Pomozcie mi prosze ZROZUMIEC,bo sama nie potrafie.

25.11.08, 09:30
Jak to jest???
Poznajesz faceta...zakochujecie sie w sobie...wychodzisz za niego za
maz,a po ilus tam latach stwierdzasz,ze nie macie wspolnych
tematow,Ty siedzisz w domu,zajmujesz sie
dziecmi,praniem,gotowaniem,sprzatanie...on sobie wychodzi bo musi
sie odstresowac po pracy...skladasz pozew o rozwod i cale
zycie,ktore do tej pory mialas pryska jak banka mydlana ;-(((
Nie moge pojac jak dwoje ludzi,ktorzy sie PONOC wczesniej
kochali...w pewnej chwili juz nic do siebie nie czuje???
Tocza ' wojne ' o wszystko...jestem swiezo po rozwodzie i jakos
nadal do mnie nie dotarlo,ze to juz koniec,koniec,koniec...
Moj ex sie przyznal,ze kogos ma i chce sobie ulozuc na nowo zycie-
WSZYSTKIEGO NAJ...NA NOWEJ DRODZE ZYCIA,a ja sobie tak mysle...mam
35l,czworo najcudowniejszych dzieci,za ktore oddalabym zycie...i nic
poza tym...jaki facet zechcialby sie zwiazac z babka,ktora ma "
druzynke " ??? ( chyba,ze psychicznie chory ).
Nie ukrywam,ze tez chcialbym miec kogos kochanego przy swym boku,na
ktorego i dzieci i ja moglibysmy liczyc i mielibysmy w nim
wsparcie...czy Wy tez sie zastanawialyscie dlaczego tak jest???
BO JA CHYBA NIENORMALNA JESTEM...
    • ewiku iluzja... 25.11.08, 10:17
      no cóż, jesteś następną ofiarą iluzji, że miłość to wszystko a jeszcze bazujesz
      na uczuciach z początków małżeństwa.
      Tak się składa, że ludzie z biegiem lat się zmieniają i to jest absolutnie
      normalny etap rozwoju tylko gorzej, jak te zmiany idą w małżeństwie w odwrotnych
      kierunkach. A jak się to przeoczy to albo ludzie udają związek albo się
      rozchodzą. I nad czym się tu zastanawiać? normalna kolej rzeczy.
      I dzieci tu nie mają nic do rzeczy bo one same w sobie nie powinny być treścią
      życia bo gdzie rozwój własny?


