Potrzebuje wsparcia i pomocy

18.12.08, 13:57

Witam wszystkich

Chciałabym uzyskać tylko informacje o tym jak zacząć....czy
potrzebna jest najpierw separacja czy od razu moge składać wniosek o
rozwod, mimo ze mąz bardzo skrzywdził mnie i moje dziecko( to co
musiało oglądać) , chce zeby był rozwod bez orzekania o winie. Chce
zeby odbyło sie to jak najszybciej bo ja jestem i tak u kresu
wytrzymałośći , mąż uzywał w stosunku co do mnie przemocy
psychinczej , ekonomicznej i czasami fizycznej. Przypłaciłam to
silna nerwicą i stanami lękowymi,Jest potwornie zazdrosny ograniczył
mi wszsytkie znajomosci oraz odizolował od mojej rodziny.
Bardzo prosze o odpowiedz...
    • fru-fru Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 18.12.08, 14:16
      kochana,
      nie jestem mężatką ale z tego co wiem to możesz od razu złożyć pozew
      o rozwód, nie poradzę czy z orzekaniem o winie czy nie bo się nie
      znam. Wiem że istnieje możliwość (to akurat wiem) po rozstaniu iść
      do notariusza i podpisać rozdzielność majątkową (na wypadek gdybyś
      miała podejrzenia że partner może zaciągać kredyty, pożyczki itd.)

      i trzymaj się forum - tu są mądrzy ludzie

      wszytskiego dobrego
    • krolowazla Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 18.12.08, 14:30
      Możesz od razu złożyć pozew.
      Czy chcesz z orzekaniem o winie czy tez nie to juz sama musisz podjąć decyzję.
      Możesz uzyskać pomoc np. w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie - ludzie tam
      pracujący , psychologowie mogą ci pomóc podjąc tę decyzję.

      Fru-fru dobrze ci radzi z rozdzielnością.
    • plujeczka Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 18.12.08, 15:14
      składaj od razu pozew o rozwód ( możesz to zrobić)-jesli w grę
      wchodzi przemoc a o niej dzisiaj duzo na forum piszemy to nie ma co
      czekać cbo nic sie na lepsze nie zmieni no poza tym ,ze twója stan
      zdrowia bedzie sie pogarszał a masz dziecko na wychowaniu.oDWAGI.
    • encarnacion Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 18.12.08, 16:18
      Możesz od razu składać pozew o rozwód, nie mussz miec najpierw
      separacji. Zgodnie z przepisami nie przeprowadza się teraz tzw.
      posiedzeń pojednawczych, więc jeśli Twój mąż zgodzi się na rozwód,
      to bez orzekania o winie powinniście go dostać szybko. U mnie trwało
      to jakieś 35 minut, łącznie z ogłoszeniem wyroku (ale nie mam
      dzieci). Jeśli to Ty będziesz składać pozew, to napiszę Ci od razu,
      że opłata wynosi 600 zł, jeśli będzie rozwód bez orzekania o winie,
      to sąd z urzędu zwróci Ci połowę z tej kwoty.
      Rozumiem Cię doskonale, że chcesz mieć to jak najszybciej za sobą,
      choćby kosztem braku orzeczenia winy. Ja zrobiłam dokładnie tak
      samo, zgodziłam się na rozwód bez orzekania o winie, a zrobiłam to
      tylko i wyłącznie dla siebie. Pamiętaj, że taka decyzja to nie dowód
      Twojej słabości, tylko Twojej siły, bo decydujesz za siebie i
      podejmujesz takie decyzje, jakie są dobre dla Ciebie. A w tej
      sytuacji to przede wszystkim o sobie i o dziecku powinnaś myśleć.
      Bądź silna. Dasz radę.
      • filipkowa Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 19.12.08, 15:28


        Dziękuje ślicznie wszystkim za odpowiedzi i rady, przede wszystkim
        za dodanie mi otuchy, mam nadzieje ze bedzie dobrze i wszystko sie
        ułoży, wiem ze musze sama sobie z tym poradzic...

