tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczego?!

13.02.09, 21:18
ten wątek jest raczej pytaniem do Panów ale może i kobieta zna odpowiedz na co
co nurtuje mnie od samego początku.

Powiedzcie mi prosze dlaczego dla ojca dziecka, które poczeło się i urodziło
we względnie szczęśliwym związku, po 7 latach ślubu, przy świadomości
tworzenia nowego życia, ... tak trudno przychodzi placenie alimentów.

To prawda, że od początku jakos tak wychodziło, że to moje pieniądze szły na
utrzymanie dziecka (nie miał ani poczucia obowiązku ani ja też nie wymagałam),
prawdą jest też, że jak zostały zasądzone alimenty w kwocie, ktorą on
zaakceptowal (o 150zł mniej niż chcialam) to mial problemy finansowe i
tolerowalam brak wpłat. pierwsza proba upomnienia się o alimenty skończyla się
awanturą. Po kilku miesiącach, gdy emocje ucichły, spytałam kiedy ma zamiar
się rozliczyć a on po miłym dniu w moim i dziecka mieszkaniu robi typowego
focha, zmienia się nie do poznania i pyta 'czego można się jeszcze w tym domu
napić'. podejrzewam, ze teraz zarabia tyle, że alimenty to 5-10% jego
zarobków. nadal ma zaległości i nadal muszę się przypominać co zawsze kończy
się nagłą przemianą kolegi w potwora.
Dziś dostalam przelew (z częścią zaleglości) a w tytule: ZAPŁATA

Smieje się do tego bo to dla mnie tylko znak, że prostak z niego.

Nie zmienia to jednak, że bardzo ale to bardzo chcialamym wiedzieć dlaczego on
alimenty uważa jako... pensję dla mnie? opłate za dziecko? ograniczona jestem,
no, nie rozumiem...
kiedyś po kolejnej akcji powiedziala spokojnie, że to upokarzające że muszę
się upominać o te pieniądze jak o jałmużnę - stwierdził krótko, że to nie
jałmużna. Jeśli nie to co?!
Czym alimenty są dla tych, którzy muszą płacić.

(pewnie wiecie, że ja z tych co wszystko zawsze chcą po dobroci, cierpliwa
jestem, i mila jak przyjedzie raz na miesiąc, i nawet ciasto upiekę. wszystko
wbrew instynktowi samozachowawczemu.
ps. jeśli ktos pamięta moje wcześniejsze słabości to tylko dodam, że nie było
żadnego seksu. teraz to już w latach liczyć)

a tak poza tematem - 14 lutego 1998 mieliśmy pierwsza randkę; 15 lutego 2008
złożyłam pozew; jutro 14 lutego bedę sama z córką a on nawet nie wiem gdzie
ale pewnie z tą panną, która pojawiła się w naszym małżeństwie 5 lat temu.
tak jakoś dziwnie ale już jestem spokoja i pogodzona. mam dziś świetny humor
ale gdzieś głęboko zwyczajnie mi przykro.

Pozdrawiam
    • panda_zielona Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 13.02.09, 21:42
      Dlaczego? bo jest palantem do kwadratu.
    • tricolour Odpowiedź jest złożona... 13.02.09, 21:43
      ... i zastrzegam, że to tylko moja wizja.

      Trzeba się nauczyć płacić alimenty. Przede wszystkim z zapłacenia alimentów nic
      dla faceta nie wynika. Gdy się wyda 10zł na kiełbasę, to można ją zjeść, gdy się
      zatankuje auto, to można jechać. Z alimentami jest inaczej i "bez sensu" tym
      bardziej gdy ojciec ma rzadki kontakt z dzieckiem - płacisz i... nic tego.

      Pamiętam swoją niechęć sprzed lat do wpisania "alimenty" w tytule przelewu, bo
      zdradzał on, że jestem po rozwodzie i mam sądownie obciążone dochody. Pewnie
      stąd ta "zapłata" u Ciebie.

