second_janka
03.02.09, 17:34
Pisałam wam miesiac temu,że mimo bólu który maż mi
sprawił,postanowiałam wrocić.
Minął miesiac.
Mąż się stara.
A ja???Nie daje rady.
Nie mogę mu ufać,bo tak bardzo mnie zranił.Takie numery mi wycionał.
Dlaczego wrócilam?Po 1) presja otoczenia(że On taki
zmieniony....,taki dobry.....,stara się przeciez....),Po 2)Mala
córka-kocha go bardzo i On ją,Po 3) Tak chyba było latwiej niż
budowac z kims nowym zycie.
I co?
I jutro idę do psychologa.Nie daje juz rady.
Nie wiem skąd ta chwiejnośc decyzji,te wachania nastrojów.
Marze b y podjąc raz a dobrze decyzje.
Ale to wcale nie takie łatwe.
Trzymajcie kciuki, bo mnie to przerasta.