roznica zdan przy odwiedzinach dziecka

03.09.08, 08:52
czy normalnym wg Was ze oczekuje od bylego aby zabieral
dziecko do siebie gdy bedzie chcial sie z nim widziec?

Wiem ze zalezy to od realacji z bylym, ale jakos nie moge sobie
wyobrazic ze bedzie zostawal na wizytach w moim domu.
A eks takiego czegos oczekuje po swojej wyprowadzce.

Udalo mu sie mnie wyprowadzic z rownowagi bo powiedzial ze w takim
razie wcale nie bedzie odwiedzal dziecka i to bedzie moja wina...

Ja rozumiem ze eks jest na etapie "ty sie rozwiodlas, ja ci pokaze",
bardzo czesto podkresla ze nie zamierza mi ulatwiac zycia, odnosnie
przebywania z dzieckiem, zebym ja mogla sobie w tym czasie, coś tam
coś tam...ale zaskoczyl mnie swoimi oczekiwaniami ze bedzie sie
bawil z synkiem u nas w domu...
wolalabym od razu wyznaczyc jasne granice...
pytanie jak w takiej sytuacji postapic gdy dziecko bedzie chcialo
aby tato zostal???
    • alabama8 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 08:59
      Wszystko zależy od tego w jakim wieku jest dziecko i na ile ojcu tak
      naprawdę zależy.
      Granice stawiać należy od początku. Wyobraź sobie teraz że będziesz
      miała eksa na głowie nie przez następne 2-3 miesiące tylko
      conajmniej 10-15 lat. Żadnego życia prywatnego, tylko były małżonek
      odwiedzający dziecko.
      Jeśli on chce na serio uczestniczyć w życiu dziecka to powinien je
      zabierać do siebie. U siebie dać obiad, u siebie przygotować
      kolację, u siebie zatroszczyć o odrobienie lekcji, u siebie mieć
      jakieś łaszki na zmianę i tak dalej.
      U ciebie idzie na łatwiznę. Nie musi zrobić zakupów żeby dziecko
      miało co jeść, nie musi się zatroszczyć żeby w szafie była para
      czystych skarpet.
      Wyznacz granice od początku - albo jest ojcem na 100% albo sam
      znajdzie rozwiązanie.
      • dsz27 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 09:09
        Hej,
        Ja chyba dojrzałam właśnie do takiego rozwiązania, wcześniej wolałam żeby
        spotkania z dzieckiem odbywały się albo u mnie albo gdzieś na mieście, bo nadal
        nie wiem gdzie ex mieszka.
        Ale masz rację, to pójście na łatwiznę...
      • z_mazur Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 09:35
        Zgadzam się co do stawiania granic. Im szybciej i wyraźniej tym
        lepiej.

        Chociaż wszystko zależy od relacji między rodzicami.

        Znam układy, gdy ojciec zostawał nawet kilka dni z małym dzieckiem u
        byłej żony gdy ona wyjeżdżała na delegację. U siebie nie miał aż
        takich warunków, żeby przez kilka dni zaopiekować się 2 latkiem. A
        matka też podchodziła rozsądnie i uważała, że mąż będzie lepszym
        opiekunem niż babcia.

        Takie sytuacje to jednak rzadkość. Wymagają dużej dojrzałości od
        obojga rodziców i dużej dozy dobrej woli.
        • chalsia Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 09:45
          > Znam układy, gdy ojciec zostawał nawet kilka dni z małym
          dzieckiem u
          > byłej żony gdy ona wyjeżdżała na delegację. U siebie nie miał aż
          > takich warunków, żeby przez kilka dni zaopiekować się 2 latkiem.
          A
          > matka też podchodziła rozsądnie i uważała, że mąż będzie lepszym
          > opiekunem niż babcia.
          >
          > Takie sytuacje to jednak rzadkość. Wymagają dużej dojrzałości od
          > obojga rodziców i dużej dozy dobrej woli.
          >

