Szczecin

12.10.08, 15:14
Kochani czy jest może ktoś z Was zorientowany ile czasu musi
upłynąć od złłożenia pozwu z orzekaniem o winie do pierwszej
rozprawy?Wspomnę że są dzieci.Będę wdzięczna za odpowiedzi ,za
każdą.Pozdrawiam.
    • jamama_live Re: Szczecin 14.10.08, 16:22
      Naprawdę nikt mi nie jest w stanie doradzić?Bardzo proszę-nerwy mnie
      zjadają.
      • dwausmiechy Re: Szczecin 14.10.08, 19:50
        musiałby ktoś ze Szczecina tu zaglądać.. bo konkretne sądy w różnych
        miejscowościach mają różne terminy, w zalezności od ilości spraw jakie akurat
        leżą.. Może zadzwoń do sądu zapytać ile mniej więcej się czeka u was i na jakim
        jest etapie teras, biorąc to z marginesem błędu. W moim mieście w sądzie
        informowali że "po ok. miesiącu" od znajomych wiem że czekali 3 mce, na razie
        minęło 1,5 i ani widu ani słychu.. pozostaje Ci uzbroić sie w cierpliwość.
        Pozdrawiam i powodzenia.
        • eszir Re: Szczecin 14.10.08, 21:29
          jest tak jak pisze dwausmiechy smilesmile zalezy od sadu. Raczej nie ma
          nic do rzeczy, czy rozwod z orzekaniem czy bez. Mi tez u mnie
          (czestochowa) poiwedzieli - minimum 1 - 1,5 miesiaca a maksymalnego
          okresu czasu nie moga podac, bo sami nie wiedza.
          Ja skladalam w pierwszych dniach wrzesnia... powoli tez sie
          zastanawiam, takze rozumiem nerwowke.
          Ogolnie to jak sprawy u Ciebie wygladaja?
          Trzymaj sie
          • jamama_live Re: Szczecin 14.10.08, 23:02
            eszir-jak składałam pozew w połowie września-to pani w biurze
            podawczym mówiła że ok miesiąca czasu czeka się na pismo z sądu
            odnośnie terminu, ale jak dotąd martwa cisza.DENERWUJĘ SIĘ.Kontaktu
            z m nie utrzymuję, czasem jak zabaniaczy czyni mi telefony
            przeplatane groźbami i błaganiami,straszy że zrobi sobie kuku i
            takie tam dziwadła.Odnośnie sprawy alimentacyjnej wywrzeszczał że i
            tak nie zobaczę ani złotówki-a sprawa za dwa dni. więc też się
            obawiam jak będzie, co prawda mam w pozwie napisane że w razie
            nieobecności m wydać wyrok zaocznie z klauzulą wykonalności ,ale ja
            i tak się denerwuję, on nie ma stałej pracy-działanie świadome i z
            premedytacją- myśli że to go zwolni od obowiązku łożenia na dzieci,
            natomiast wiem, od osoby u której sobie pracuje, ile już zarobił-a
            ściślej wyłudził kase, bo pracę, którą miał wykonać nie wykonał ale
            kasę dostał-masakra.Oszukał kobitkę na kasę pod pretekstem że
            zaliczka bo dla dzieci a tym czasem ani złotówki od 4 miesięcy.Mnie
            oszukał na zycie a ją i parę innych osób na pieniądze-krętaczi
            drań.Nie mam pojęcia jak ja to przetrwam-żyć się odechciewa jak
            sobie pomyślę że mogłam tak ślepo kochać.
            • eszir Re: Szczecin 15.10.08, 17:29
              Widzisz wczoraj Ci pisalam, ze nic nie wiem, a dzis dostalam pisemko
              z sadu. Mam termin rozprawy na,,,, na 30.12. Slownie trzydziestego
              grudnia. Tragikomedia sie z tego robi, bo po pierwsze jestem w
              anglii i bilet w tym terminie oznacza dla mnie ruine finansowa, a po
              drugie - trzydziesty grudnia tego roku to moja czwarta rocznica
              slubu....
              jeszcze nie wiem, jak to rozwiaze, czy pojade, czy moze jest
              mozliwosc przelozenia termminu? ech, nie sadzilam, ze takie datowe
              zbiegi okolicznosci sa mozliwe...


              jamama_live - mam nadzieje,ze u Ciebie jakos sie to ulozy, i kurcze,
              jak tak moze byc, ze ten kretyn od 4 miesiecy nie daje Ci ani grosza
              na dzieci?! jak sobie radzisz sama?
              jak masz jakiekolwiek dowody w sprawie jego dochodow to zbieraj,
              swiadkow tez, bo widze, ze z tego Twojego to chory przypadek jest..
              • jamama_live Re: Szczecin 15.10.08, 20:07
                Kochana eszir-faktycznie termin masz makabrycznie drogi-będę trzymać
                za Ciebie kciuki abyś wyszła z tej paradoksalnej sytuacjii obronną
                ręką.A ja?-cóż-finansowo baaaaaaaaaaaardzo kiepsko -moi rodzice i
                babcia właściwie wszystko finansują, załatwiam sobie pracę ,ale to
                też jeszcze nic jutro i nic za tydzień-niestety. Szanowny m wygraża
                telefonicznie że nic nie dostanę na dzieci bo skoro jestem u
                rodziców to niech sobie mnie utrzymują-kretynizm bez
                barier.Zadzwonił tylko zapytać czy odeszłam od niego naprawdę-szybko
                się zoriętował,acha,na sprawę też nie wie czy przyjedzie-taki
                luzak.Na szczęście dla moich dzieci w pozwie mam napisane wydać
                wyrok w razie nieobecności pozwanego z klauzulą wykonalności.Za to
                mam gorsze zmartwienie wiem od sąsiadów że wyprzedał z naszego domu
                już praktycznie wszystko co się dało zpieniężyc-masakra.acha-
                przekręcił na 2500złnaszą wspólną znajomąi nie chce jej oddać ani
                kluczy od jej mieszkania ,ani kasy.No i takie to widzisz wiadomości-
                a jutro o 13-stej sprawa alimentacyjna więc jeśli przeżyję to znaczy
                że jeszcze troszkę mam tu na ziemskim padole do zrobienia i
                pożyję.Pozdrawiam Cię gorąco-odzywaj się czasem do mnie -mam
                wrażenie że super babeczka z ciebie .Pisz- czasem pisz kochana.
              • jamama_live Re: Szczecin 16.10.08, 15:13
                No i po pierwszej alimentacyjnej sprawie a właściwie to dalej nic.
                Po pierwsze m się nie pojawił a po drugie następna sprawa w grudniu-
                więc dalej muszę czekać i kombinować jak tu nie umrzeć z głodu z
                dziećmi a m ma się dobrze-pije i bimba-masakra-ale mam dołaaaaaaa.
    • plujeczka Re: Szczecin 15.10.08, 09:58
      w SZczecinie czeka sie na rozprawęokoło 4 miesiace,nie ma znaczenia
      czy jest to sprawa z orzekaniem o winie czy tez nie.Wina orzekana ma
      wpływ na długość procesu,jesli cgcesz cos wiecej wiedzieć napisz do
      mie na @ gazetowa,moge co pomóc poniewaz znam sad w tym miescie
      bardzo dobrze,powodzenia
      • jamama_live Re: Plujeczko. 15.10.08, 12:20
        Cosik nie mogę się na tę Twoją pocztę dostać -ciągle jakieś problemy
        z połączeniem sieci-więc piszę tu.Bardzo dziękuję za pomoc chętnie
        się poradzę, skoro Ty masz już jakieś doświadczenie w szczecińskim
        sądownictwie.Ja totalny laik i zagubiona mama. Sprawa paskudna i
        pewno będzie trwała wieki. Będę próbowała na tę pocztę jeszcze wejść
        może sięuda.o więcej zapytam tam pozdrawiam cieplutko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja