znowu potrzebuje waszej pomocy. jakie on ma prawa?

13.09.08, 12:12
juz trzeci miesiac po rozwodzie. jeszcze nie udalo mu sie zaplacic alimentow.
jak powiedzialam, ze dam sprawe do komornika to uzywal okreslen 'dojenie do
konca zycia' 'ma mozliwosc sie kykpic' 'te pieniadze daja mu wolnosc' ...
a podobno tak bardzo kocha corke i tak za nia teskni.
mieszka w uk.
przyjezdza za dwa dni bo podobno szuka pracy blizej rodziny.

ma ograniczone prawa (bez problemu sie na to zgodzil) do "współdecydowania o
istotnych sprawach związanych z wykształeceniem, wychowaniem i leczeniem
dziecka". Tyle w wyroku mimo iż w pozwie dokładnie określiłam jak widzę jego
spotkania z dzieckiem.
Powiedzcie mi prosze co to tak naprawde oznacza w praktyce. Co on może? Może
ja zabrać na kilka dni?

Jestem przerażona bo dogadywaliśmy się dość dobrze do momentu kiedy
'postraszylam' go komornikiem. Teraz jest pelen nienawisci. Jest nieprzewidywalny.
A ja chciałabym mieć jasność co prawnie jemu przysługuje.
Myslałam, że to właśnie będzie w wyroku a jak widać to dużo dowolność
interpretacji. Kodeks też czytała ale nie mam jasnej odpowiedzi.

Prosze o pomoc.
    • inspiracja1 i jeszcz jedno pytanie do prawnika 13.09.08, 12:17
      każdy prawnik mówi inaczej. jego inaczej a mój inaczej smile)

      już ponad rok mamy rodzielność majątkową. zrzekł się mieszkania, które
      'wspolnie' kupiliśmy jako małżeństwo, na moją rzecz (wraz z kredytami
      oczywiście) przed notariuszem. a teraz uważa, że ma podstawy aby dostawać połowe
      pieniędzy z wynajmu tego mieszkania.

      Różni różnie mówią. Może ktoś ma pewność co do odpowiedzi. Podobno taka
      rozdzielność musi mieć jakiś kilkuletni czas na uprawomocnienie.

      Nie chce aby się to sądem skończyło.
      • tricolour To bardziej skomplikowane... 13.09.08, 12:24
        ... choć faktem jest, że zrzekł się. Problem w tym, że intencją zrzeczenia mogło
        być zamieszkania dziecka w odpowiednich warunkach, a wynajęcie można potraktować
        jako złe rozporządzanie darowanym majątkiem i próbować odkręcić sprawę.
        • inspiracja1 Re: To bardziej skomplikowane... 13.09.08, 12:40
          tricolour napisał:

          > ... choć faktem jest, że zrzekł się. Problem w tym, że intencją zrzeczenia mogł
          > o
          > być zamieszkania dziecka w odpowiednich warunkach, a wynajęcie można potraktowa
          > ć
          > jako złe rozporządzanie darowanym majątkiem i próbować odkręcić sprawę

          dużo pisania ale nie o to mu chodzilo.
          uwierz, że naprawde chodzi mu tylko o pieniądze
          • tricolour W sumie nie dziwie się... 13.09.08, 12:56
            ... pieniądze są jedyną rzeczą, która łączy po rozwodzie. O nic innego już nie
            może chodzić.
    • tricolour No... masz dośc wyraźnie napisane... 13.09.08, 12:20
      ..." współdecydowania o istotnych sprawach związanych z wykształceniem,
      wychowaniem i leczeniem dziecka". Do istotnych spraw należą: miejsce
      zamieszkania, kierunek studiów, zgoda obojga rodziców na jakiś zabieg itp.

      Ojciec może zabrać dziecko na kilka dni jeśli mu na to pozwolisz, bo w tymże
      samym wyroku jest wyraźnie napisane gdzie jest miejsce zamieszkania dziecka -
      przy matce. Komornika mu nie daruj, bo dziecko do życia potrzebuje pieniędzy tak
      samo jak ojciec. Dziecko też chce być wolne...
      • burczybrzuszek Kilka porad... 13.09.08, 12:32
        Ojciec, o ile nie ma wyraźnego ograniczenia, może w granicach rozsądku robić
        wszystko.
        Wskazanie w wyroku tych szczególnych przypadków, jest nakierowaniem rodziców na
        tzw. dobro dziecka.
        Czyli chodzi zarówno o opiekę, jak i pieczę nad dobrem dziecka i wpływem na jego
        przyszłość.
        Jesteśmy w Unii, obowiązuje nas co raz więcej wspólnych przepisów. Także
        socjalnych. Tych związanych zarówno z bytem dziecka, jak i jego pozycją w nowym
        dla niego wymiarze.
        Lepiej być umiarkowanym w swoich zamiarach, i robić wszystko zgodnie z zasadami
        współżycia społecznego.

        Co do pozostałych kwestii, czyli obecnego podziału, starego majątku:
        to on Cię może w nos pocałować !!!
        Teraz po wszystkim i po podziale nic Ci już zrobić nie może !
        Ty za to jemu, jeśli będzie się migał od płacenia alimentów, możesz zrobić
        duuużoooo! I to bardzo...

        Tylko nie daj się zastraszyć!
        Niech pamięta, że w polskich więzieniach największa ilość osadzonych to właśnie
        alimenciarze....
    • chalsia Re: znowu potrzebuje waszej pomocy. jakie on ma p 13.09.08, 14:00
      > ma ograniczone prawa (bez problemu sie na to zgodzil)
      do "współdecydowania o
      > istotnych sprawach związanych z wykształeceniem, wychowaniem i
      leczeniem
      > dziecka". Tyle w wyroku mimo iż w pozwie dokładnie określiłam jak
      widzę jego
      > spotkania z dzieckiem.
      > Powiedzcie mi prosze co to tak naprawde oznacza w praktyce. Co on
      może? Może
      > ja zabrać na kilka dni?


      praktycznie prawnie oznacza to, że nie może zabrac jej nigdzie bez
      Twojej zgody.
Pełna wersja