antoinette13
18.01.09, 19:14
w środę miałam sprawę rozwodową, już drugą. Rozwód z orzeczeniem
winy. Zeznawał świadek, który mówił dokładnie to, co zażyczył sobie
ex. Bzdury, kłamstwa i same oszczerstwa aż sędzina patrzyła
zdziwionymi oczami i nie rozumiała. Zrobiono ze mnie kobietę lekkich
obyczajów, zapatrzona w siebie, nie dbającą o dom i dzici. Bzdura!!!
Exowi grozi wyrok w sprawie karnej i mści się na mnie. Po czym kilka
dni póżniej dostaję sms-a, w którym wyznaje mi gorąćą miłość,
oddanie i twierdzi, że tęskni. Strasznie tęskni i twierzi, że jest
mój.
Zdębiałam, oniemiałam. To co usłyszałam na sali sądowej a treść sms-
a to przecież jak pięść do oka. Co to znaczy i co on chce w ten
sposób zrobić??? Wariatkę ze mnie, z siebie czy bawi się moimi
uczuciami, bo wie, że bardzo jeste wrażliwa.
Dziękuję za pomoc.