aron95
29.12.08, 14:01
Dopadła mnie awersja do kobiet .
Jakichś wytłumaczeń tego , złagodzenia, może olśnienia szukałem w kościele
(bo czas dobry ) .Przyszedłem wcześniej , zasiadłem w ławie
, wszystkich w chodzących na widoku i tak patrząc na wchodzących /ce
zastanawiałem się która z pań mogłaby mnie przekonać do siebie .
Już uznałem iż żadna i w tem jest, 30 + + , o dziwo, siada obok mnie
Konsternacja , jak się zachować , jakieś paciorki zmawiać ?
Obok staje babcia ,rozgląda sie , trzeba ustąpić uch przynajmniej z paciorkami
nie będę kombinował .
Kazanie / list
-IN Vitro to grzech ! ( cóż się tak uczepili ? )
- Rodzina jest najważniejsza ! ( Owszem a jeśli bez dzieci to co to za rodzina
? In vitro pomaga rodzinie)
- Związki homo to nie rodzina ! ( No chyba tak )
Jaką rade, rozwiązania księża na to dają ? Różaniec klepać !
Ło matko ! Czyżbym ja też miał na moją awersję różaniec klepać ?
I tak rozmyślając gdzie i jaki różaniec kupić , jakie modlitwy klepać ,
powróciłem do domu . Biorę gazete a tam stoi napisane ;
Robotyka tak się rozwija że do dziesięciu lat zostaną skonstruowane
roboty/gospodynie domowe zupełnie do kobiet podobne .
I zaświtała we mnie nadzieja . To tylko dziesięć lat !
Bo bym zapomniał , podobno Kevin w swięta leciał . Oglądaliście ?