          no ja proponowałam takie właśnie rozwiązanie przy rocznym dziecku
          (chodziło tylko o zapewnienie opieki na wieczór, noc i poranek do
          czasu przybycia niani), eks prawie sie zgodził, jednak nexia
          wyraziła swój stanowczy sprzeciw i spełzło na niczym smile)
    • pelagaa Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 09:36
      Mnie to faceci smiesza wink Jak im matka zabrania zabierania dziecka
      do siebie, to utrudnia. Jak wymaga zabierania dziecka do siebie to
      tez utrudnia.
      Matka ma nie namawiac ojca do kontaktow z dzieckienm, ma ich nie
      utrudniac, a wymaganie zabierania dziecka przez ojca do siebie
      utrudnianiem nie jest. Jesli facet spieprzy sobie relacje z
      dzieckiem to bedzie tylko i wylacznie jego wina, nie daj soba
      manipulowac. Ja tez nie lubilam "goscic" exa w moim domu,wiec
      doskonale rozumiem, ze mozna tego nie chciec. Nie rozumiem matek,
      ktore chca owiedzin pod ich nadzorem w ich domu, jesli dziecko nie
      jest niemowleciem karmionym piersia, a facet to nie patologia.
      Opieka nad dzieckiem i wychowanie to ojca OBOWIAZEK, a nie
      wyreczanie matki.
      A zasady... jesli od poczatku nie beda jasne, bedzie pozniej jeszcze
      ciezej je wprowadzic w zycie.
      • jasmin75 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 11:41
        wiem, jak ważne jest wyznaczenie granic i wasze wypowiedzi tylko
        mnie utwierdziły i pokazały czarno na bialym, moje obawy.
        Syn ma 3,5 roku i mysle ze dla niego tez powinno byc jasne i
        czytelne że w takiej sytuacji, jak rozejście sie rodziców,
        czas z tatą to czas z tatą, a nie z tatą i mamą....
        dzięki za wypowiedzi...

        • grzegorczykp Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 13:41
          huh... chcialabym zeby i moj jeszcze maz to zrozumial.. bo dla niego spotkanie z
          dzieckiem to ciaganie mnie na 3 godzinny spacer.. bo on sobie sam nie da rady,
          sam mlodej nie wezmie, etc. a jak ja nie chce z nimi isc to utrudniam...
          ostatnio zaproponowal wyjazd do zakopanego - no to mowie, ze ja nie jade i jak
          chce to niech jedzie z mala.. jego odpowiedz.. "no i widzisz jaka jestes"

          dziwni sa Ci faceci... acha - dziecko ma prawie 3-lata, wiec nie jest to
          niemowlak, ktory musi miec mame przy sobie suspicious
          • dsz27 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 13:45
            Witajcie,

            A co byście zrobili gdyby ex nie chciał podać miejsca zamieszkania? Ja nie mam
            zamiaru ani go o to wypytywać ani inaczej się dowiadywać gdzie mieszka aktualnie.
            Ale z drugiej strony chciałabym wiedzieć gdzie w danym momencie przebywa moje
            jedno czy z czasem i drugie dziecko (syn ma ponad dwa lata a córka...jeszcze w
            brzuchu).
            • z_mazur Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 13:51
              W zasadzie jako opiekun dziecka masz obowiązek wiedzieć gdzie ono
              przebywa.
              • dsz27 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 13:57
                Właśnie o to chodzi. Poza tym ex jeśli chce też wie gdzie w danym momencie jest
                syn, np. w domu, albo u cioci takiej albo u innej - bo akurat jesteśmy u kogoś,
                u babci czy na zakupach z mamą. Jeśli tylko pyta dostaje jasną odpowiedź,
                oczywiście zgodną z prawdą.

                Chciałabym żeby powoli zaczął brać syna do siebie, tak myślę, że dla mnie będzie
                to lepsze rozwiązanie. Bo jeśli tatuś jest obecny w moim i dzieci domu przez 3-5
                dni w tyg. to mi trudno nabrać dystansu do naszego rozstania, a chciałabym bardzo...
                • lampka_witoszowska Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 21:23
                  Doniu, podczas sprawy rozwodowej bym poprosiła o adres ojca
                  z uzasadnieniem, że masz problem z uzyskaniem go

                  a jak wcześniej uprzedzisz o tym zamiarze exa, to moze przemyśli i
                  po prostu poda
                  • chalsia Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 22:13
                    lampka_witoszowska napisała:

