bambi29
15.09.08, 13:16
Jakie to ma szanse i jaki sens na przyszłość?
Po dwóch nieudanych związkach, rokujących wielkie nadzieje (w tym
nieudanym kilkuletnim małżeństwie, zakończonym zdradą i odejściem
jego) związałam się z nowym partnerem.
Ja go nie kocham, natomiast on kochał mnie bardzo, kochał - bo teraz
nie wiem jak jest. Po wszystkich moich przejściach zapragnęłam
spokoju i stabilizacji. On był zawsze obok, służył pomocą i radą.
Zakochał się we mnie. Postanowiłam z nim być - jest tak inny od
moich dawnych partnerów.
Nie kocham go, nie ma też chemii z mojej str. - właściwie wiedział
o tym od początku, że z mojej strony, oprócz przyjaźni, jest tylko
szansa na coś więcej.
Chyba powoli zazzyna mu to przeszkadzać. Czemu jest zdziwiony?
Myślę, że mamy szansę na spokojny (może udany) związek. Pewnie
trzeba nad tym pracować.
Mam jedno dziecko z poprzedniego związku, za jakiś czas chcę więcej.
Jestem przed 30.stką.
Czy uważacie, że to ma sens? Dodam, że po wcześniejszych związkach
jestem już trochę wypalona.
Poradzcie co zrobić i w którą stronę pchać ten wózek?