Czy to wytarczający powód do rozwodu...

27.12.08, 23:53
Proszę o pomoc! Bo sama nie umiem sobie z nim poradzić sad od roku jestem
mężatką, mój mąż ma problem z alkoholem, nie można powiedzieć ze pije
codziennie... ale jak się napije wpada w furię, każde moje zdanie jest
przekręcane przez jego "pijany mózg" jako atak na jego osobę! niby obiecywał
mi, że nie będzie się tykał alkoholu ale sami wiecie, że alkohol jest
nieodzowną cześcią życia a on niestety nie umie z tego korzystać tak jak inni
na spokojnie... więc za każdym razem kiedy jest okazja do picia cała się
trzęsę... pewnie dałabym sobie już spokój z życiem z taką osobą ale mamy
dziecko nie ma nawet roku, boję się ze jak zażądam rozwodu znajdzie takie
argumenty, że odbierze mi mój największy skarb! Nie wiem szczerze co mam
robić... jak pomyślę, ze później może być gorzej to... i ze dziecko ma na to
patrzec... albo wtedy bardziej świadomie przezywać rozwód...
Proszę pomóżcie!
    • panda_zielona Re: Czy to wytarczający powód do rozwodu... 28.12.08, 00:31
      Jak wpada w furię,to się wzywa policję.Sama sobie odpowiedz,czy
      chcesz spędzić życie w ciągłym strachu.Nabawisz się nerwicy.
      A dziecka Ci nie odbierze,co to znaczy znajdzie argumenty?
    • jamama_live Re: Czy to wytarczający powód do rozwodu... 28.12.08, 00:40
      Witaj.Musisz sama sobie odpowiedzieć czy-lepiej dla dziecka żeby
      wzrastało przy tacie furiacie i alkoholiku-bo do tego może dojść,
      czy lepiej żebyś dała dziecku spokojny dom, mężowi ultimatum-my? czy
      alkohol?Nich wie że jesteś gotowa pioświęcić małżeństwo aby ratować
      dziecku dzieciństwo, swoje życie,a masz tylko jedno-i masz prawo żyć
      godnie i tak jak zechcesz a nie tak jak zachce twój napity
      małżonek.Przewartościuj sobie co jest cenniejsze a co nie ma
      znaczenia.A myślenie że nie dasz sobie rady jest błędne Tu na forum
      każda kobieta Ci powie że sobie dasz.A jakież argumenty może mieć
      Twój małżonek przeciwko tobie -odnośnie odebrania Tobie dziecka???
      Pijesz, łajdzczysz się, zaniedbujesz dziecko? Pomyśl nad tym
      wszystkim.Pozdrawiam i przytulam.
      • ona-22-1 Re: Czy to wytarczający powód do rozwodu... 28.12.08, 11:32
        Nie, nie pije, nie zaniedbuje dziecka (dziecko jest bardziej przywiązane do mnie
        bo zajmuje się nim 24h / 7 dni w tyg.,a mąż rzadko), jestem tylko cholernym
        nerwusem (ale powód już znacie!) i nie raz powiedziałam coś obrażając go, ale
        wtedy kiedy to mówiłam nie miałam skrupułów, a teraz nie wiem czy takie rzeczy
        może wykorzystać przeciwko mnie...
    • akacjax Re: Czy to wytarczający powód do rozwodu... 28.12.08, 00:52
      Już Cię zastraszył. Od tej pory może być tylko gorzej. Odbierz mu komfort picia
      na początek. I leć na terapię, dla siebie. Adresy: www.odwyk.pl Może i jego
      uratujesz, a na pewno siebie.
      • jarkoni Re: Czy to wytarczający powód do rozwodu... 28.12.08, 12:21
        Akacja ma rację, odbierz mu komfort picia.
        Dowiedz się co to znaczy, a dużo tego jest, i od tego zacznij...
    • kajda28 Re: Czy to wytarczający powód do rozwodu... 28.12.08, 14:26
      ja bym zaczęła od poradni odwykowej, są tam grupy dla
      współuzależnionych, psycholog też dużo może pomóc. Zacznij od
      siebie, to jedyne co możesz dla siebie, męża i dziecka zrobić.
      Tam sie dowiesz że nie musisz z nim rozmawiać jak jest pijany, że on
      nie może Cię w nocy budzić, że masz prawo spokojnego odpoczynku w
      domu i jak tego wszystkiego od niego wymagać. Rozwód to
      ostateczność, najpierw trzeba spróbować powalczyć o małżeństwo- ale
      walczyć rozsądnie i pod okiem ludzi którzy znają tą chorobę.
Pełna wersja