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • kasiola777 Re: iluzja... 25.11.08, 10:24
        racja, choć trudno to zrozumieć w tak ciężkich chwilach, niestety nie ma innego
        wyjścia jak nabrać dystansu to tego co się stało, nie rozpamiętywać ani nie
        widzieć przyszłości w czarnych kolorach...smutne ,że nie ma lekarstwa ale tak
        właśnie jest
    • biedronka784 Re: Pomozcie mi prosze ZROZUMIEC,bo sama nie potr 25.11.08, 14:04
      Akurat u mnie to jakoś dziwnie jest. Doszłam do wniosku, że nie ma się co
      zastanawiać- takie życie...Nie dlatego tak mówię, że nie kochałam mojego ex-
      uważałam, że był miłością mojego życia. Nie zmuszę nikogo do bycia razem a po
      przeanalizowaniu ostatnich lat bycia razem teraz już wiem, że zaniedbaliśmy nasz
      związek i byliśmy bardziej kumplami niż partnerami i kochankami. Zmieniliśmy się
      i zmieniły się nasze oczekiwania.Rozstanie a zwłaszcza zdrada zawsze boli i
      trudno ot tak przejśc do porządku dziennego.Jednak to prawda czas leczy rany u
      jednych szybciej u innych troche wolniej.
      A co do osoby która by nas wspierała- nie zakładaj, że ktoś taki Was nie spotka.
      Ja wierzę, że jest ktoś z kim będziemy szczęsliwi i życzę Ci tego samego.
    • squaw33 Re: Pomozcie mi prosze ZROZUMIEC,bo sama nie potr 25.11.08, 14:38
      ja mam doś do dodania w sprawie faceta przy boku.
      Sama się czasami łapałam, że się nie znajdzie, bo jak obcy facet pokocha nie
      swoje dzieci.
      pp pierwsze: może sie trafić uczuciowy typ
      po drugie: niepłodny
      po trzecie: taki, co sie zagapił i nie ma swoich
      • ogrodnik69 Re: Pomozcie mi prosze ZROZUMIEC,bo sama nie potr 25.11.08, 15:04
        oooojjj.kocham nie swoje dzieci-nie są mi obce.-mysle że i ja nie
        jestem im obojetny.Nie miałem z tym zadnych kłopotów.I nie jestem
        wyjątkiem,zapewniam.Co wiecej?Chyba jestem z tych co
        sie ,,zagapili''smilepozdrawiam-głowka do góry
        • basia_gabrysia DO squaw33 26.11.08, 13:45
          Dzieci owszem mam 4,ale najstarsza chodzi do 3kl a najmlodszy synus
          ma 3,5l wiec nie chce ich obarczac moimi problemami i o wszytstkim
          tez nie moge porozmawiac z dziecmi
    • plujeczka Re: Pomozcie mi prosze ZROZUMIEC,bo sama nie potr 25.11.08, 14:52
      nie jestem lekarzem ale po 1 -jesteś normalna,po 2 nie żyj tylko dla
      dzieci ale równiez dla siebie, po 3 nie rozpamiętuj przeszłości,po 4
      facet może sie trafić bo niby dlaczego nie? dzieci nie wszystkich
      odstraszają.A dlaczego tak się dzieje? ( wracam do Twojego pytania
      na początku wątku) to myśle ,ze to jest jak z pytaniem co było
      pierwsze jajko czy kura?.....
      • basia_gabrysia DZIEKUJE 25.11.08, 21:07
        Dziekuje Wam wszystkim za dobre slowo wink))
        Jeszcze sie nie otrzasnelam po rozwodzie...choc go sama
        zlozylam...mysalalm,ze sie opamieta,zrozumie...ale sie pomylilam ;-
        (((
        Wiecie...moze gdybym miala rodzenstwo,rodzicow...znajomych moze
        byloby mi troszke lepiej ale jestem sama,tzn moja radoscia,pociecha
        i zyciem sa moje dzieci wink))
        Jak wyszlam za maz to zrezygnowalam z zycia towarzyskiego...i zaluje
        tego jak cholera ;-(((
        • biedronka784 Re: DZIEKUJE 26.11.08, 09:12
          Nic straconego- życie towarzyskie jeszcze podgoniszwink.
          Fakt mi bylo o wiele prościej bo wspierala i wspiera mnie nie tylko moja rodzina
          i przyjaciele ale również rodzina i znajomi exa. Ze zdrada i rozstaniem szybko
          się uporałam. Dłuższy czas nie mogłam zrozumieć jak można się wyrzec własnego
          dziecka o które tak długo się staraliśmy ale własnie to jego zachowanie
          utrwaliło we mnie przekonanie, że ten związek to było nie porozumienie.
          Trzymaj się cieplutko i uwierz, że będzie dobrze smile
    • kurka_wodna2 Re: Pomozcie mi prosze ZROZUMIEC,bo sama nie potr 25.11.08, 22:17
      Zapewniam Ciebie, że teraz życie zacznie się do Ciebie uśmiechać....
      Pod warunkiem, że przestaniesz łączyć szczęście, umiejętność dostrzegania
      radości w codziennych chwilach z portkami...
    • ajmj Re: Pomozcie mi prosze ZROZUMIEC,bo sama nie potr 26.11.08, 06:39
      HIhihihi, ja bardzo często robiłabym taki manewr. Dzieci w weekend
      do tatusia i jego kobiety, a sama ... poszłabym poszaleć.wink
      Kobieto, młoda jesteś, zycie przed Tobą. Wyciągaj wnioski i zacznij
      żyć. Napewno TERAZ Ci cięzko, nie masz chęci na NIC. Ale to minie...
    • menab Re: Pomozcie mi prosze ZROZUMIEC,bo sama nie potr 26.11.08, 08:08
      Co?? 4 dzieci a on sobie życie na nowo układa? Współczuję
      tej "nowej" kobiecie i dziwię się, że dla niej to nie jest nic do
      zastanowienia z kim się łączy...
      A dla Ciebie : życie może zaskakiwać i to na korzyśćsmile Faceci
      potrafią pokochać również nieswoje dzieci i potrafią być dla nich
      lepszym ojcem niż biologiczny.
      • basia_gabrysia rerere 26.11.08, 12:28
        Jak na rzie to on mieszka z nami ;-(((
        Wychodzi sobie kiedy chce i przychodzi tez kiedy chce ;-((( wiec nie
        moge dac mu dzieci na wekend zeby sobie gdzies pojsc...nawet gdybym
        mu podrzucila to tez nie mam z kim pojsc,a sameu walesac sie po
        miescie to trszke smutasno ...........
        • wielbicielnaruto terapia radykalna dla ludzi o stalowych ... 26.11.08, 12:39
          nerwach lub jajach (tu raczej nerwy). Pakujesz swoje manatki,
          informujesz połówkę, że sobie z tym nie radzisz i wyjeżdżasz w siną
          dal na 2 miesiące, tylko nie do mamy błagam. Choćby Ci się serce
          krajało z bólu nie dzwoń do dzieci lub informuj, że musisz od
          wszystkiego odpocząć. Nie pan zajmie się gromadką. Zobaczymy wtedy
          jak to będzie. Gwarancja 100% - kochanka go w dupcię kopie, że aż
          miło, a realizm dnia codziennego skutecznie wyleczy z amorów.
          Sposób zaczerpnąłem z polskiego filmu z Englertem, małym Siemionem z
          początku lat 90.
          • basia_gabrysia do wielbicielnaruto 26.11.08, 13:20
            Rodzicow,dziadkow ani rodzenstwa NIE POSIADAM ;-(((
            Pojechac nie mam gdzie i za co tez ;-(((
            Dzieci jak mu zostawie to on je wywiezie do swojej nadopiekunczej
            matki i dalej bedzie wolny i bedzie mogl robic co mu sie chce ;-(((
            Moja ex tesciowa to wielbicielka Ojca Rydzyka i rozanca...
            Kiedys jak dzieci byly u niej ( ja bylam z najmlodszym w szpitalu,a
            ojciec mial sie dziecmi zaopiekowac-wywiozl je do babci ) to musialy
            kilka razy dziennie zmawiac rozaniec,a przed snem ( 21-22 ) dzieci
            mialy sluchac Radio Maryja,modlic sie i zmawiac rozaniec ;-((( wiec
            ten pomysl odpada ;-(((
            • julka1800 Re: do wielbicielnaruto 26.11.08, 14:53
              basia_gabrysia napisała:

              Rodzicow,dziadkow ani rodzenstwa NIE POSIADAM ;-(((
              Pojechac nie mam gdzie i za co tez ;-(((
              Dzieci jak mu zostawie to on je wywiezie do swojej nadopiekunczej
              matki i dalej bedzie wolny i bedzie mogl robic co mu sie chce ;-(((
              Moja ex tesciowa to wielbicielka Ojca Rydzyka i rozanca...
              Kiedys jak dzieci byly u niej ( ja bylam z najmlodszym w szpitalu,a
              ojciec mial sie dziecmi zaopiekowac-wywiozl je do babci ) to musialy
              kilka razy dziennie zmawiac rozaniec,a przed snem ( 21-22 ) dzieci
              mialy sluchac Radio Maryja,modlic sie i zmawiac rozaniec ;-((( wiec
              ten pomysl odpada ;-(((

              Basiu czy Ty siebie słyszysz???
              Nia masz gdzie pojechac? Polska za mala? czy swiat? Nie masz za co?
              Ty wychowujesz 4 dzieci a maz zarabia. Rozumiem ze pieniadze przez
              niego zarobione sa waszymi wspolnymi? Czy wydziela Ci po 100Zł na
              dzien? Sorry za sarkazm. Ale cos tu mozno nie gra...
              I moze Wielbicielnaruto ma racje. Jestes pewna, ze tesciowa wzielaby
              4 dzieci nie "na chwile" tylko na 2 miechy? Oj obawiam sie..

              Mozesz mi napisac dlaczego to maz wychodzil popoludniami z domu a Ty
              nie? On sie mial odstresowywac? A Ty? Gdzie w tym wszystkim jestes
              TY? Nie praczka, kucharka, nianka, tylko kobieta, ktora tez od czasu
              do czasu ma potrzeby np odstresowac sie? Jesli maz o tym nie
              pamietal - trudno, w takim razie powinnas Ty sie upominac o swoje.
              Niestety takie zycie.
        • squaw33 i nie jestes sama jednak 26.11.08, 13:04
          mówisz, ze nie masz rodziny, ale masz 4 dzieci i jeśli nie sa upośledzone uczuciowo, to zawsze bedziesz mogła na nie liczyc.
          Ja mam jednego syna i sama nie wiem kiedy sie trafi kandydat na kolejne dziecko (ale wogóle sie tym nie martwię).
          Podstawa to chcieć i działać, ale nigdy desperacko. To dotyczy kontaktów z ludźmi, z facetami. Jak chcesz ożywć kontakty, zrób to. Sama wiesz najlepiej co jest możliwe, a co nie w tej materii.
          • basia_gabrysia a jednak sama 26.11.08, 18:39
            TAK wlasnie,mam 1000zl alimentow+1100zl zasilkow=2100.
            Oplaty mam dosc spore...wiec zaszalec i wyjechac dokads...marne
            szanse.
            Co do ex tesciowej...to owszem wzielaby dzieci byleby swemu
            synusiowi pomoc i " odciazyc " go bo po co ma sie synek przemeczyc z
            4 dzieci... ;-(((
            On wychodzil bo musial sie odstresowac po pracy,pobyc z kumplami,z
            kolezanka pojsc do kina,do knajpy,do restauracjii...ja nie musialam
            poniewaz wg niego i tesciow ja nie pracowalam wiec nie jestem
            zmeczona...poza tym ja nie pracowalam a pieniedzy meza ( wg tesciow
            i mojego ex ) nie ladnie marnotrawic ;-(((
            Tak sobie myslalam o tym " naszym byciu " to bylam albo psychicznie
            chora albo slepo zakochana...poniewaz moj ex ani przed slubem ani po
            slubie nigdy ale to nigdy nie zaprsoil mnie do kina,nie bylismy w
            zadnym pubie,restauracji czy kawiarni...nigdy nic mi nie kupil ;-(((
            ojojoj chyba jestem stuknieta...zeby dac tak sobie
            pomiatac !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            i tak sie dawac traktowac sad((((((((((((((((((((((((((((((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja