Dodaj do ulubionych

Bardzo proszę o poradę...pilne..

30.09.08, 09:54
Jesteśmy po badaniach w RODK, dostałam opinię.

W celu przypomnienia: pozew złozył mąż - bez orzekania o winie. Ja
się na rozwód nie zgadzam. Nie pracuję, mamy jedno dziecko z
autyzmem - choroba ta została zdiagnozowana i potwierdzona przez 3
niezależne ośrodki ( przy czym jeden dodatkowo stwierdził znaczne
opóźnienie umysłowe ), dziecko ma także orzeczenie o
niepełnosprawności gdzie jest napisane, że wymaga długotrwałej,
intensywnej terapii oraz współudziału na codzień opiekuna w terapii.
Dokuemnty te oczywiście zostały przeze mnie przedstawione w RODK.

A opinia RODK ( skróty ) wygląda tak:

-Pozwana po urodzieniu syna skoncentrowała się na nim tak, że
przepisywała mu różne choroby i deficyty rozowjowe aż w koncu
uwierzyła, że dziecko jest dzie ckiem autystycznym. Wierzy w to do
dzisiaj, traci pieniądze na rehabilitację. Na pracę zawodową nie ma
czasu.
- Powód wyczerpal siły, ktore pozwalały mu trwać w związku
-Pozwana święcie wierzy w autyzm dziecka i jest przekonana, że jej
powinnością jest rehabilitacja dziecka za wszelką cenę
- Ojciec zajmuje się dzieckiem wieczorami i w weekendy. Zajmuje się
nim wtedy. Stara się zaintersować chlopca programami edukacyjnymi (
q... on się stara? To ja wszystkie kupiłam, ja je włączam, a opieka
Tomka polega na tym, że żaba siedzi koło niego i patrzy, jak tatuś
gra np, na ogame )

Wyniki konsultacji psych są takie:

W rzeczowym kontakcie słownym, prawidłowo zorientowana ( znaczy że
co, że chlopcow wolę? ) w nastroju obniżonym. Przekonana o
wystepowaniu autyzmu u dziecka a jego sprawne obecnie funkcjonowanie
jest wynikiem ciągłej terapii. Nie dostrzega ( sic! ) dysfunkcji w
funkcjonowaniu jej związku małżeńskiego.

I wnioski końcowe RODK:
1. wyniki badań wskazują, że dziecko jest emocjonalnie związany z
obojgiem rodziców w sposób naturalny i trwały.
2. Zdecydowana postawa powoda zdaje się przekreślać szanse na
reaktywowanie pożycia i odbudowanie więzi małżeńskich. Trudno
wskazać szasne na rekonstrujcję związku.

Prawdę mówiąc, zgłupiałam. I nie wiem, czy ta opinia to powtarzanie
opinii powoda, stwierdzenie tego, co ustalono, czy też jest to
opinia RODK, jak można stwierdzić ze ja "Święcie wierzę a autyzm" -
ja nie wierzę, ja to wiem! Nie przypisywałam mu sama żadnych chorób,
autyzm daje różne objawy, zanim "wpadli" lekarze na to, ze to autyzm
podejrzewali inne choroby....Co to za stwierdzenie: traci czas na
rehabilitację" ? ja zawsze mężowi tłumaczę: trzeba go uczyć. nawet
jesli nie przeczyta quo vadis to będzie umial powiedzieć,że chce mu
się siku...

Poryczałam się jak to czytałam...
3. Mimo tych negatywnych prognoz badania wskazują, iż orzeczenie
rozwodu będzie sprzeczne z dobrem maloletniego dziecka naruszy
bowiem jego stabilizację emocjonalną i bytową, pogorszy warunki
opiekuńczo-wychowawcze i moze spowodować trudne do przewidzenia
skutki dla psychoomocjonalnego rozwoju chłopca.
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: Bardzo proszę o poradę...pilne.. 30.09.08, 10:18
      Agnieszko, ale tu trudno się odnieść do tego bez znajomości
      osobiście Twojej sytuacji. Ty mówisz, że dziecko jest chore i masz
      na to potwierdzenie w postaci diagnoz. Jednocześnie cytujesz tu
      opinię RODK'u, z której wynika, że dziecko nie jest autystyczne.

