lima
13.01.09, 13:49
Witam,
napiszę w imieniu znajomej która się rozwodzi, chcę jej doradzić bo nie wie co
robić.
Sytuacja jest taka, że rozwodzą się, mają 2 dzieci ok 14 lat, mieszkanie
kwaterunkowe gdzie głównym najemcą jest mąż.
Mąż obiecał że da jej rozwód w zgodzie, ustalili ze wspólnie będą wychowywać
dzieci i dzielic się kosztami. Są już po pierwszej "zgodnej" rozprawie ,
niedługo druga na której powinien zapaść wyrok końcowy.
Ale:
Mąż od wielu miesięcy ją straszy, szantażuje, grozi samobójstwem, zabojstwem,
zemstą, śledzi, wyzywa od kurw i szmat przy dzieciach, traktuje żonę jak swoją
własnośc która nie ma żadnych praw. Zabrania jej spotykac się z jej znajomymi,
sporadycznie ale dochodzi do szarpanin. Jeden dzień ją kocha i chce wszystko
naprawić, jest miły stara się, w drugi dostaje furii, agresji i awantura jest
na cały blok, ciągle przy tym są dzieci, dzwoni do niej kilkanaście razy
dziennie, sprawdza, kontroluje.
Ostatnio wyprowadził się, zabrał większość swoich rzeczy i śpi gdzie indziej
ale codziennie bywa w domu o dowolnej porze, ma klucze, czuje się jak u siebie
i dyktuje warunki, wszczyna awantury, dąży do trwania konfliktu z żoną bo
nie może ścierpieć że może go w jej życiu nie być. On sam nie chce się zając
dziećmi, ma być przy tym ona.. ona gotowa była się wyprowadzić z jego
mieszkania gdyby był normalny i dzieciom spokój zapewnił, ją nie stać na
wynajęcie mieszkania razem z dziećmi. Ogólna paranoja.
I teraz proszę o radę jak to rozegrać.
Bo jak dostaną rozwód bez orzekania winy to sytuacja się nie zmieni. On się
czuje panem, mieszkanie jest kwaterunkowe ale "jego", żona ma terror i
"nadzór" a dzieci koszmar ciągłych kłotni i huśtania emocjami.
Czy zmienić rozwód na orzeczenie jego winy?
Jest pierwsza notatka z policji o interwencji, on kłocąc się z żoną chciał
podpalić jej rzeczy w pokoju, syn (który od dawna ma dość i ciężko to
przeżywa) zadzwonił na policję (ona dotychczas nie odwazyła się tego zrobić)..
Co to da w kontekście mieszkania, czy da się zasądzić, żeby go prawa pozbawić
albo sądownie zapisać, że nie może wchodzić tam po rozwodzie kiedy chce tylko
w określonych terminach? Czy orzeczenie winy pomoże jej bronić się na
przyszłość przed nachodzeniem, groźbami i roszczeniami męża?
Jak to mądrze rozegrać.