po rozwodzie - zmiana opiekuna dziecka

17.10.08, 22:41
Witajcie,

Jestem już dość długo po rozwodzie. Sąd nie pozbawiając praw opiekuńczych obojga rodziców ustanowił miejsce pobytu dziecka przy ojcu.

Czy jest możliwa zmiana dotychczasowego status quo po roku/dwóch/trzech? Matka dziecka planuje związać się z nowym partnerem i niejako "z tej okazji" chce wziąć dziecko do siebie (mówi, że będzie miała warunki). Jak ta nowa sytuacja może wpłynąć na potencjalną zmianę?

Dziecko dobrze się rozwija, zniosło całą sytuację dobrze. Ojciec dobrze zajmuje się dzieckiem, z którym matka widuje się dość często.

tyle opisu..

A ja nie wyobrażam sobie, aby moje dziecko przestało być ze mną...
    • km2005 Re: po rozwodzie - zmiana opiekuna dziecka 17.10.08, 23:36
      Jeżeli matka wystąpi z wnioskiem o zmianę adresu zamieszkania dziecko, tzn. żeby
      ono mieszkało z nią, to w tej sytuacji jaką tu opisujesz sąd zapewne skieruje
      Was na badania do Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego. Tam
      psychologowie przeprowadzą rozmowę z każdym z Was osobno, i będą obserwować
      dziecko, co później wszystko opiszą w opinii. I sąd między innymi na tym będzie
      się opierał podczas wydawania wyroku. Będzie też wzięte pod uwagę to, że dziecko
      mieszkało z Tobą. I że matka regularnie je odwiedzała, jaki miała kontakt z
      dzieckiem.
    • sauber1 Re: po rozwodzie - zmiana opiekuna dziecka 18.10.08, 01:30
      wolny_jesienny_lisc napisał:

      >... Matka dziecka planuje związać się z nowym partnerem i niejako
      > "z tej okazji" chce wziąć dziecko do siebie ...

      - A jaka tu gwarancja, że niejaki nowy partner, a zapewne kolejny, zagwarantuje
      dziecku godziwe traktowanie..., z doświadczenia wiemy że tacy tylko własne
      akceptują, nie obrażając wyjątków, które też się trafiają?

      > A ja nie wyobrażam sobie, aby moje dziecko przestało być ze mną...

      - Różne bywają przypadki, ale też nie ma jutrzejszego bez wczorajszego dnia ...
      • sbelatka Re: po rozwodzie - zmiana opiekuna dziecka 18.10.08, 22:44
        pytasz czy mozliwe jest... Niestety.. wszystko jest mozliwe...
        Prawdopodobnie więcej informacji możesz uzyskać od tatusiów, ktorzy
        walczą o dzieci albo o nie walczyli...

        Cóz, nie znam Twojej sytuacji.. ale jesli mama zostawia dziecko ot
        tak.. bo akurat ma inny pomysł na to co robić ze swoim czasem..to
        jesli ojciec jest ok. nie oddawałabym dziecka matkce... Ale .. ja
        nie jestem sądem...

        i choć-em kobieta życze Ci powodzenia...

        Chyba, ze ex miała naprawde wazne powody oddania Ci dziecka...Ale
        jaki mógłby on byc, ten powód,.. no nie wiem.. dramatyczna choroba..
        może cos jeszcze - choc nie wiem co...

        • sauber1 Re: po rozwodzie - zmiana opiekuna dziecka 19.10.08, 00:17
          Szoka że te fora w większości opanowane są tylko przez kobiety, które nadają im
          specyficznego charakteru. Myślę że wielu ojców miało by tu dużo do powiedzenia,
          jak są traktowane ich dzieci przez kolejnych "gachów", te nocne ćwiczenia,
          poniżenia, molestowanie, często wykorzystywanie seksualne za przyzwoleniem matki
          dorastających córek i tak dalej w nieskończoność, często tylko dla pozyskania
          łatwych wszawych groszy. Ale też nie ma się co dziwić, że Ci wymienieni milczą,
          nie maja czasu, oni po prostu chleją i w amoku szukają ukojenia, a życie się
          toczy. Wiem, ktoś napisze, srają muchy idzie wiosna i kogo to obchodzi? też
          przyznam rację, i dopowiem, że powinno.
          • nangaparbat3 A Ty Sauber o co sie pieklisz? 19.10.08, 15:44
            Nikt tu nie powiedzial, ze miejsce dziecka przy matce, na odwrot.
            Ja sama rozstajac sie z mężem miałam absolutna pewnosc, ze jak długo corki nie
            odchowam, tak długo z nikim sie nie zwiaże.
            Wiec nie są te kobiety tak bezmyslne, jak Ci sie moze wydawac.
    • nangaparbat3 Re: po rozwodzie - zmiana opiekuna dziecka 19.10.08, 15:41
      Dziecko to nie paczka, a przeprowadzanie go do matki z powodu zakładania przez
      nią nowej rodziny wydaje sie zupelnym absurdem.
      Na zdrowy rozum, jesli dziecka nie krzywdzisz, nie ma powodu, by Ci je odbierac
      - ale zdrowy rozum nie zawsze decyduje.
Pełna wersja