktoś zechce o takim wymiarze życia publicznie dyskutować???