wadle69 Re: przyjaciele a rozwód 19.01.09, 12:51 ja bym chciał się dowiedzieć od sniezynki czy oboje chcieliście rozwodu , czy tylko ty ?, czy mężowi zależało na ratowaniu małżeństwa , jak dowiedział się o twoich planach o odejściu ?Jeśli tak to czy odbyła się jakaś próba jego ratowania , naprawy , znalezienia rozwiązania ? Czy może było tak ,że jeśli mąż dowiedział się o twojej nowej miłości odpuścił sobie i nie chciał już takiej żony , która go zdradza z innym i oboje chcieliście rozwodu ?, czy mimo zdrady nadal chciał być z tobą i próbował dowiedzieć się dlaczego tak zrobiłaś ? I wreszcie , czy ty próbowałaś mu uświadomić jaki jest problem w waszym małżeństwie , jakie masz oczekiwania i potrzeby i jakie mogą być konsekwenje , jeśli te potrzeby nie będą zaspokajane ? To są ważne pytania by móc ustosunkować się do tego problemu .Nawiasem ciekawe dlaczego przez te 16 lat małżeństwa nie odważyłaś się wcześniej na ten krok ?, czy planowałaś to odejście wcześniej tylko nie miałaś gdzie i z kim , i czekałaś , aż ktoś się tobą zainteresuje i wtedy wyskoczyć ? Zostaje jeszcze sprawa najważniejsza dzieci jak na to się zapatrują ?,bo przecież większą część dziecinstwa spędziły u boku ojca oraz twego męża oraz jakie są obecne ich relacje z ojcem , jake były wcześniej ? Tak samo między tobą a dziećmi jakie są teraz , a jakie były przed rozwodem ? Ciekawe czy odpowiesz na wszystkie postawione tutaj pytania ? Bo mogło być przecież tak , że zdarzyła się tobie pozamałżeńska przygoda ,która przerodziła się w coś poważniejszego niż tylko zauroczenie i tylko z twojego powodu nastąpił rozpad małżeństwa , by zaspokoić tylko twoje prawo do bycia szczęśliwą , nie patrząc na dobro dzieci i męża , którego przecież wybrałaś chyba z miłości i uczucia, chyba ,że się mylę . Jeśli się nie mylę to znaczy ,że wyszłaś tutaj na straszną egoistkę , dla której najważniejsza jest własna osoba , a potem dzieci i reszta,co by potwierdzało trafność co do oceny twojej osoby przez znajomych . Ciekawe czy się ustosunkujesz do moich pytań? Odpowiedz Link
scar11 Re: przyjaciele a rozwód 19.01.09, 19:21 no jasne, wszyscy się czepiają co pani zrobiła, żeby ratować małżeństwo i że dobrze jej tak, że przyjaciele się odwrócili. ciakwe, bo kiedy jest odwrotnie, czyli robi to facet, odchodzi sobie z inną, bo w małżeństwie żona go nie zaspokojała jak to sobie wyobrażał, nagonki nigdy nie ma, wszystko jest na swoim miejscu i cudnie. u mnie tak jest własnie. a jak kobieta podejmie decyzję o odejściu to zaraz, że nic nie robiła. akurat. i u mnie np. ex naopowiadał przyjaciołom jaki to był nieszcześliwy i zrobił sobie super pr. i jakoś ani jego znajomi ani moi nie kontaktują się, bo mówią, że nie wiedzą co powiedzieć. i taka jest przyczyna. ja, kiedy rozwodzili się znajomi, też nie wiedziaąłm co mówić. poza tym rozwód jest jak zaraza, ludzie w związkach się go boją. że im się też przytrafi. i coś w tym jest. cudze historie dają śmiałość. Odpowiedz Link
ewa009 Re: przyjaciele a rozwód 20.01.09, 08:32 Witaj Śnieżynko.22 Dostało Ci się i to bardzo, nie przejmuj się tym. Jesteś w nowym związku i dzięki całej sytuacji poznałaś "przyjaciół", teraz stwórz sobie swój nowy dom i świat a i przyjaciół bedziecie mieli nowych. Nie warto patrzeć na siebie przez pryzmat oczu obcych nam ludzi. Podjełaś jakąś decyzję więc idz tą drogą i nie przejmuj się ludzmi bo oni za Ciebie Twojego Życia nie przeżyją. Odpowiedz Link