      Nie mów o swoim exie, że prostak choćby z tego powodu, że Tobie chwały nie
      przydaje wybranie prostaka na ojca dziecka. Facet powoli się uczy i dobrze. Może
      wyrośnie z niego porządny facet i odpowiedzialny ojciec...

      smile
      • panda_zielona Re: Odpowiedź jest złożona... 13.02.09, 21:45
        Niech mu komornik wejdzie na pensję,po co Ci nerwy co miesiąc.
      • mariefurie Re: Odpowiedź jest złożona... 13.02.09, 21:54
        tricolour napisał:
        >
        > Pamiętam swoją niechęć sprzed lat do wpisania "alimenty" w tytule przelewu, bo
        zdradzał on, że jestem po rozwodzie i mam sądownie obciążone dochody. Pewnie
        stąd ta "zapłata" u Ciebie.
        >

        Kurczę no, cos w tym jest. Jak zdarzało mi sie kilka porywów aby złożyc wniosek
        oficjalnie o alimenty, to on tylko błagał , zeby nie oficjalnie, ze będzie
        płacił, byle wlasnie te dochody sadownie nie zostały obciążone. To była, jak
        kojarzę, dla niego wręcz jak poniewierka i upokorzenie straszne.
        Stanęło więc na ugodzie pozasądowej, bo.... chyba to mniej bolesne dla faceta jest.
        • tricolour No właśnie... 13.02.09, 22:01
          ... z początku wydaje się płacenie alimentów poniewierką i upokorzeniem. Potem
          staje się normą. Potem dochodzi świadomość, że także z moich alimentów rośnie
          taka piękna młoda kobieta. Uczymy ją gospodarowania funduszami, dokonywania
          wyborów, wprowadzamy w dorosłe życie...

          smile
          • inspiracja1 Re: No właśnie... 13.02.09, 22:20
            tricolour napisał:

            >
            > Pamiętam swoją niechęć sprzed lat do wpisania "alimenty" w tytule przelewu, bo
            > zdradzał on, że jestem po rozwodzie i mam sądownie obciążone dochody. Pewnie
            > stąd ta "zapłata" u Ciebie.

            Niechęć do nazwania tych pieniędzy czym są (na przelewie czy w realu) to jedna
            sprawa ale druga to niechęć do płacenia ich w ogóle. Przecież nie chodzi o to,
            że ich nie ma.
            Chciałabym aby widzial to tak jak ty teraz. Myślalam, że to będzie naturalne tym
            bardziej, że dbam o jego dobry kontakt z córką.

            > staje się normą. Potem dochodzi świadomość, że także z moich alimentów rośnie
            > taka piękna młoda kobieta.


            A co do nazwania go prostakiem - to bardzo inteligentny facet ale taki co to
            kobiety szanować nie umie a i zachować się nie potrafi odpowiednio do sytuacji.
            Maże o tym aby wreszcie dojzal do tego aby być ojcem, i zobaczył jaki to dar
            mieć taka udaną córkę.
            Na razie ja dojrzewam do tego aby nie robić niczego za niego. Staram się
            wprowadzić zasadę, że sam odpowiada za to jak widzi go corka. Chcialabym aby
            kiedyś sama oceniła jego i jego zachowania. Na razie mi wstyd przed wlasnym
            dzieckiem, ze jej ojcem jest ktos tak nieodpowiedzialny.
            On nawet nie wie ile moich i jej łez przelewa sie gdy muszę tłumaczyć, ze tata
            jest daleko, ze nie 'moze' z nia porozmawiać przez tlelefon, że wypadło mu coś
            'ważniejszego' i jednak nie przyjedzie jak obiecał... masakra a do tego jeszcze
            ta ZAPLATA


            >
            > Nie mów o swoim exie, że prostak choćby z tego powodu, że Tobie chwały nie
            > przydaje wybranie prostaka na ojca dziecka. Facet powoli się uczy i dobrze. Moż
            > e
            > wyrośnie z niego porządny facet i odpowiedzialny ojciec...
            >

            Marze o tym.

            -
            • chalsia Re: No właśnie... 14.02.09, 01:26
              > On nawet nie wie ile moich i jej łez przelewa sie gdy muszę tłumaczyć, ze tata
              > jest daleko, ze nie 'moze' z nia porozmawiać przez tlelefon, że wypadło mu coś
              > 'ważniejszego' i jednak nie przyjedzie jak obiecał...

              no i głupio robisz, bo w ten sposób własnie budujesz nierealistyczny obraz ojca.
              A poza tym kłamiesz dziecku.
              Nie jest Twoją rolą tumaczyć ojca z jego czynów (lub zaniechań).
              Jedyną odpowiedzią jaką możesz dać w takich sytuacjach (i do tego prawdziwą)
              jest "NIE WIEM". Ewentualnie możesz dodać "jak będziesz z tatą rozmawiać to
              możesz go o to zapytać".
      • cosczegoniebylo Re: Odpowiedź jest złożona... 27.06.09, 17:48
        tricolour napisał:

        > Gdy się wyda 10zł na kiełbasę, to można ją zjeść, gdy si
        > ę
        > zatankuje auto, to można jechać.

        Trochę się czepiam słów, ale jedzenie mięsa źle mi się kojarzy i wszystkim
        wegetarianom. Wydanie 10 złotych nie rości Ci praw do propagowania zabijania,
        nawet w celach konsumpcyjnych. Płacenie 10zł to tak, jak by zlecać komuś płatne
        zlecenie morderstwa.
        • tricolour Nie przepadasz za mięsem? Twoja sprawa. 27.06.09, 18:04
          Zwróć uwagę jednak na to, że obnoszenie się ze swoim wegetarianizmem i wciskanie
          go na siłę innym robi z Ciebie dziwoląga, którego chcę się omijać.
    • maheda To nie jałmużna 13.02.09, 21:44
      To jest jego psi obowiązek wobec dziecka.
      A jak dalej będzie pisał na przelewie "zapłata", to bardzo dobrze, bo to znaczy,
      że nadal nie przelał Ci ani grosza tytułem alimentów, co powinien uregulować wink
      Spokojnie.
      Przeczytaj to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=88229228&wv.x=1&a=88330947
    • li_lah Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 13.02.09, 23:55
      jesli sa problemy z regularnoscią wplat, zglosic sprawe do komornika, bedzie
      placil regularniej, hhehe,
      co do wysokosci jego pensji, moja droga od czzego jest taka opcja jak "wniosek o
      podwyzszenie alimentow?" czasy sie zmieniaja, dziecko rosnie rosną wydatki.,
      dolozyc sie bedzie musial, a i wpisz sporo wiecej zeby sad mial z czego jeszcze
      uciąć, bo zazwyczaj ucina, nie ma sie co patyczkowac i byc milą. na początek
      komornik
    • ona_37 Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 14.02.09, 01:15
      Oni wszyscy są tacy sami,facetów z klasą to jak na lekarstwo.Nie bądź miła bo on
      to wykorzystuje.Żeruje na Twojej wrażliwości i dobroci.Nie proś się o pieniądze
      od tego są inni,załatw to urzędowo,w końcu to jego dziecko i obowiązek łożenia
      na utrzymanie. inspiracja1 napisała: >.........tak jakoś dziwnie
      ale już jestem spokoja i pogodzona. mam dziś świetny humor
      > ale gdzieś głęboko zwyczajnie mi przykro. Są chwile
      kiedy wracają wspomnienia....żal straconych lat i kogoś kto był Ci bliski,komu
      zaufałaś,zawiódł.Pamiętaj ,każdy początek ma swój koniec,nie dziś to za rok,dwa
      albo kilkanaście lat...
      • young-and-bored Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 14.02.09, 12:29
        ona_37 napisała:

        > Oni wszyscy są tacy sami,facetów z klasą to jak na lekarstwo.

        A jeszcze jakby do klasy mieli kasę - to by dopiero byli faceci, co ?
        • ona_37 Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 21.05.09, 10:47
          > ona_37 napisała:
          >
          > > Oni wszyscy są tacy sami,facetów z klasą to jak na lekarstwo.
          >
          > A jeszcze jakby do klasy mieli kasę - to by dopiero byli faceci, co ?< __Czytaj ze zrozumieniem! Kasa to nie wszystko.....Widzę że bronisz tatusiów,którzy nie łożą na utrzymanie własnych dzieci,praca na czarno etc.by tylko nie płacić.
        • ona_37 Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 21.05.09, 10:49
          young-and-bored napisał:powyżej...
    • scindapsus Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 14.02.09, 15:32
      Kwestia wychowania
      Pan tatus nie zostal przez własną matke nauczony tego, ze jest
      odpowiedzialny za to co splodzil.
      Zdarza sie.
      Poza tym, w Polsce nie pietnuje sie nieplacacych.
      Ten kto chce sie napic za cudze ulyszy ze pije na krzywy ryj, co
      jest ani ladne ani mile.
      Zas nieplacący zostanie poklepany po ramionach przez wspolbraci przy
      rechocie ze on jej pokazal.
      • mariefurie Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 14.02.09, 15:38
        scindapsus napisała:

        > Kwestia wychowania
        > Pan tatus nie zostal przez własną matke nauczony tego, ze jest
        > odpowiedzialny za to co splodzil.

        A może by tak przez ojca też? ...przy okazji... a nawet, przede wszystkim -
        przez ojca, jesli chodzi o sprawę odpowiedzialności za potomków spłodzonych...?
        • scindapsus Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 14.02.09, 16:11
          Popatrz jaki blad popelnilam.
          Obarczylam winą kobietę, a to dlatego ze ojcowie w tym kraju sa
          zwolnieni z wszelkich obowiazkow.
          Pokolenie wstecz nie uczestniczylo w wychowaniu dzieci.
          Pokolenie obecne tez nie ma sie czym pochwalic-wystarczy poczytac
          watki na ematce.
          GW sie kiedys tym zajeła-bo był cykl reportazy w gw.
          Byc moze szanowny tatus szanownego tatusia byl takim samym migaczem.
          na szczęscie jak się chce to można się zmienic.
          Ja sie tylko zastanawiam dlaczego w tym kraju niepłacącym na swoje
          własne dzieci nic się nie dzieje, nie są napietnowani społecznie,
          Dla mnie to jest niezrozumiałe.


          • mariefurie Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 14.02.09, 16:36
            scindapsus napisała:

            > Dla mnie to jest niezrozumiałe.
            >
            Dla mnie też nie.
            Ale skoro mnie to nie dotyczy, to zapewne i nie powinnam się wypowiadac w tym
            temacie.
            Ale wiesz jak to jest. Na dobra sprawę jak to sie mówi,trzeba sie żenić ( za
            mąż) z tym, z kim łatwo sie będzie rozwieść. ...i kto poczuwac się jednak bedzie
            do dobrowolnego płacenia na własne potomstwo.
          • kingas38 Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 26.05.09, 23:25
            scindapsus napisała:
            Ja sie tylko zastanawiam dlaczego w tym kraju niepłacącym na swoje
            > własne dzieci nic się nie dzieje, nie są napiętnowani społecznie...

            i masz rację... jest społeczne przyzwolenie na nie płacenie alimentów i nawet
            komornicy potrafią skutecznie przeciągać egzekucje...
            jeżeli ktoś jest zainteresowany jak można skutecznie odwlekać egzekucje i jak
            nie płacić proszę pisać ...udzielę szczegółowych wyjaśnień z przykładami
            popartymi dowodami...jeżeli jakis redaktor chce mieć gorący temat - też opowiem
            i udokumentuje jak to teraz szumnie nazywa się ,,egzekucja alimentów" ... zapraszam
            • sauber1 Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 26.05.09, 23:37
              kingas38 napisała:

              > jeżeli ktoś jest zainteresowany jak można skutecznie odwlekać egzekucje i jak
              > nie płacić proszę pisać ...udzielę szczegółowych wyjaśnień z przykładami
              > popartymi dowodami...jeżeli jakis redaktor chce mieć gorący temat - też opowie
              > m
              > i udokumentuje jak to teraz szumnie nazywa się ,,egzekucja alimentów" ... zapra
              > szam

              dziękuję, przerabiam to właśnie wink
    • sauber1 Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 21.05.09, 12:00
      inspiracja1 napisała:

      > ten wątek jest raczej pytaniem do Panów ale może i kobieta zna odpowiedz na co
      > co nurtuje mnie od samego początku.
      >
      > Powiedzcie mi prosze dlaczego dla ojca dziecka, które poczeło się i urodziło
      > we względnie szczęśliwym związku, po 7 latach ślubu, przy świadomości
      > tworzenia nowego życia, ... tak trudno przychodzi placenie alimentów.
      >


      Zaznaczam na wstępie, nie czytałem dalszych wypowiedzi, ale było mi dane często
      rozmawiać z ojcami, ale nie takimi zapładniaczami przypadkowo napotkanych, lecz
      którzy z wielka powaga podchodzili do związku rodziny i pełnienia
      odpowiedzialnej funkcji. Najczęstszym powodem takiej niechęci nie jest to, że
      nie leży im na sercu dobro własnego dziecka, tylko to że za jego wypracowane
      środki najmniej idzie na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb dziecka, które
      często zostało mu wydarte siłą, dla zaspokojenia dzikich nieokiełznanych żądzy.
      Myślę, że niejednego w furażerce bardzo boli to, że dzieci byle jak odziane,a
      czasem i głodne, bo matka dziecka sponsoruje rzeszę kochanków, by pokazać że
      stać ja na to, ale jak to dopuszczalane by kosztem dziecka...? Ok bywają też
      inne przypadki ...
      • pelagaa Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 21.05.09, 13:27
        > odpowiedzialnej funkcji. Najczęstszym powodem takiej niechęci nie
        > jest to, że
        > nie leży im na sercu dobro własnego dziecka, tylko to że za jego
        > wypracowane
        > środki najmniej idzie na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb
        > dziecka, które
        > często zostało mu wydarte siłą, dla zaspokojenia dzikich
        > nieokiełznanych żądzy.
        > Myślę, że niejednego w furażerce bardzo boli to, że dzieci byle
        > jak odziane,a
        > czasem i głodne, bo matka dziecka sponsoruje rzeszę kochanków, by
        > pokazać że stać ja na to,

        Hehe rewelka, a jednak zawiera dokladnie sedno problemu.
        Alimenciarzon wydaje sie, ze wredne exiary za te horrrrrrrendalne
        alimenty w szalonych kwotach 300, 600, czy 800 zl utrzymuja siebie,
        dzieci z poprzednich zwiazkow, z obecnych zwiazkow i jeszcze ojcow
        tych nowych dzieci, jak rowniez kochankow zapoznanych w tzw.
        miedzyczasie wink Nie zapominajmy, ze rowniez te wlasnie pieniadze
        alimentacvyjne wystarczaja jeszcze na kosmetyczke, spa, fryzjera i
        fure cichow dla calej gromadki oczywiscie i to koniecznie
        firmowych wink

        A tak bardziej serio to faceci nie zdaja sobie zazwyczaj sprawy z
        tego ile naprawde kosztuje dziecko i stad te domysly na co ida te
        wieeeelkie alimenty w kwotach wczesniej wymienionych.

        Oczywiscie sa tez sytuacje, gdzie ojciec placi naprawde wysokie
        alimenty, finansuje wiele poza tym, a dziecko w podartych butach
        chodzi, za to mama zna doskonale okoliczne spa, ale to raczej
        margines, a nie norma.
        • chalsia Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 21.05.09, 13:48
          > miedzyczasie wink Nie zapominajmy, ze rowniez te wlasnie pieniadze
          > alimentacvyjne wystarczaja jeszcze na kosmetyczke, spa, fryzjera
          i
          > fure cichow dla calej gromadki oczywiscie i to koniecznie
          > firmowych wink

