Dodaj do ulubionych

Asesorzy w sprawach rodzinnych

20.01.09, 15:25
Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego asesorzy mogą orzekać
tylko do 8 maja 2009 roku.
W sprawie o rozdzielność majątkową orzekała mi pani asesor i
modliłem się, żeby zdążyła wydać wyrok przed tą feralną datą.
Modlitwy zostały wysłuchane, wyrok zdążył się uprawomocnić.
Teraz złożyłem wniosek o podział majątku i... oczywiście sprawę
dostał pan asesor!
Chyba nie ma szans, żeby się w cztery miesiące uwinął ze sprawą.

Czy ktoś obeznany z sądownictwem wie, co się stanie po 8 marca?
sprawę będzie musiał przejąć sędzia? czy wszyscy asesorzy są
zgłoszeni do nominacji na sędziów?

Dzisiaj jeszcze minister złożył rezygnację, nowy się będzie
usprawiedliwiał, że nie zdążył się zapoznać z sytuacją. A zegar tyka!
Obserwuj wątek
      • young-and-bored Re: Asesorzy w sprawach rodzinnych 20.01.09, 19:25
        Jak Trybunał tak orzekł to Twój asesor będzie musiał przekazać
        sprawę sędziemu, chyba że go do tego czasu nominują. Wyrok w tej
        sprawie zapadł już dawno i sądy powinny być na tą zmianę
        przygotowane. Nie sądzę żeby zmiana ministra miała tutaj jakiś wpływ.
          • zo_e Re: Asesorzy w sprawach rodzinnych 21.01.09, 17:20
            Sądy nie mają się jak na tą sytuację przygotować. Vacatio legis dane przez Trybunał to był czas dla ustawodawcy aby przeprowadził stosowne zmiany legislacyjne. Efekt - żaden, przepisy nie weszły w życie. Jest duże prawdopodobieństwo, że "Twój asesor" nominacji nie dostanie i po 8 maja jego referat (liczący ok 200 spraw) zostanie rozdzielony pomiędzy sędziów w jego wydziale, którzy mają już swoje własne sprawy (też po ok. 200) i swoje terminy rozpraw wyznaczone na 2 miesiące na przód. W sprawie cywilnej zmiana sędziego nie powoduje konieczności rozpoczynania procesu od początku (jak w sprawach karnych) ale liczyć się musisz z opóźnieniem swojej sprawy...Generalnie po 8 maja w sądach rejonowych będzie zapaść..
              • mariefurie Re: Asesorzy w sprawach rodzinnych 21.01.09, 20:21
                young-and-bored napisał:

                > więc może i tym
                > razem jakoś da się to wszystko przeżyć wink

                jak to poeta mawial - tymczasowosc i i ten ohydny specyficznie
                polsko-szlachecki: : jakos to bedzie, olaboga i na leb na szyje.
                Czy jakos tak.
                I przezywanie szczesliwych zbiegow okolicznosci ktore wszystko (w) najlepsze
                zmienic moga.


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka