andziula74
12.02.09, 09:43
W zwiazku z tym że to ja postanowiłam ze sie rozstajemy mój "M"
postanowił iż będzie walczył, jak on to określił-dla własnej
satysfakcji, o orzeczenie o mojej winie... Ja się oczywiscie nie
zgadzam, bo uważam że w naszym przyadku, jak i w wielu innych, wina
leży po obu stronach. Powiedzcie mi proszę co to dla mnie oznacza,
jeżeli sąd się przychyli do jego zdania..?? Co oznacza dla mnie
rozwód z orzeczeniem o mojej winie, i jakie są tego konsekwencje...