grożenie i zastraszanie

04.09.08, 12:47
Czy ktoś tutaj orientuje się jak to jest kiedy składam zawiadomienie
na policji o zastraszaniu i grożeniu , to czy musi sprawa taka iść
do sądu , czy można tylko takie zawiadomienie złożyć. I co daej robi
policja.Mam już dosyć grożenia mi przez męża a z drugiej strony nie
chciałabym aby sprawa dotarła do sądu. Wiem że niektóre kobitki
składały takie zawiadomienia na policji , jak to potem wygląda ile
się czeka itd.
    • z_mazur Re: grożenie i zastraszanie 04.09.08, 13:08
      Policja zgłoszenie musi przyjąć, takie zgłoszenie trafia do
      ewidencji i policja musi wszcząć odpowiednie czynności. Wezwać na
      przesłuchanie, sprawdzić okoliczności.

      Takie przestępstwo jest jednak ścigane tylko na wniosek, więc jeśli
      nie złożysz doniesienia do prokuratury o popełnieniu przestępstwa,
      to na zgłoszeniu na policję się skończy, ale jakiś ślad już zostanie
      i jakieś kroki przez policję zostaną podjęte.
    • timi_i_aga Re: grożenie i zastraszanie 04.09.08, 15:05
      Ja zgłosiłam fakt grożenia mi przez mojego jeszcze męża. Ale wniosku nie
      składałam żeby sprawa poszła do sądu. Policja przyjęła, wiem, że mieli kogoś
      wysłać do niego do domu ale czy ktoś był i jak to dalej było nie wiem.
      • sauber1 Re: grożenie i zastraszanie 04.09.08, 19:43
        Nożem można chleba nakrajać, ale i człowieka zabić ...
    • kingas38 Re: grożenie i zastraszanie 04.09.08, 19:48
      To jest na zasadzie i chciałabym i boję się ... musisz sie zastanowic czego
      chcesz... grozby i zastraszanie to podchodzi pod znęcanie się psychiczne ...
      • sauber1 Re: grożenie i zastraszanie 04.09.08, 22:54
        Jak trafiają się awantury domowe, a facet zbyt mało tolerancyjny oporny i w
        furażerce chodzić nie chce, to zawsze jest wyjście, można przy dobrych układach
        pod niebieską kartę podciągnąć, pojechać ostro, statystyki same za się mówią. A
        jak jeszcze ma kasę to chętnych do pomocy nie brak i tak jak wyżej pisałem, ale
        trzeba uważać by nie pokaleczyć się też ...
    • nie.moge.w.nocy.spac Re: grożenie i zastraszanie 05.09.08, 04:49
      Faktycznie musisz zglosic wniosek o sciganiu delikwenta. Ale to jeszcze nie wszystko. Policja, owszem, wniosek przyjmie, ale jeszcze jest prokuratura. A tu bywa roznie. Musisz miec swiadkow lub nagrania. Inaczej tylko wezwa grozacego, porozmawiaja z nim i jesli on oswiadczy, ze nic takiego nie bylo, sprawa jest umorzona. Sama przez to przeszlam, to wiem. Znam prokuratora, ktory umorzyl wiele spraw, np. o obnazanie sie ojca przy dzieciach (moich, naszych dzieciach). Corki 8 i 10 lat to potwierdzily. Prokurator wezwal meza, porozmawial z nim uprzejmie i dowiedzial sie (co napisal potem w uzasadnieniu), ze obnazanie sie mialo charakter przejsc rano do toalety bez slipek. Dodal jeszcze, ze nawet, gdyby tak bylo, to nie ma w sprawie interesu spolecznego, interes bylby, gdyby spotkalo to dwie inne dziewczynki na ulicy. Ale w domu tyran moze byc. Innym razem maz mi grozil, ze zabije, biegal za mna z nozem, bil, ale to bylo w domu, bez swiadkow i obrazen. Bo jakimi swiadkami moga byc w mniemaniu prokuratora dzieci stron konfliktu? Swiadkami nastawionymi przez matke wink

      Tak wiec zdobywaj DOWODY na jego przestepstwa. Grozenie jest karalne, ale to zalezy, czy trafisz na prokuratora-idiote, czy na prokuratora-profesjonaliste.
      Trzymaj sie.
Pełna wersja