one4all 23.09.08, 20:35 Mam pytanie. Moge miec sprawe o przyznanie alimentow. Moge zostac obciazony kosztami sadowymi? Czy moge tez zostac zobowiazany do oplacenia adwokata mojej bylej? M. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
akacjax Re: sprawa o alimenty-koszty sadowe i adwokata 23.09.08, 22:01 Jeżeli obie strony zgodzą się na propozycję, na zasadzie ugody sądowej-nie ma kosztów żadnych. Odpowiedz Link
plujeczka Re: sprawa o alimenty-koszty sadowe i adwokata 24.09.08, 07:49 zdaje sie ,że przy sprawie alimentacyjnej nie płaci sie kosztów adwokata swojej byłej zony natomiast mozna być obciazonym kosztami adwokata małzonki jeżeli sąd stwierdzi rozwód z twojej wyłącznie winy.Ale tutaj koszty nie mogą byc wyższe niż około 1500 zł ( tak przynajmniej wyczytałam na internecie)Ale może ktoś ma włąsne doświadczenie w tej sprawie i sie podzieli, moja sprawa tra zatem jeszcze nie wiem jakie koszta mnie czakaja ale o tym Wam napiszę. Odpowiedz Link
one4all Re: sprawa o alimenty-koszty sadowe i adwokata 24.09.08, 08:31 To nie jest moja zona, nie bylismy malzenstwem, nie mamy rozwodu. Grozi mi sprawa bo chce wiecej kasy i straszy, ze bede musial zaplacic koszty sprawy i jej adwokata tez. Wiem, ze moglbym pojsc z tym do prawnika, ale myslalem , ze tutaj szybciej i prosciej wszystkiego sie dowiem. Ktos mi jeszcze cos podpowie? Odpowiedz Link
akacjax Re: sprawa o alimenty-koszty sadowe i adwokata 24.09.08, 08:41 Rozumiem, że nie chcesz się zgodzić na podwyższenia alimentów zaproponowane przez matkę Twojego dziecka. Czy są to niebotyczne kwoty? Na tym forum czasem łatwiej zmienić punkt widzenia podając bliższe szczegóły. A kwestie proceduralne-najlepiej na forum prawników: www.forum.prawnikow.pl/ Odpowiedz Link
one4all Re: sprawa o alimenty-koszty sadowe i adwokata 24.09.08, 10:31 Nie jest to niebotyczna kwota. Chodzi o to czy mam pojsc na reke sobie i jej a przede wszystkim corce i zgodzic sie "po dobroci" czy isc do sadu i miec to na papierze. Chozi tylko o to, ze jak raz jej ulegne to zacznie mnie jeszcze bardziej gnoic i robic problemy przy wizytach a w szczegolnosci boje sie, ze sie rozbestwi i bedzie mi co rok podwyzszac szantazujac sadem. Dlatego ciekaw jestem, czy bede musial poniesc koszty prawnikow przy sprawie alimentacyjnej, jesli tak to wydam kilka tys zl, w takim razie nie ma co walczyc w sadzie tylko dogadac sie po za sadem, mowiac konkretnie ale "nieladnie" taniej wyjdzie, ja zaoszzcedze i kasy i nerwow, a dziecko nie zabraknie. Poprostu nie wiem jaki wariant wybrac, o ile mam jeszzce wybor, moze juz w poniedzialek po sobotniej awanturze o kase(hehe jak ten teleturniej w TVP) poleciala do sadu... Naprawde nikt tu sie nie orientuje w temacie? Odpowiedz Link
chalsia Re: sprawa o alimenty-koszty sadowe i adwokata 24.09.08, 11:00 > Chodzi o to czy mam pojsc na reke sobie i jej a przede wszystkim > corce i zgodzic sie "po dobroci" czy isc do sadu i miec to na > papierze. idż sobie, jej i córce na rękę - wszystkim Wam to na dobre wyjdzie, zanim to zrobisz poproś jednak eks o przedstawienie zestawienia kostzów utrzymania dziecka i przedyskutuj z nią oraz zachowaj sobie kopię na przyszłość. > Chozi tylko o to, ze jak raz jej ulegne to zacznie mnie jeszcze > bardziej gnoic i robic problemy przy wizytach a w szczegolnosci boje > sie, ze sie rozbestwi i bedzie mi co rok podwyzszac szantazujac > sadem. nie sądzę by zaczęła Ci robić problemy z kontaktami jeśli "pójdziesz jej na rękę" w sprawie alimentów Ona ma podstawy by co rok domagać się podwyższenia jakiegoś alimentów - z prostego powodu - dziecko rośnie a więc więcej je, nosi wieksze a więc i czesto droższe ubrania, buty, ma coraz większe potrezby rozowojowo-wychowawcze itp. Możecie się z eks umówić, że rewidujecie i dyskuktujecie koszty utrzeymania córki co np. 2 lata i jęsli ida w górę to podniesiesz alimenty > Dlatego ciekaw jestem, czy bede musial poniesc koszty prawnikow przy > sprawie alimentacyjnej, jesli tak to wydam kilka tys zl, w takim > razie nie ma co walczyc w sadzie tylko dogadac sie po za sadem, > mowiac konkretnie ale "nieladnie" taniej wyjdzie, ja zaoszzcedze i > kasy i nerwow, a dziecko nie zabraknie. adwokat eksi nie będzie kosztował dużo (ale nawet wtedy LEPIEJ jest się dogadać po za sądem) - są konkretne taksy (są w necie) za adwokata, którymi posługuje się sąd zasądzając zwrot kosztów adwokackich. W przypadku sprawy sądowej nie zakończonej ugodą i przy orzeczeniu alimentów na poziomie jaki chciała eks na pewno będziesz obciązony kosztami sądowymi oraz jej adwokata Odpowiedz Link
one4all Re: sprawa o alimenty-koszty sadowe i adwokata 24.09.08, 11:55 Dzieki za wypowiedz. Jak czytam te rozne historie na roznych forach i slysze opowiadania znajomych to mi sie niedobrze robi... Jakie te zycie jest chore. Co mnie obchodzi czyjs prawnik w takiej sytuacji? Nie dosc , ze pewnie mialbym swojego to jeszcze jej mam oplacic? Chce niech wynajmuje i sama placi... Jesli ja co rok/dwa bede musial podnosic alimenty to na jakiej kwocie sie skonczy? JUz teraz to dla mnie spora kwota, z czego pozniej zyc? A o liste wydatkow na corke moge pomarzyc, wysmieje mnie, nie ma z kim rozmawiac... Mysle, ze nie wydaje tyle ile zada, tzn ze swoich pieniedzy. Poprostu chce zerowac na mnie, utrzymywac corke z alimenow a swoja czesc wydawac na siebie. Logiczne sa dla mnie wasze argumenty,i sam wolalbym pokojowe rozwiazanie ale jak sobie to wszystko dodam do kupy to krew mnie zalewa i bunt sie we mnie rodzi... Odpowiedz Link
tricolour Jeżeli jest tak jak piszesz... 24.09.08, 12:53 ... to idź do sądu. W sądzie musi ex zrobić tabelkę i zestawienie wydatków, bo musi być podstawa do wyroku. Wtedy zobaczysz czy rzeczywiście chce Cię kroić, czy może są podstawy do podniesienia alimentów. Ogólny pomysł, że z wiekiem na dziecko potrzeba coraz większych sum jest wymysłem nie do przyjęcia więc się nim nie przejmuj. Asekuracja alimentów przez Fundusz Alimentacyjny do kwoty 750zł daje pojęcie o wydatkach na dziecko. Odpowiedz Link
scibor3 Re: Jeżeli jest tak jak piszesz... 24.09.08, 15:22 Do kwoty 500 zł, przy dochodach, nie przekraczających, 750 zł na osobę. Odpowiedz Link
chalsia Re: Jeżeli jest tak jak piszesz... 24.09.08, 23:27 > Ogólny pomysł, że z wiekiem na dziecko potrzeba coraz większych sum jest > wymysłem nie do przyjęcia więc się nim nie przejmuj. może dla Ciebie jest to wymysł, ale dla osoby na codzień odpowiedzialnej za wychowanie dziecka przez lat xx wymysłem to nie jest. I sądy jak najbardziej podzielają tę opinię. I słusznie. Odpowiedz Link
nicol.lublin ja jeszcze nie miałam sprawy, ale... 25.09.08, 09:12 ... to chyba niemożliwe aby sąd nakazywał zwrot kosztów adwokata. przecież to oznaczałoby że matka dziecka może wnosić sprawę co roku i co wtedy? co roku ojciec będzie ponosił koszt adwokata? u mnie to tysiąc złotych. ja bym wolała mieć czarno na białym, czyli wybrałabym sąd. będziesz wiedział czy żadania ex są uzasadnione, no i poznasz wyliczenia wydatków. odwiedzasz dziecko, więc mniej-więcej wiesz co ma kupowane, prawda? sprawa sądowa może zupełnie przypadkowo oczyścić atmosferę między wami. bo tak będziesz ciągle się czuł oszukiwany i okradany. Odpowiedz Link
tricolour Słusznie dla kogo? 25.09.08, 09:29 Czy 1000zł na dziesięciolatka miesięcznie wystarczy? Wątpię. Weźmy półtora. Czy stuzłotowy wzrost rocznie wystarczy? Załóżmy, że wystarczy. Wychodzi, że na koniec studiów (xx lat) młody człowiek dostaje 3000zł alimentów, co w żaden sposób nie motywuje do pracy, a skłania do życia z alimentów. Nie chciałbym być w taki sposób wychowywany. Odpowiedz Link
chalsia Re: Słusznie dla kogo? 25.09.08, 23:55 > Wychodzi, że na koniec studiów (xx lat) młody człowiek dostaje 3000zł alimentów > , > co w żaden sposób nie motywuje do pracy, a skłania do życia z alimentów. Nie > chciałbym być w taki sposób wychowywany. miałes to szczęscie, że w pokoleniu Twoich/moich rodziców i rozwodoów było dużo mniej i zupełnie inne realia życia. To co tu opisałes jest problemem wychowawczym, ale nalezy też pamiętać, że po 18 roku życia alimenty stają się sprawą między ojcem a dzieckiem, gdzie ojciec może z tymże studiującym dzieckiem negocjować. Odpowiedz Link
deddi Re: sprawa o alimenty-koszty sadowe i adwokata 25.09.08, 11:13 spokojnie. w przypadku rozprawy sądowej sąd ustali taką wysokość alimentów, żeby i tobie pozostała kwota wystarczyła conajmniej na utrzymanie. poza tym podwyższanie alimentów też odbywa się na zasadzie adekwatnej do twoich zarobków i zbyt często też nie można wnosić o to. na twoim miejscu jednak rozwiazałbym całą sprawę w oparciu o sąd - najlepiej w formie ugody, żeby mieć wszystko oficjalnie załatwione. a swoja droga polecam serie artykułów w temacie: alimenty.wieszjak.pl. prawnika ci nie zastapi, ale moze podjac decyzje czy warto wynajmowac adwokata, czy nie. Odpowiedz Link
chalsia Re: sprawa o alimenty-koszty sadowe i adwokata 26.09.08, 00:04 akacjax napisała: > Rozumiem, że nie chcesz się zgodzić na podwyższenia alimentów zaproponowane > przez matkę Twojego dziecka. Czy są to niebotyczne kwoty? Na tym forum czasem > łatwiej zmienić punkt widzenia podając bliższe szczegóły. no cóż , na innym forum autor wątku napisał, że obecnie płaci 300 zł na dwuletnią córkę. Odpowiedz Link