      Przecież my nie rozstrzygniemy tutaj tej kwestii.

      Opinia RODK'u wydaje mi się dosyć obiektywna i wyważona. Na dodatek
      jest dla Ciebie korzystna, bo może pomóc Ci odwlekać kwestię rozwodu.

      Co do "prawidłowego zorientowania", to myślę, że chodziło o
      umiejętność oceny sytuacji i ustalania priorytetów. Czyli ogólnie
      odnajdujesz się w sytuacji i wiesz co jest ważne. smile
      • agnieszkatk Re: Bardzo proszę o poradę...pilne.. 30.09.08, 10:29
        No własnie...

        I nie wiem, co mam z tymz robić. dziecko niestety jest autystyczne.
        Diagnozowane mi.in w Synapsis - a to uznany ośrodek... i ta diagnoza
        była dostarczona do RODK, ktory przecież ekspertem w tej dziedzinie
        nie jest... Opinia nie jest wyważona, bo zrobiliw niej ze mnie , nie
        wiem, nawiedzoną babę przypisującą dziecku nieistniejące schorzenie.
        Na dodatek są w niej błędy, np. napisali,że to mąż inwestuje w
        programy edukacyjne i zachęca dziecko do pracy z nimi, czego nigdy
        nie robił.
        Fakt, jest dla mnie "korzystna" o ile w tej sytuacji coś może być
        korzystne... I w zasadzie wiem, że zaden sąd nie czyta ( jak któryś
        czyta, to przepraszam ) środka opinii, tylko poczatek i wnioski
        końcowe, ale dla mnie to jest opinia tak dziwaczna, że zastanawiam
        się, czy nie powinnam jej zakwestionować, a mam na to jeszcze 5 dni..
          • agnieszkatk Re: Bardzo proszę o poradę...pilne.. 30.09.08, 10:59
            Ma 5,6 roku. Widzieli go w RODK, napisane jest, że zachowywał się i
            bawił adkwatnie do wieku, wchodzil w powierzchowny kontakt z
            psychologiem. Mam kilka dokumentów z róznych instytucji, poza tym
            dziecko jest pod stała opieką pedagoga, psychologa, terapeuty
            integracji sensorycznej.
    • sauber1 Re: Bardzo proszę o poradę...pilne.. 30.09.08, 10:51
      agnieszkatk napisała:

      > Jesteśmy po badaniach w RODK, dostałam opinię. ...


      Przykry to fakt kiedy dziecko nie jest zdrowe, ale kwestionuj wszystko co wg
      Ciebie nie jest zgodne z prawdą, masz do tego prawo. A to czy trudne do
      przewidzenia są skutki pewnych działań, nie wiem, czasem to oczywiste i widać
      już teraz, tylko nie zawsze i wszyscy chcą to dostrzec w porę, a tu jak myślę na
      względzie masz tylko dobro dziecka?
      • agnieszkatk Re: Bardzo proszę o poradę...pilne.. 30.09.08, 11:05
        Prawdę mówiąc, to obawiam się, że na podstawie opinii RODK adwokat
        mąza będzie chciał udowodnić, że autyzm to faktycznie wymysł matki
        po to, żeby nie pracować i uzyskać większe alimenty, małżonek
        proponuje mi 400 zł. A ja naprawdę pracowałam ile się dało, zakład
        pracy padł na początku roku, trudno iść do pracy, gdy tylko ja
        chodzę z dzieckiem na terapię...

        Chodzi mi już tylko o syna. Gdybym była sama mogłabym unosić się
        honorem, godnością, nie wiem, czym jeszcze i poszłabym w diabły...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka