3konieczynka
17.09.08, 12:57
Witam
jak w temacie.
od czasu rozwodu moja przeukochana tesciowa meczy mi dzieciaki.
sa male i łatwo im nabałaganic w glowie.
ciagle sie ich wypytuje kto do mnie przychodzi do domu, kto u mnie spi (wogole
co za pytanie-pomijam) kto do mnie dzwoni o czym rozmawiam prez telefon.
chcialabym uchronic moje kochane dzieci przed tego typu zachowaniami.nie wiem
dlaczego ta kobieta to robi i jaki ma w tym cel?
zeby udowodnic ze rozwiodlam sie z jej synem bo kogos mam - co jest absurdem?
Moj ex bierze dzieciaki 2x w tygodniu (nie jest to sadownie uwarunkowane) i
wozi ich tam do swojej mamusi ktora robi im z mozgu wode.
czy jest jakis sposob- nie wiem wydanie sadownie zakazu widywan z babcia?
to z kolei sie wiarze pewnie z opiniami psychologow a tego nie chce.
czy ja jako matka mam prawo do decydowania o tym z kim moje dzieci sie
spotykac beda?