wyjazd na urlop za granicę - ex się sprzeciwia

01.10.08, 22:19
Mam taki problem. W czerwcu wyrobiłam paszporty dla dzieci (z pomocą
sądu). Wtedy jeszcze mąż wyraził zgodę na wyjazd z dziećmi na urlop.
W sierpniu odbyła się sprawa rozwodowa. Ustalone zostały w wyroku
rozwodowym kontakty exa z dziećmi w każdy wtorek i czwartek i co
drugi weekend. Ex w weekendy owszem zabiera dzieci, natomiast w
tygodniu bardzo rzadko to robi. Zaplanowałam wyjazd do Tunezji z
dziećmi. Poinformowałam exa, przepadł jego jeden weekend, więc
zaproponowałam inny w zamian. Za dni w tygodniu, w które nie będzie
mógł spotkać się z dziećmi, także zaproponowałam dodatkowe terminy.
On napisał mi maila następującej treści: "Oznajmiasz mi że
wyjeżdżasz na urlop nie musisz tego robić jak pojedziesz sama bez
dzieci, ja oznajmiam Ci ze zgodnie z wyrokiem Sadu i ustaleń na
jakie TY naciskałaś uzgodnione są dokładnie terminy urlopów naszych
z dziecmi i terminy moich spotkań z nimi. Biorac pod uwage te
informocje i Twoje dziwne zachowanie od pewnego czasu nie zgadzam
sie na wyjazd dzieci. Jezeli mimo to sprobujesz "porwac" moje dzieci
sprawe skieruje do wlasciwych wladzy". Wyjazd mam zapłacony. Nie
chcę rezygnować napewno. Dzieci także nakręcone. Doradźcie mi proszę
co On może zrobić?. Czy może w jakiś sposób zablokować mi wyjazd z
dziećmi?. Mam maile z czerwca, gdzie wyraźnie pisał, że zgadza się
na wyrobienie paszportów. Wtedy natomiast tak sobie grał ze mną
przez dwa miesiące, ale nie chciał ze mną pójść do urzędu
paszortowego. Złożyłam sprawę w sądzie. On wtedy rozbrajająco
powiedział "nie wiem po co tu jestem, przecież ja wyrażam zgodę na
paszporty". Dzięki temu sąd wtedy ustalił termin i musiał się
zgłosić w urzędzie paszportowym. Potem już nie było rozmów na tem
temat. Aż do dzisiaj. Wyjazd mam zaplanowany na 9-ego.

    • tricolour Niech sie facet buja... 01.10.08, 22:29
      ... i złoży skargę do "odpowiednich władz", że matka pojechała z dziećmi na
      wakacje wcześniej o tym informując i proponując spotkania w innym terminie.
      Wyśmieją go i wywalą za drzwi.

      Oczywiście facet może przeszkodzić zwykłym telefonem z kretyńskim tekstem więc
      nie informuj durnia na przyszłość, póki nie zacznie zachowywać sie jak dorosły
      człowiek.
      • rene15 Re: Niech sie facet buja... 01.10.08, 22:34
        Tri,

        Jak może przeszkodzić "zwykłym telefonem". Niezrozumiałam tego?
        • tricolour Teoretycznie może... 01.10.08, 22:40
          ... zadzwonić na lotnisko i powiedzieć, że masz w bagażu pięć kilo heroiny. Na
          bank będziesz miała kłopoty, ex też, ale to już inna sprawa.

          Mając na uwadze "dziwne" zachowania exa (który zmienia wersje i w ten sposób
          chce kontrolować Ciebie) lataj gdzie chcesz nie informując go o swoich planach.

          Poza tym: Tunezja jesienią jest piękna, będziecie mieli +30 stopni, słoneczne
          plaże, ciepłe morze, orient, powiew pustyni, dżalabije, fajki wodne, dojrzałe
          opuncje...

          smile
          • rene15 Re: Teoretycznie może... 01.10.08, 22:43
            Dzięki Tri,

            Wiem, że będzie super. Nie mogę się już doczekać.
      • plujeczka Re: Niech sie facet buja... 02.10.08, 12:38
        Raz sie wyrażę dosadnie choć tego nie zrobię...Twój maż moze Cie
        pocałować w d..pę.Skoro powiadomiłaś jego " ekscelencję" , wie ,ze
        sa to wakacje i frajda dla dzieci i w zamian za to dajesz mu inne
        dni do spotkań dziecmi, wykazujesz bardzo dobra wolę to twój maz
        jest dupkem do kwadratu, egoistą i zazdrosnikiem.Zdaj sie ,że bardzo
        by chciał abys wyjadała resztki e śmietnika, ubuerała sie w ciuch
        budzie i na najwiekszym skrzyzowaniu prosiła o jałmuzne a tutaj nie
        spodzianka TUNEZJA ( jak ona śmie)....jedz i bawcie sie dobrze ,
        korzystaj z pogody, baw sie z dziećmi bo w pełni na to
        zasłuzyliscie. Pozdrawiam
    • dyderko Re: wyjazd na urlop za granicę - ex się sprzeciwi 02.10.08, 13:59
      A może poinformować exa, że na czas Twojego wyjazdu bez dzieci (bo
      na ich wyjazd się nie zgodził), ma się nimi zająć. Podać czas i
      miejsce gdzie ma dzieci odebrać. On ich przecież nie odbierze,
      najprawdopodobniej nic nawet nie odpowie. Do końca waszych awantur
      (bo to długodystansowao wygląda) będziesz mu wypominać jak musiałaś
      z dziećmi wyjechać, bo je olał.
      • zuzka712 Ryzykowne posunięcie 02.10.08, 14:26
        Byłabym ostrożna z takim zagraniem va bank smile Jest malutki procent
        prawdopodobieństwa, że się zdecyduje je odebrać. Szkoda wakacji.
        Bawcie się dobrze!!!!
        • dyderko Re: Ryzykowne posunięcie 03.10.08, 13:44
          A moim zdaniem prawa mają oboje rodzice takie same (także do zmiany
          decyzji, nawet jak druga strona się już przygotowała, a tak postąpił
          omawiany ojciec), więc jeśliby się tatuś zdecydował przyjść je
          odebrać to zapytałabym dzieci przy nim czy chcą jechać na wakacje
          i... pojecalibyśmy. Tak na wszelki wypadek zadbałabym o bezstronnego
          świadka. Przy czym nie wierzę, nie wierzę że tatuś by chciał się
          nimi w tym czasie zaopiekować, choćby dlatego żeby nie musieć się
          tłumaczyć dzieciom przez te dwa tygodnie dlaczego nie pozwolił im
          wyjechać.
          Natomiast jestem pewna że takie postępowanie oduczyłoby tego pana
          manipulacji do końca życia, a przyjamniej do końca kontaktów z byłą
          żoną.
          • tricolour To jest fatalne posunięcie... 03.10.08, 13:58
            ... pytać dzieci czy lepiej jechać z mamą czy zostać z ojcem. To wychowawcza
            porażka stawiać dziecko przed wyborem rodzica, a właściwie jego atrakcyjności
            mierzonej zagranicznym wyjazdem.

