zalamana29
24.08.08, 09:02
Witam wszystkich
Mam problem z moim "mężem" - bo na taką nazwę zasługuje ktoś kto
jest odpowiedzialny.
Jestem po pierwszej sprawie rozwodowej z orzekaniem winy męża. To co
teraz mam w domu to ... możnaby nakręcić dobry film sensacyjny. Ale
chodzi mi o to , ze mój Pan zabrał wczoraj nasze dziecko i zwykle
przywozil je wieczorem , natomiast wczoraj dostalam smsa ze
przywiezie mi go dopiero dzisiaj o 20 . I niektórzy mogą sobie zaraz
o mnie zdanie wyrabiac - szczególnie dobrzy tatusiowie wiec zanim
zaczną chcialabym dodac ze ja nie widze problemu by go mial te dwa
dni , tyle ze on sie dzieckiem nie zajmowal wogóle, ciągle go nie
było a wczoraj to juz przeszedł samego siebie az policja
interweniowala tak sie odgrazał. Dodam jeszcze ze dzieciatko ma 1.5
roku ja mam noc nieprzespaną , bo nie wiem jak maly spedzil
noc ,jest przyzwyczajony spac ze mna i nigdy jeszcze nie bylo
inaczej. Co ja mogę zrobic? Narazie on ma takie same prawa jak ja bo
nie mamy ustlonych sadownie wizyt . Więc chyba NIC ? Ale wole zapytac