babka-lancetowata
17.11.08, 20:56
Słuchajcie, moja koleżanka związała się z żonatym (jeszcze?) mężczyzną Polakiem mieszkającym w USA, który twierdzi, że rozwodzi się z żoną mieszkającą w Polsce (on do niedawna też tu mieszkał) tylko za pomocą prawników, on w ogóle nie przyjeżdża do Polski na żadne rozprawy ani nie ma takiego zamiaru. Twierdzi, że wszystko załatwia "na odległość". Na dodatek twierdzi, że jest to rozwód z orzekaniem o winie i że on ma kilku świadków, którzy będą zeznawali na niekorzyść żony bez jego obecności w sądzie.
Moim zdaniem ten facet ją bajeruje i kłamie w żywe oczy. Słyszałam o tym, że można się rozwieść na odległość, ale to dotyczy tylko krajów należących do UE i tylko gdy rozwód jest bez orzekania o winie.
Czy waszym zdaniem może to być prawda czy ten facet po prostu bezczelnie bajeruje moją koleżankę? Czy jest taka prawna możliwość?