            To nie dzieci decydują za siebie i dokonują wyborów - to dorośli decydują za
            dzieci do czasu aż dzieci będą dorosłe. Dorośli uczą dzieci podejmowania decyzji
            swoim zachowaniem, a nie opędzają się innymi.
            • dyderko Re: To jest fatalne posunięcie... 03.10.08, 14:32
              Nie pytałabym dzieci czy chcą z mamą czy ojcem? Tylko czy chcą
              jechać na wakacje do Tunezji. Tatuś jak jest na miejscu to dzieci
              będą mogły się z nim pożegnać, może im się pomóc zapakować. Nie
              dawałabym prawa decyzji dzieciom, tylko prawo do wyrażenia własnego
              zdania, bo tą decyzję podjęła matka, a ojciec chce jej utrudniać
              życie, więc trzeba mu pokazać że nie jest pępkiem świata i nie
              będzie się na byłej odgrywał za pomocą dzieci.
              Wybacz Tri ale Ty byś poszedł na takie spotkanie, choć byś nigdy nie
              zmienił zdania z powodu kaprysu. Natomiast tchórz który co innego
              robi, a co innego mówi w sądzie czy pisze za nic nie pozwoli na
              konfrontację, bo ktoś więcej będzie widział jaki z niego krętacz.
              Takiemu trzeba wytrącić z ręki wszystkie możliwe argumenty jakimi
              będzie mógł się potem posługiwać.
              • tricolour Gdybym ja poszedł na lotnisko... 03.10.08, 14:53
                ... i CHCIAŁ zaszkodzić exżonie, to bym zgody na wyjazd nie wyraził. Zażądałbym,
                by dzieci zostały w kraju, bo taka jest sądowa umowa i ja mam teraz czas opieki
                na dziećmi - niech ex jedzie sama. Potem zadzwoniłbym do ex, do Tunezji, że mój
                czas sie skończył, a jej zaczął więc niech wraca jak najszybciej, bo taka jest
                sądowa umowa, że teraz jej kolej. Tak bym zrobił gdybym chciał utrudniać i takie
                niebezpieczeństwo istnieje. Dlatego nie można informować durnego faceta.

                "Nie pytałabym dzieci czy chcą z mamą czy ojcem? Tylko czy chcą jechać na
                wakacje do Tunezji" - żeby poznać odpowiedź dzieci wystarczy zapytać, a
                odpowiedź przekazać ojcu. Odpowiedź jest zresztą oczywista, bo kto nie chce
                jechać? Pytanie DZIECI w obecności ojca, której celem jest uzyskanie określonego
                zachowania tegoż ojca, to manipulacja.
            • chalsia Re: To jest fatalne posunięcie... 04.10.08, 13:13
              tricolour napisał:

              > ... pytać dzieci czy lepiej jechać z mamą czy zostać z ojcem. To
              wychowawcza
              > porażka stawiać dziecko przed wyborem rodzica, a właściwie jego
              atrakcyjności
              > mierzonej zagranicznym wyjazdem.
              >
              > To nie dzieci decydują za siebie i dokonują wyborów - to dorośli
              decydują za
              > dzieci do czasu aż dzieci będą dorosłe. Dorośli uczą dzieci
              podejmowania decyzj
              > i
              > swoim zachowaniem, a nie opędzają się innymi.

              100% racji, AMEN
    • burza4 Re: wyjazd na urlop za granicę - ex się sprzeciwi 03.10.08, 18:34
      jedź i olej dziada, a w przyszłości trzymaj się z daleka od
      politycznej poprawności względem niego.

      praktycznie gość ma mocno ograniczone możliwości, natomiast jesliby
      się uparł - oskarż go o zwrot kasy za wycieczkę całej waszej trójki.
      Nie ma żadnych podstaw do zgłoszenia porwania w przypadku wyjazdu na
      wakacje, jesli to zrobi - twój mail będzie dowodem, że o wszystkim
      wiedział.

      w wyrokach sądu trudno podawać terminy urlopów do pełnoletności
      dzieci, więc argument o ustaleniu jest śmieszny.
Pełna wersja