Nie potrafie tego zrozumiec... ;-(((

28.11.08, 09:38
Witajcie.
Mam do Was prośbę..
Byłam z mężem 10 lat,mamy 4 wspaniałych dzieci...
Mó ex mąż pochodzi z BARDZO POBOŻNEGO,KATOLICKIEGO DOMU,gdzie
Kościół,wiara,różaniec stawiany jest na 1-szym miejscu...ja uważam
się za KATOLICZKĘ ale bez przesady,do Kościoła nie chodzę za
często,staram się pomagać bliżnim na tyle ile mogę...a mój mąż (
ex ) mąż ślubował mi MIŁOŚĆ,WIERNOŚĆ,NA DOBRE I NA ZŁE...i takie tam
duperelki...
Okazało się,ze mój ex mąż-ten Katoli z dobrego domu...zdradzał mnie
bardzo często - choc on uwaza ze to nie zdradza bo chodzil na
panienki z agencjii towarzyskiej ;-(((
Moja ex tesciowa napisala OSWIADCZENIE do Sadu na nasza rozprawe
rozwodowa,oplacila mojemu ex mezowi drogiego adwokata,naklamala
starsznie na moj temat...
Przed slubem sypialismy ze zoba dosyc czesto...choc sex byl
beznadziejny ;-((( po slubie raz na 1-3 lata ;-(((zero
uczuc,pieszczot,czulosci...czulam sie jak dmuchana lalka...
Nie wiem gdzie poplenilam blad???
Moj synek mial teraz isc w maju do 1 Komunii Swietej...ale nie wiem
czy chce aby zostal Katolikiem...nie chce mu mieszac w glowie,bo
skoro Katolik tak sie zachowuje,tak klamie i nie potrafi dotrzymac
przysiegi malzenskiej...to moze zostac ateista???????
Pomozecie mi zrozumiec jak to jest?????????????????????????

20.10.2008r.byla sprawa rozwodowa...i w sumie od tego dnia
zastanawiam sie czy dzieci wychowywac w wierze KATL;ICKIEJ czy w
niewierze?????????
    • plujeczka Re: Nie potrafie tego zrozumiec... ;-((( 28.11.08, 09:57
      Gabrysia-ty to masz dylematy, hi, hi powiem tak zdradzają wszyscy
      zarówno katolicy, ateisci, mułzumanie,żydzi wiara nie ma tutaj nic
      do rzeczy.Daj sobie spokój z takim " roztrząsaniem"tego tematu
      lepiej spróbuj pomysleć nareszcie o sobie,idź do kina, wyjdź do
      kolezanki a w niedziele na cudowny z dziecmi spacer a jesli po
      drodze napotkasz kosciół to też wejdź, nasza wiara nie uczy niczego
      złego to my ludzie wypaczamy sens i nauki koscioła.Pozdrawiam
      • ivone7 Re: Nie potrafie tego zrozumiec... ;-((( 28.11.08, 10:27
        alez powiem tak...wiara katolicka jest naprawde ostoja zasad
        moralnych itd..tylko nie wszyscy, ktorzy deklaruja sie katolikami
        przestrzegaja tychze norm..dotyczy to zarowno ksiezy, zwyklych
        smiertelnikow..poniewaz jestesmy tylko ludzmi a rzecza ludzka jest
        bładzić..
        i tutaj rowniez sprawdza sie stara madrosc ludowa..krowa, ktora duzo
        ryczy..mało mleka daje..
        uwazam, ze swiadectwo wiary dajemy poprzez nasze zachowanie, pomoc
        innym, przestrzeganie zasad..czynieniem dobra..nie lataniem do
        kosciola i na pokaz modlitwa..
        dlatego uwazam, ze dziecko do komunii nalezy poslac..tylko objasnic
        mu na czym to wszystko polaga..czym jest wiara..czym powinna byc w
        zyciu czlowieka..nie rob dodatkowej traumy dziecku, w i tak trudnej
        sytuacji..skoro do tej pory wychowywales dzieci w wierze..
        zachowanie kilku osob nawet najgorsze..nie moga decydowac o twoim
        wychowaniu dzieci..
        powodzenia zycze..

    • ewiku to nie pobożność to bigoteria... 28.11.08, 11:18
      jak u przysłowiowych Dulskich i Ty się dałaś na to nabrać.
      Za to teraz masz okazję nauczyć dzieci prawdziwej wiary czyli miłosierdzia dla
      swojego ex...smile))


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
    • mmilky11 Re: Nie potrafie tego zrozumiec... ;-((( 28.11.08, 18:50
      matka kocha dzieci niezaleznie od wszystkiego wiara rodzi
      watpliwosci i wedlog mnie pozostaje tylko nadzieja
      • basia_gabrysia Re: RERERE 28.11.08, 19:13
        Nadzieja jest Matkla Glupich...
        Jak na razie jeszcze nie " wyszlam " z szoku ;-(((
        Nadzieje juz starcilam...ale mam nadzieje,ze niebawem ja odzyskam ;-
        )))
        Ksiedza tez prosilam o pomoc...zebysmy razem sie spotlali z
        ksiedzem,porozmawiali i przestlai sie klocic przy dzieciach...ksiadz
        owszem obiecal spotkanie ale jak przyszlo co do czego to " rece
        umyl "...i tak na ambonie przy kazaniau ludziom wciska o
        milosci,milosierdziu i wybaczaniu same bzdury
        afeeeeeeeee
        • mmilky11 Re: RERERE 28.11.08, 19:36
          spotkanie z ksiedzem to taczej kiepski pomysl nie ma takiej wladzy
          aby cos narzucic Twojemu mezowi jakies uspokojenie ksiadz broni
          wiary nawet jak tego nie wie tak ze trzeba powoli dochodzic do
          wniosku ze pomoc nadejdzie tylko od nas samych nie od sily
          zewnetrznej typu kosciol czy wiara...no moze pozostaje nadzieja
    • leptis ... 28.11.08, 20:47
      Basiu-Gabrysiusmile)
      Przeczytałem prawie wszystko co napisałaś w swoich wątkach.
      Chyba niczego nie przoczyłem.

      I chyba w Twojej sytuacji; Matka z czwórką dzieci
      trzeba było mieć bardzo, bardzo dużo odwagi
      aby być stroną wnoszącą o rozwód.
      Z jednej strony za to Ciebie podziawiam, z drugiej niepokoję,
      czy to przemyślałaś wszystko dobrze.

      Czy CZASEM nie lepiej schować dumę do kieszeni.

      Dobranoc
      • basia_gabrysia Re: ...A CO TO DUMA???? lepsis????? 28.11.08, 21:44
        schowac dume do kieszeni???
        Owszem myslalm o rozwodzie juz od 3 lat ;-((( dalam nawet szanse...w
        kwietniu bylismy na dialogach malzenskich w Bardzie Slaskim ( 11-
        13.04.2008 )...bylo cudownie do Komunii coreczki ( 18 maj ) potem
        znowu zaczelo sie psuc...bo ja kupilam corci sukienke do Komunii a
        mamusia dala sukienke --chyaba po swej prababce-pocerowana,ze
        sztywnej koronki,poplamiona ;-((( bleee...
        Zawsze jego matka byla na 1-ym miejscu niz zieci i ja ;-(((
        Zlozylam pozew poniewaz juz nie chcialm sie ciagle prosic o to zeby
        nas pokochal ;-((( zeby przytulil czy ze mna porozmawial...juz nie
        wspomne o jakims wyjsciu ;-(((
        Jest mi trudno poniewaz jeszcze go kocham--wiem jestem kretynka i
        naiwna...ale czy ty lepsis bylbys z kims kogo nie kochasz ????????
        Byc ze soba tylko i wylacznie bo sa dzieci???
        • jarkoni Re: ...A CO TO DUMA???? lepsis????? 29.11.08, 06:43
          Sam nie wiem.. To wszystko co piszesz to albo bardzo szczere, albo bardzo
          naiwno-nieszczere.
          Seks raz na 1-3 lata i już czwórka dzieci?
          Może się czepiam, ale brzmi to mało prawdopodobnie

          PS. Na pewno jesteś tą osobą o której piszesz?
          • basia_gabrysia DO JARKONI 29.11.08, 11:32
            TAK jestem ta osoba o ktorej pisze wink))
            Moze Ci sie wyda to NIESZCZERE choc zapenwiam CIE,ZE TO BARDZO
            SZCZERE wink))
            Mojego exa wiecznie bolala glowa,wiecznie byl zmeczony,nie mial
            ochoty...
            Po na rodzinach 1-go dziecka...poszlismy do lozka po 8
            miesiacach...za drugim razem byla ciaza...chociaz bralam tabletki :-
            (((
            Po narodzinach 2-go dziecka...poszlismy do lozka po
            1.5roku.....ciaza chociaz byla prezerwatywa wink))
            Po 3-cim dziecku po 3 latach....i ciaza ;-(((
            Znajomi sie smiali ze mnie,ze powinnam swoej " jajeczka " oddac
            bezpoldnym parom sad((
            To na tyle.
            PS.Nie obrazajac blondynek wink)) ale blondyna nie jestem.
            PS.II.Teraz juz wiem dlaczego moj ex ze mna sypiac nie chcial...bo
            wolal chodzic z kolegami do AGENCJII TOWARZYSKICH,bo jak sam
            stwierdzil tylko dziwka sie podniecal wink))
            • leptis ... 29.11.08, 11:51
              Skarbie nie wiem...podziawiam Ciebie nadal
              może mąż się w Ciebie nie "w cielał", bo bał się swojej
              skuteczności...
              a Ty ty to brałaś na karb swojej nie atrakcyjności

              niezwykłe historie opisujesz...cała nadzieja w tym mróżeniu powiek

              trzymaj się,
              pozdrawiam
            • jarkoni Re: DO JARKONI 30.11.08, 15:18
              Ja przepraszam za swoje osądy.
              Wygląda na to, że za każdym razem zachodzisz w ciążę..
              Nie uwierzysz, ale cała masa kobiet chciałaby tak móc..
              • basia_gabrysia Re: DO JARKONI 30.11.08, 17:35
                jA JUZ NIE wink))
                I jak znasz jakas pare,ktora nie moze zajsc w ciaze...to zaparszam
                do sibie.
                U mnie nawet chomiki 2x w iesiacu sie rozmanazaja i nie mam komu ich
                oddac...bo wszystkim znajomym juz dalam po 2 ;-(((-wiecej nie
                chcieli ;-(((
                • kami_hope Co za historia?! 30.11.08, 22:45
                  Bardzo mało prawdopodobna.

                  Ja to bym Wam poradziła konkretną terapię i nie u księdza, a u
                  specjalisty (!!)

                  Jakoś nie daję wiary ani w te ciąże (na marginesie podam, że mam
                  wykształcenie medyczne, więc coś niecoś <ponadprzeciętnie smile> wiem,
                  i jeśli(!) miałby miejsce taki "przypadek", pewnie uczono by o nim
                  studentów, itp. No ale przecież medycyna wciąż robi postępy, a i ja
                  tak wiele nie wiem… W każdym razie ów fenomen zasługiwałby na opis
                  w „The Lancet”wink, ani w męża co na prostytutki chadzał (no w sumie to
                  kosztuje, przy 4ce dzieci takie ekstra przyjemności? hm...) I w
                  ogóle wszystko tu jest dziwne.

                  A może chciałaś sobie zażartować, co by nam tu nudno nie było?

                  P.S. Znałam pewną kobietę, która urodziła siedmioro dzieci. Kobieta
                  wyglądała jak wrak człowieka. Mąż ją zostawił i związał się z inną,
                  która miała z poprzedniego związku czworo dzieci, a później razem
                  mieli kolejną czwórkę. Ten pan miał podobnego szmergla religijnego
                  (sorry za to słowo, ale nie mogłam się oprzeć). Ale z tego co wiem,
                  to każde zbliżenie miało właśnie na celu zapłodnienie... Była żona
                  tego pana żaliła się z wyczerpania seksem, rodzeniem dzieci i
                  terrorem religijnym (a to jeszcze zanim ją zostawił).
    • akacjax Re: Nie potrafie tego zrozumiec... ;-((( 30.11.08, 23:41
      Jest zasadnicza różnica miedzy wiarą prawdziwą a wiara pokazową. Ta druga coś
      ukrywa, czasm lęk, czasem obłudę...

      Piszesz-"mąż ślubował"..a Ty, ślubowałaś? Nie patrz na niego, najpierw spójrz na
      siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja