Kolejna próba-nie udana??

03.02.09, 17:34
Pisałam wam miesiac temu,że mimo bólu który maż mi
sprawił,postanowiałam wrocić.
Minął miesiac.
Mąż się stara.
A ja???Nie daje rady.
Nie mogę mu ufać,bo tak bardzo mnie zranił.Takie numery mi wycionał.
Dlaczego wrócilam?Po 1) presja otoczenia(że On taki
zmieniony....,taki dobry.....,stara się przeciez....),Po 2)Mala
córka-kocha go bardzo i On ją,Po 3) Tak chyba było latwiej niż
budowac z kims nowym zycie.
I co?
I jutro idę do psychologa.Nie daje juz rady.
Nie wiem skąd ta chwiejnośc decyzji,te wachania nastrojów.
Marze b y podjąc raz a dobrze decyzje.
Ale to wcale nie takie łatwe.
Trzymajcie kciuki, bo mnie to przerasta.
    • mariefurie Re: Kolejna próba-nie udana?? 03.02.09, 17:43
      Ciesz sie ze tylko do psychologa.
      Bo ja to chyba już do psychiatry się nadajęwink
      Ale sie nie załamuje. Nieee, skądże!
      Czego i Tobie życzę.
      • titta4 Re: Kolejna próba-nie udana?? 03.02.09, 19:55
        Sami nie dacie rady- terapia.ale taka porządna, pełna.Ja próbowałam- iniestety
        nie dałam rady- a terapii wspólnej nie chciała się psycholog podjac.Zaleciła
        osobna- ja nadal chodzę- a on nie...
        Nie ma gwarancji że to sie uda.....ale warto próbować.Chocby po to,żeby nie
        żałować.Pozdrawiam!
    • morgan25 do second janka 03.02.09, 20:59
      można spytać jak długo nie byliście razem i jakoe okoliczności
      rozstania były?
      podrawiam
      morgan
    • sbelatka Re: Kolejna próba-nie udana?? 03.02.09, 22:34
      nie wiem czy Ci to pomoże - ale cóz... decyzje SĄ tymczasowe...

      i masz prawo je zmieniac... i tyle.. smile

      kiedy będziesz gotowa - i dokładnie wtedy - podejmiesz decyzję ( w
      tej sprawie) której już nie zmienisz...

      spokojnie....
    • ask77 Re: Kolejna próba-nie udana?? 04.02.09, 08:59
      "dlaczego wrócilam?Po 1) presja otoczenia(że On taki
      zmieniony....,taki dobry.....,stara się przeciez....),Po 2)Mala
      córka-kocha go bardzo i On ją,Po 3) Tak chyba było latwiej niż
      budowac z kims nowym zycie"

      A gdzie jesteś w tym wszystkim Ty? A co Ty myślisz o tym wszystkim?
      Łatwe rozwiązania nie zawsze są najlepsze...
      Pozdrawiamsmile i trzymam kciuki,żebyś odnalazła w tym wszystkim
      siebie.
      • second_janka Re: Kolejna próba-nie udana?? 04.02.09, 13:22
        dziękuje wam bdzo.
        Okolicznosci rozstania były bolesne.
        Przez rok on szalał,groził,a nawet uderzył.
        Potem nagła zmiana kiedy sie dowiedział że jest Ktoś...
        I tak przez kilka miesiecy chodził i zapewniał że już nogdy krzywdy
        nie zrobi.
        I tak sie stało jak sie stało.
        A gdzie ja?
        No to kolejny problem,bo jescze jest dziecko o którym cały czas On
        mowi ze Ja Je Krzywdze...
        Obłed!
        • biedronka784 Re: Kolejna próba-nie udana?? 04.02.09, 13:53
          Dziecko nie może być waszą a raczej jego kartą przetargową a chyba w tym
          przypadku tak się zaczyna dziać. Jak widać spróbowałaś i jakoś ta próba nie
          wypadła dobrze. Wiadomo, że decyzja będzie należała do Ciebie. Ale nie sugeruj
          się otoczeniem tylko tym co czujesz i co będzie dobre dla Ciebie. Pamiętaj
          szczęśliwa matka to szczęsliwe dziecko. Czasem lepiej zostać z dzieckiem niż
          mieć niby rodzinę pełną kłótni a dziecko musi na to wszystko patrzeć.
        • lady501 Re: Kolejna próba-nie udana?? 05.02.09, 08:44
          No to kolejny problem,bo jeszcze jest dziecko o którym cały czas On
          > mowi ze Ja Je Krzywdze...
          Cześć
          U mnie jest tak samo, m. cały czas obwinia mnie o to, ze rozbiłam
          naszą rodzine, że krzywdzę nasze 3 letnie dziecko. Miałam mnóstwo
          wątpliwości, chciałam do niego wrócić ze względu właśnie na dziecko,
          jednak to nie ma sensu. 12 marca mam pierwszą sprawę i w tej chwili
          wiem , że to dobra decyzja.
          Mężczyźni się nie zmieniają, a jezeli zmieniają to na krótki okres
          czasu, nie warto się męczyć z wariatem
          Pozdrawiam.
          • second_janka Re: Kolejna próba-nie udana?? 05.02.09, 10:20
            Witajcie
            Byłam wczoraj u psychologa.Szkoda że tak późnosad
            Duzo mi sie rozświetliło,ale daleka terapia przede mna.
            Wiem choc jedno-mam prawo tak sie czuc i myśleć.Mam prawo podejmowac
            niepopularne dezycje,takie które mojemu otoczeniu nie koniecznie sie
            podobają.
            Kolejna wizyta za tydzień.
            Narazie mieszkamy razem....zobaczymy jak długo.
Pełna wersja