                    > Doniu, podczas sprawy rozwodowej bym poprosiła o adres ojca
                    > z uzasadnieniem, że masz problem z uzyskaniem go

                    może odmówić podania go
                    • alfika Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 22:23
                      w sądzie?
                      nawet jak chcesz wiedziec, gdzie przebywa Twoje dziecko?
                      a odmowę musiałby chyba jakos uzasadnic?

                      tak czy siak, ja bym pewnie tak usiłowała się dowiedziec
                      sąd moż emiałby kaprys przychylic się do mojej prosby i "wyłożyc"
                      exowi, po co mi to "szczęście" poznania jego adresu
                      • chalsia Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 23:18
                        alfika napisała:

                        > w sądzie?
                        > nawet jak chcesz wiedziec, gdzie przebywa Twoje dziecko?
                        > a odmowę musiałby chyba jakos uzasadnic?
                        >
                        > tak czy siak, ja bym pewnie tak usiłowała się dowiedziec
                        > sąd moż emiałby kaprys przychylic się do mojej prosby i "wyłożyc"
                        > exowi, po co mi to "szczęście" poznania jego adresu
                        >


                        przeżyłam taką sytuację - efekt zerowy
                        • dsz27 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 04.09.08, 08:49
                          Hej,

                          Rozmawiałam z nim o tym. Może nie będzie tak źle.

                          Pozdrawiam
              • chalsia Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 03.09.08, 14:43
                z_mazur napisał:

                > W zasadzie jako opiekun dziecka masz obowiązek wiedzieć gdzie ono
                > przebywa.
                >

                tiaaaaa, szkoda tylko, że często ojciec dziecka tego prawa Ani
                uczuć matki) nie uznaje
                ja nie wiem gdzie jest moje dziecko jak jedzie z ojcem na weekend,
                jak równiez nie powiadamia mnie on o zmianach planów wakacyjnych i
                przypadkowo okazuje się, ze dziecko jest gdzie indziej niż być
                miało.
                Jak równiez mam kłopoty by skontaktowac się z dzieckiem
                telefonicznie jak jest z ojcem na wakacjach.
                Chyba udam się do sądu w kwestii takiego postępowania - o ile wiem
                śad może wezwać ojca w takiej sytuacji i zastosować pewne środki
                prawne.
                • jasmin75 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 04.09.08, 11:21
                  oto wlasnie chodzi, nabranie zdrowego dystansu do obecnej sytuacji.
                  tak sie sklada ze ani ja ani byly maz nie mamy zadnych partnerow,
                  byly wciaz sie ludzi ze do niego wroce.
                  dopoki z nami mieszka to tak naprawde jakby sie nic nie zmienilo
                  (gdyz od ponad roku zadnego wspolzycia, gotowania, prania)...
                  dlatego trudno w teraz ustalic sposob odwiedzin, czas, kiedy....
                  ale mysle ze warto bylo o tym wspomniec juz teraz, jakie sa moje
                  oczekiwania , nawet jesli eks ma inne zdanie.
    • triss_merigold6 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 04.09.08, 11:35
      To zależy od relacji między Wami.
      U mnie akurat nie ma problemu gdzie ojciec ma zajmować się
      dzieckiem, bo to zależy od dnia. W tygodniu przyjeżdża po pracy,
      czasem odbiera dziecko z przedszkola i zostaje na 2-3 godziny: da
      dziecku jeść, pobawią się, na spacer wyjdą, czasem wykąpie potomka.
      W weekendy albo zabiera syna do siebie np. na półtora dnia w tym
      nocleg albo zabiera gdzieś na wycieczkę i nie siedzą u mnie. Mnie to
      nie przeszkadza, z jeszcze mężem mogę spokojnie porozmawiać,
      poczęstować zupą czy herbatą, często razem robimy zakupy dziecięce
      wymagające pochodzenia po sklepach i przymierzania.
      Ponieważ syn z ojcem mają bdb kontakt to nie zamierzam na razie
      zmieniać formy spotkań.
      Żeby nie było wątpliwości, ja kogoś mam, nie mieszkamy razem i
      staram się o takie ustawienie spotkań, żeby panowie na siebie nie
      wpadali, bo byłoby to niekomfortowe.
      • kasiula_28 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 04.09.08, 11:50
        kurcze,triss-jak to zrobiłaś? wielu chyba mogłoby pozazdrościć takich relacji...
        ale to pewnie oznacza właśnie dorosłość,okazuje się,że jak się chce to dla
        dziecka można dużo zrobić...
        • triss_merigold6 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 04.09.08, 12:01
          Ja odeszłam od męża. Pierwsze tygodnie to było jedno wielkie
          użeranie się i pokazywanie kto komu zrobi na złość potem emocje
          opadły a ja zwyczajnie poszłam na terapię do psychologa, żeby się
          wyciszyć. Oboje kochamy dziecko i jesteśmy na tyle dorośli, żeby
          jednak powstrzymać się przed dokuczaniem, awanturami i wypominaniem.
          Żadne z nas też nie mówi źle o drugim przy dziecku, funkcjonujemy
          RAZEM jako RODZICE. Jeszcze mąż może mnie uważać za zdzirę z
          kochankiem ale obiektywnie przyznaje, że matką jestem dobrą i nigdy
          jego relacji z dzieckiem nie próbowałam zmieniać czy lekceważyć.

          Eksa cenię za mnóstwo cech, ojcem jest dobrym (jak na warunki
          krajowe - świetnym) a że zaniedbał mnie na korzyść dziecka po tym,
          jak potomek się urodził to już trudno. Ufam mu bezgranicznie jako
          ojcu - że dziecko nakarmi, odsiusia, umyje, poda lekarstwa, położy
          spać, nie zabierze w jakieś idiotyczne miejsce. Jest odpowiedzialnym
          rodzicem po prostu.
          Ze swojej strony nigdy nie zrobiłam nic co mogłoby podważyć
          autorytet i wizerunek ojca w oczach dziecka, aktualny partner też
          nie, bo jest na to uczulany.
        • chalsia Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 04.09.08, 12:03
          > ale to pewnie oznacza właśnie dorosłość,okazuje się,że jak się
          chce to dla
          > dziecka można dużo zrobić...

          jasne, że można, tyle tylko, że to wymaga zrozumienia potrzeb
          dziecka (w konkretnym wieku) oraz postwienia ich a także jego dobra
          i praw przed własnymi.
    • burza4 Re: roznica zdan przy odwiedzinach dziecka 04.09.08, 21:40
      Granice są twoje własne. Jeśli nie odpowiadają ci wizyty eksa u
      ciebie - piłka jest po jego stronie. Jeśli z oferty brania dziecka
      do siebie nie skorzysta - jego problem i jego wina. Skoro skłonny
      byłby faktycznie tak postąpić - to znaczy jedynie, że na dziecku mu
      nie zależy, a stanowi jedynie środek manipulowania tobą. I wcześniej
      czy później i tak by to wypłynęło.

      a prośby żeby tata został i tak cię pewnie nie miną (choć łatwiej
      może reagować, kiedy dziecko wraca po prostu do domu, a ojciec
      wychodzi), trzeba spokojnie powtarzać, że tata mieszka osobno i tak
      musi być, że zostać nie może.

      generalnie ja czułabym się źle goszcząc eksa dłużej u siebie, mam
      dużą potrzebę prywatności.

      Z kolei ponieważ nie wyobrażam sobie takiej ingerencji w swoje
      życie, żebym się musiała eksowi opowiadać gdzie i co robię z
      dzieckiem, to i nie uważam że ja muszę to wszystko wiedzieć kiedy
      dziecko jest z nim. Nie po to się rozwiodłam, żebym się OBCEMU
      chłopu spowiadała jak spędzam czassmile. Zresztą - teraz nawet
      paroletnie dzieci potrafią obsługiwać komórkę, można dać
      dzieckiakowi jakiegoś popa i po sprawie.

      jedyną informacją, której ojciec/matka ma pełne prawo oczekiwać to
      kiedy przyjechać po dziecko/kiedy dziecko wraca do domu. Reszta
      pytań jest ingerencją w czyjąś prywatność.

      naturalnie to się tyczy sytuacji jeśli ojciec nie jest z gatunku
      tych, co dzieciaka wezmą do klubu go-gosmile.
Pełna wersja