          zapomniałas o tipsach, Pelaga smile
      • mariefurie Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 21.05.09, 14:14
        Wiesz Sauber, ja np wybrnełam z tego w prosty sposób.
        Daje 500 zł na tzw jedzenie dla dziecka (bo potrafi juz teraz mlody teraz za tyle zeżreć), a reszta, oplaca sam.
        Nie chciałam aby bylo jakiekolwiek oskarżenia, ze biorę kasę i wydaje na sibie. Wszystko co kupuje i za co płaci on sam jest związane z dzieckiem. Mnie taki układ pasuje. Ja tylko mówię, co jest dziecku potrzebne. Lekarz? ok, pójde z nim - idzie prywatnie. Buty? ok, sam kupię. Idzie i kupuje mu w ecco za 400 zł. Podkoszulki? Ok, idzie i kupuje jaiieś firmowe koszulki po 70-100 zl. (zaznaczam, ze sie nie zna w o0gole na zadnych firmach, markach i tp, tylko idzie do sklepu co najładniej ma szyld oswietlony).
        Ostatnio juz nawet nie wytrzymałam i powiedziałam , aby sie pofatygował na jakis byle plac handlowy gdzie kupi koszulki za 20-30 zł. Ciekawa jestem, czy tak zrobi.
        Tym niemniej Pela ma rację. Faceci taką maja wyobraźnię w tej kwestii. Dlatego ja wybrałam inny model. Jezeli naprawdę chce łozyc na dziecko - to niech łoży. Mnie do reki daje tylko tyle, co na jedzenie. Sprawa jest czysta i jasna. I bez wzajemnych pretensji.
        • sauber1 Re: tytuł przelewu za alimenty - ZAPŁATA; dlaczeg 21.05.09, 14:31
          mariefurie napisała:

          > Wiesz Sauber, ja np wybrnełam z tego w prosty sposób.

          Mnie też bardzo śmieszą alimenty w granicach 300zł na dziecko, od lat na karty
          junior swoim dzieciom przelewam po 700 zł ze swojej renty, prócz tego drugie
          tyle na inne potrzeby też muszę, a alimentów jak nie widziałem, tak dalej nie
          widzę i fundusz alimentacyjny mnie nie rozumie ze wzajemnością. Szukam jakiegoś
          mieszkania w Berlinie i chyba zabiorę dzieciaków, a niech się uczą języka, to
          jak by drugi raz być człowiekiem wink
    • natasza39 A zycie to nie jest przypadkiem za krótkie? 26.05.09, 23:54
      Aby zajmować się kwestiami jaki jest zapis w "tytule przelewu"?
      Wypisałam dzisiaj parenaście przelewów. Od zapłaty za czynsz po jakieś zapisy
      typu "zwrot pozyczki" co jest picem na wodę.
      Głupi ten twój ex, ze akurat "zapłata" napisał a nie "alimenty", czy tez
      "alimenty zaległe", bo jak będziesz chciała mu dopiec to możesz całkiem
      spokojnie podać go do komornika i ów przelew z tytułem "zapłata" potraktować
      jako coś zupełnie innego mówiąc komornikowi, że alimentów nie dostałaś nadal, a
      "zapłata" to była za jakaś usługę, dzieło, etc.
      Czym się przejmujesz?
      JAk debil i nie umie przelewu wypisać, to Ty teraz możesz mu tylko kłopotu dla
      zasady narobić.
      • jumanji_7 Re: A zycie to nie jest przypadkiem za krótkie? 27.05.09, 03:35
        natasza39 napisała:

        > Aby zajmować się kwestiami jaki jest zapis w "tytule przelewu"?
        > Wypisałam dzisiaj parenaście przelewów. Od zapłaty za czynsz po jakieś zapisy
        > typu "zwrot pozyczki" co jest picem na wodę.
        > Głupi ten twój ex, ze akurat "zapłata" napisał a nie "alimenty", czy tez
        > "alimenty zaległe", bo jak będziesz chciała mu dopiec to możesz całkiem
        > spokojnie podać go do komornika i ów przelew z tytułem "zapłata" potraktować
        > jako coś zupełnie innego mówiąc komornikowi, że alimentów nie dostałaś nadal, a
        > "zapłata" to była za jakaś usługę, dzieło, etc.
        > Czym się przejmujesz?
        > JAk debil i nie umie przelewu wypisać, to Ty teraz możesz mu tylko kłopotu dla
        > zasady narobić.

        O Ty w dupę wink
Pełna wersja