martas29
17.10.08, 17:53
Witam. Moja koleżanka ( panna lekko po 30tce ) ślubuje. Kawaler
wykształcony, w stosownym wieku, poważny, z pozycją zawodową. Ona
podobnie. Z tym że Ona posiada dom niewykończony. Wymyśliła sobie
żeby On przekazał swoje oszczędności niamałe zresztą na wykończenie
tego domku z ogródkiem. Co też się stało. Za tydzień ślub a dzisiaj
w rozmowie Ona mówi że czegoś takiego jak rozwód jej nie grozi bo
rozsądny facet nie zostawi mądrej, ładnej, majętnej żony i nie
odejdzie w dal.Że ten kapitał czyli wypasiony dom będący tylko jej
własnością jest jej zabezpieczeniem. Teraz pytanie: czy któraś z Was
przejechała się na takim myśleniu?