jamama_live
28.09.08, 23:51
16 lat małżeństwa- czworo cudownych dzieci, mąż alkoholik, tyran,
despota i nierób.Wytrzymałam tylko- lub- aż 16 lat, zależy jak kto
woli, ale dłużej już nie mam sił. Zabrałam dzieci i kota i
wyprowadziłam się do rodziców.Małżonek zakochany bez pamięci w
puszce piwa doprowadził do skrajnej nędzy naszą rodzinę-złożyłam
pozew i czekam z niepokojem bo jak dostanie pozew alimentacyjny i
rozwodowy to albo mnie zabije albo zatruje mi życie do
końca,przerobiłam już próbę samobójczą jego, wynoszenie z domu
wszystkiego co można spieniężyć, wymyślane choroby-depresyjki i inne
cuda.Nastawiony na swoje jestestwo i obwiniający mnie o
całokształt .Pozew jest z orzekaniem o winie i o pozbawienie tatusia
praw do dzieci napiszcie proszę co mnie czeka w sądzie, jak długo
trwa taki rozwód jak chronić dzieci bo tylko one trzymają mnie przy
życiu.Wspomnę że tatuś nie łoży na dzieci z własnej woli więc pewnie
alimentów przyznanych też płacić nie będzie Ratunku-czemu bliscy
ludzie tak ranią?