afra55
02.02.09, 13:42
Co sądzicie o kobiecie,która w czasie rozwodu szuka pocieszenia u
żonatego męższczyzny,jest na tyle skuteczna/oczywiście dużo młodsza
od żony/,że rozbija rodzinę.Przyjmuje pod swój dach faceta,o którym
prawie nic nie wie,bo dzieliło ich pół Polski i spotkali się
zaledwie kilka razy.Teraz to ja jestem w trakcie rozwodu,porzucona z
dnia,na dzień po 30 letnim związku.