wikkka6
15.10.08, 14:04
Probuje sie rozwiesc z mezem, zlozylam pozew bez orzekania o winie,
bo myslalam, ze tak bedzie szybciej.Mezulek zwial za granice. Odbyly
sie do tej pory 2 sprawy, niestety zawieszono je, bo nie odebral
zawiadomienia, chociaz doszly do niego( podalam sadowi jego adres
zagraniczny).Teraz za miasiac szykuje sie nastepna sprawa i podobno
znowu nie przyjedzie.Co ja mam zrobic?Z malzenstwa mamy synka, na
ktorego tatus nie przesyla pieniedzy, chyba mysli, ze jak nie ma
orzeczenia z sadu to nie musi.Poza tym jestem w nowym zwiazku, chce
byc juz wolna.Czy przed sprawa moge prosic o ustanowienie kuratora??
Wydaje mi sie, ze on znowu nie podpisze zawiadomienia i sad znowu
zawiesi sprawe.Jak moge sie ratowac?Wynjelabym adwokata, ale w tej
chwili 2 tys do duzy dla mnie wydatek, musze sie utrzymac jakos z
dzieckiem.Moze ktos byl w podobnej sytuacji, czy na prawde nie ma
juz wyjscia, zeby od niego sie uwolnic??