        Dzieki i gorąco pozdrawiam
    • sauber1 Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 19.12.08, 02:59
      filipkowa napisała:

      >
      > Witam wszystkich
      >
      > Chciałabym uzyskać tylko informacje o tym jak zacząć....


      Chwileczkę o co tu chodzi? Skoro mąż bandyta w więzieniu siedzi, to co za
      problem wnieść o rozwód z orzekaniem o jego winie, chyba że jest inaczej i
      szukasz skutecznego info jak zacząć tą cała wojnę? Bardzo wątpię czy tu ktoś Ci
      dobre doradzi, tu większość sama oczekuje pomocy, ale wystarczy dobrze popatrzeć
      jak robią to inni bardziej bystrzejsi, tu na necie oni nie marnują swojego
      cennego czasu, ale tez i kancelarie prawne istnieją.
      • elkal78 Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 22.12.08, 14:29
        jeśli chodzi o opłatę- nie zapłaciszs wspomnianych wyżej 600
        złotych, jeśli rozwód będzie z winy męża.
        • encarnacion Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 22.12.08, 15:36
          O ile wiem, zapłacić trzeba po wniesieniu pozwu (to jest opłata od
          pozwu). Jak rozwód będzie z winy męża, to dostaje się po prostu
          zwrot tej kwoty.
          • sauber1 Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 22.12.08, 15:51
            encarnacion napisała:

            > O ile wiem, zapłacić trzeba po wniesieniu pozwu (to jest opłata od
            > pozwu). Jak rozwód będzie z winy męża, to dostaje się po prostu
            > zwrot tej kwoty.

            Tu się zgadzam, ale doskonale może być obopólna, jak i z winy żony i należy się
            zwrot połowy, albo całości od przegranej strony, ale jak to wyegzekwować, skoro
            matka na własne dzieci nie chce łożyć, kryjąc się w szarej strefie?
      • elkal78 Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 22.12.08, 14:35
        acha i nie potrzebuję pomocy Panie Sauber czy jakoś tak smileNa
        kancelarie prawne trzeba mieć pieniążki Panie Sauber,a są sytuacje
        kiedy poprostu ich nie ma; kobieta jest raczej mocno przybita i
        wątpię czy chce wszczynać wojnę- jak piszesz-myslę że chce poprostu
        zamknąć pewien rozdział w swoim życiu wedle własnych możliwości
      • elkal78 Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 22.12.08, 14:38
        no taaa, teraz dopiero widzę ironię w tym co Pan napisał, jacy wy
        niektórzy faceci mądrzy jesteście hahahahahahaha, pozdrawiam Panie
        Sauber
        • sauber1 Re: Potrzebuje wsparcia i pomocy 22.12.08, 16:01
          elkal78 napisała:

          >...hahahahahahaha, pozdrawiam Panie
          > Sauber

          A co na mnie się tak strasznie zjeżyłaś, co ugryzłem Cię zbyt mocno? Myślisz że
          mam od Ciebie lepiej, mam trójkę dzieci na utrzymaniu, wiesz jakie to koszty. A
          na rozwód dałem 600 i kilka razy tyle dołożyłem na inne, min. na ustalenie
          kuratora dla nieznanej z miejsca pobytu i za inne badania, które nigdy nie
          odbyły się, choć byłem, a każdy dojazd to koszt nie mniej jak 300 pelenów,
          dzieci bym za to pięknie wystroił. Niby mieszkamy już w Europie ale nie
          wszystkie dzieci są równe, alimentów nadal dzieci nie widzą, a na Fundusz
          Alimentacyjny nie mam co liczyć, za dużo zarabiam, choć na kredyt żyję, ale to
          nikogo nie obchodzi. A teraz bardzo proszę dopisz coś od serca. Pozdrawiam smile
Pełna wersja