Prosze o pomoc, co o tym myslicie?

26.02.09, 19:09
Jestem 3 lata po slubie, nie mamy dzieci.
Jest piekna, wyksztalcona, i czasami jest dobra a czasami sie klocimy, ale nie
sa to klotnie gdzie dwie dorosle osoby wymieniaja argumenty, przypomina to
raczej chamskie krzyki, przy czym nie jestem wogole dopuszczany do slowa,
pozniej obraza majestatu i "foch" !
Jest drobna osoba i to wykorzystuje. Jestem zmeczony ta sytuacja, srednio duza
awantura jest raz w tygodniu, jezeli staram sie byc stanowczy w swoich
wypowiedziach dochodza jeszcze napady histerii z jej strony. Zycie seksualne,
kiepskie, ale tutaj problem lezy u mnie, te awantury buduja mur miedzy nami i
staje sie coraz bardziej oziebly, nie chce marnowac jej i sobie zycia.
Pracowalem na dwa etaty, nigdy nie oszczedzalem na niej, uzywa kosmetykow
diora, sa tez takie ktore kupuje i nie otwiera i tak leza.
Pomimo tego ze mogla pracowac to zrezygnowala z pracy i pracuje 2 dni w
tygodniu, ale chce dom wybudowac.
Mojej matki nienawidzi, choc kiedys to wlasnie zona wpadla w histerie i sie z
nia poklocila, natomiast jej matka jest swieta choc jest zacofana.
Moj problem polega na tym ze wciaz pamietam dobre chwile i mam nadzieje ze
kiedys wroca, choc z drugiej strony boje sie przyszlosci z moja zona. To ja
zawsze robilem jej niespodzianki i kolacje przy swiecach , ona nigdy. Zostawia
brudne gary az gnija i musze je myc, musze odkurzac, ona tylko kurze wytrze i
ubrania ulozy.
Jej tematy to: tamten dobrze -zarabia ma szczescie, tamten to gnoj, tamta
falszywa i tak dalej...
Zawsze ja ja przepraszam, inaczej nigdy bysmy sie nie odezwali.
Czy powinienem czekac , bo czsem wydaje mi sie ze zbyt duzo obelg uslyszalem
od niej.
Co o tym myslicie?
    • kami_hope niezgodność charakterów? 26.02.09, 19:56
      Myślę, że to po prostu nie "ta" kobieta.

      Zawsze można spróbować terapii małżeńskiej (tu: nauka poprawnej
      komunikacji). Tyle, że w moim odczuciu nie wiele pomoże...
      "Chamskie krzyki", to forma przemocy. To może się zmienić, pod
      warunkiem, że dana osoba sama odczuwa problem z samym/ą sobą (nie
      radzi sobie z gniewem, złością, agresją) i sama chce temu zaradzić.
      Tobie zaś przydałoby się spotkanie z psychologiem, który wyjaśniłby
      Ci zasady asertywności.
      Powiadają, że "na pochyłe drzewo koza wskoczy" - zgodziłbyś się z
      tym?
    • groszek-5 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 26.02.09, 22:30
      Jestem sama kobieta i powiem Ci,ze Cie podziwiam.Wytrzymujac z takim psycholem
      (przepraszam)to naprawde wielka sztuka i poswiecenie.
      Dam Ci jedna rade:zostaw to wszystko i wiej chlopie puki czas a tym bardziej,ze
      nie ma dzieci.Bo jesli pojawi sie dzieciak to Ci gwarantuje,ze do konca zycia
      bedziesz mial ja na karku.Tacy ludzie sie nie zmieniaja.Podejzewam,ze Twoja zona
      jest psychczna.Normalna kobieta chce spokoj,stabilizacje i osiagnac cos w
      zyciu.U Ciebie to nigdy nie nastapi.Jedynie tylko,ze marnujesz Swe mlode
      lata,tyrasz a efektu zadnego ani dzis ani na przyszlos.Mowi Ci to kobieta z
      duzym stazem malzenski.UCIEKAJ PUKI CZAS!
    • lokurdebele Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 26.02.09, 22:40
      Proponuję z nią pogadać, ale nie przy okazji kłótni, tylko normalnie pogadać. O
      swoich wątpliwościach co do dalszego wspólnego życia. Powiedz to samo co tu
      napisałeś, powiedz również, że nadal ją kochasz.
      W każdym razie, daj jej szansę i powiedz, że to ostatnia szansa dla tego związku.
      A może ona też chce rozwodu i również boi się do tego przyznać.
    • plujeczka Ja bym dalej kupowała perfumy Diora 27.02.09, 08:09
      Na twoim miejscu dalej kupowałabym perfumy Diora....swoja droga
      głupich nie sieją sami się rodzą.
    • drakon77 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 27.02.09, 08:24
      Dziękuje wszystkim za pomocne slowa.

      Najgorsze jest to ze wiem jak powinienem postapic, ale mam w sobie jakas slabosc
      do niej, moze to milosc - jeszcze, a z tym skakaniem kozy na pochyle drzewo to
      jest to dosc dziwne w mojej sytuacji, gdyz nigdy dotad nie pozwolilem sobie na
      to, nigdy innej kobiecie, ona jest jedyna osoba... sad Zawsze sobie radzilem
      i nawet za przyklad podam wypowiedz przyjaciela ze: ty sobie radzisz zawsze
      powiesz to co myslisz i to co masz do powiedzenia.
      Ciekawy jest fakt ze kiedy mowie o rozwodzie to ona wpada w histerie, mowi ze
      zmarnowala ze mna zycie, bla, bla, bla, i co ciekawe gdzies pozniej to wszystko
      przemija i znow cisza i wielkie wyznania ze mnie kocha i to jak bardzo.
      Problemem naszych klotni jest brak logiki wypowiedzi i glupia jej argumentacja.
      Prawda ze kupilem jej perfumy diora, ale ona tez nie oszczedzala na mnie.
      Moze jednak tak jak przeczytalem roznica charakterow, lub tez moj charakter,
      dlatego prosze was o pomoc...
      • lemonna Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 09.07.09, 18:51
        > Ciekawy jest fakt ze kiedy mowie o rozwodzie to ona wpada w histerie, mowi ze
        > zmarnowala ze mna zycie, bla, bla, bla,

        skoro juz tak czuje to co bedzie pozniej?

        > Prawda ze kupilem jej perfumy diora, ale ona tez nie oszczedzala na mnie.

        kupuje Ci prezenty za Twoje pieniadze?
        To masz szczescie ...
    • drakon77 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 27.02.09, 08:47
      Jeszcze raz ja.
      Najbardziej boje sie samotnosci to podstawa, a druga sprawa to fakt iz ja
      rowniez mam wady. Wiem ze jestem drobiazgowy lub tez nie jestem, moze jestem
      normalny, ale jezeli ktos nie myje garow 3 dni to mnie rozwala - wypowiedzcie
      sie na ten temat.
      Zaczalem uciekac w alkohol i tak to trwalo dwa lata, postanowilem zmienic
      radykalnie swoje zycie i rzucilem palenie, alkohol pije sporadycznie...
      Dzieci nie mamy poniewaz nie czuje tego ze jest to dobry pomysl w tej sytuacji.
      Nie wiem co moglbym wam napisac o sobie by wasze spojrzenie bylo obiektywne na
      cala sytuacje bo na takiej opini mi najbardziej zalezy, gdyz rowniez mam wady...
      • gabi_niedzisiejsza Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 27.02.09, 12:55
        Może mam już skrzywienie, ale czy ona nie jest chora psychicznie?
        Poczytaj o chorobie afektywnej dwubiegunowej i porównaj sobie, twoja
        żona z tego co piszesz do złudzenia przypomina moją bratową, która
        się na takie coś leczy. A może wie, że jest chora i Ci nie
        powiedziała?
        • kami_hope Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 27.02.09, 18:24
          Uuuu, Gabi, spokojnie…
          Wnioski bardzo pochopne, a poza tym – nie jedna choroba jest na
          świecie (być może jakieś tam objawy pokrywają się z czymś co znasz,
          ale – uwierz – nie w ten sposób stawia się diagnozy; nie tak, że
          komuś coś się wydaje! – w ten sposób można łatwo kogoś skrzywdzić).
          Mam wrażenie, że określenie „chora psychicznie” zabrzmiało w Twoim
          ujęciu pejoratywnie.
          (Lubisz swoją bratową?)
          Choroby były, są i będą… I nikt w tym nie zawinił.
          Być może się mylę, jednak tak czuję, że obarczasz bratową
          odpowiedzialnością za jej chorobę. Czy choroba umniejsza jej wartość
          (w Twoich oczach lub/i innych w rodzinie)? Jak sama zauważyłaś –
          leczy się.

          Dyskryminacja w jakiejkolwiek formie (wobec niepełnosprawnych,
          chorych, dzieci, kobiet, innych wyznań, narodowości, etc.) –
          delikatnie mówiąc – nie uchodzi w dzisiejszej dobie cywilizacyjnej,
          a przede wszystkim ludziom, którzy aspirują by prezentować pewien
          poziom (rozwoju).

          Nie chciałabym abyś odebrała moje słowa jako atak. To po prostu
          uwaga – propozycja pod rozwagę.
      • dede43 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 28.02.09, 00:54
        drakon77 napisał:

        > > Zaczalem uciekac w alkohol i tak to trwalo dwa lata,
        postanowilem zmienic
        > radykalnie swoje zycie i rzucilem palenie, alkohol pije
        sporadycznie...

        3 lata po ślubie, z tego dwa "na ucieczce" w alkohol? A jak kobieta
        by to wytrzymała?.
        A tak w ogóle kup zmywarkę zamiast perfum Diora. Dostaniesz juz za
        cene 4 flakoników.
        • drakon77 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 28.02.09, 08:41
          Przed slubem bylismy 4 lata, a ucieczka w alkohol to nie chlanie co dziennie
          butelki tylko czesty "rausz".
          A zmywarke ma odkad ze mna mieszka.
          Pewnie powiesz ze dlaczego tego wczesniej nie widzialem, hm, bo jej mamusia sie
          nie chciala zgodzic na to bysmy razem mieszkali, ale nie chodzilo o gleboka
          wiare, przekonania, zasady, chodzilo o to co ludzie powiedza.
          Ja sam nie probuje obarczyc jej wina i doszukuje sie bledow rowniez u siebie,
          poniewaz chce byc sprawiedliwy (na ile moge).
          Nie wiem czy zwrocilas uwage iz w temacie jest slowo prosba, dlatego poniewaz
          prosze o opinie i ewentualna pomoc, a kazda wypowiedz szczerze doceniam, rowniez
          te o charakterze negatywnym.
          Dziekuje ze sie wypowiedzialas.
    • maja.gd Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 27.02.09, 15:24
      Myślę, że oboje jeszcze jesteście młodzi i możecie ułożyć sobie życie z kimś dla
      Was bardziej odpowiednim. Nie ma co się męczyć...
      • kajetan-pl Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 27.02.09, 16:46

    • ewa009 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 27.02.09, 19:47
      Drakon77 zanim złożysz wniosek o rozwód. Na rękę może być Ci, także negatywne
      ustosunkowanie się osób w dyskusji co do do Twojej małżonki. Ja mam za dużo lat
      i wiem,że w każdym związku są okresy tzw."docierania", kiedy trzeba się
      dopasować w co dziennym życiu, nauczyć się sztuki kompromisów ,rezygnacji na
      rzecz partnera. Przykro mi to pisać ale może Ty już wiesz że chcesz rozwodu i
      forumowicze mają postawić kropkę nad I. Piszesz swoją wersję a tak naprawdziwo
      nie znamy i pewnie nie poznamy nigdy wersji drugiej strony, która być może
      dopełniłaby całości. Ja mogę tylko tyle napisać: NIKT NIE MÓWIł,ŻE ŻYCIE JEST
      PROSTE. Walcz o związek lub złóż pozew ale nie szukaj wytłumaczenie typu "BO ONI
      MI POWIEDZIELI" , "BO TO ZŁA KOBIETA JEST" Przepraszam za chaos myśli i mam
      nadzieję ,że Cię nie uraziłam.
    • blue_ula Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 04.03.09, 23:48
      a ja bym poradziła wszystkim, którzy mają wątpliwości "rozwód na próbę".
      Wyprowadzić się samemu lub poprosić drugą stronę, żeby się wyprowadziła. Jeśli
      za sobą nie zatęsknicie, tzn. trzeba iść do sądu!
    • iskia75 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 09.07.09, 15:46
      Podobna sytuacja jak u mnie...wiesz moze jest tak ze gdy czlowiek
      sie za bardzo stara to druga strona przyjmuje to jakos cos
      oczywistego...ze tak ma byc i juz..z czasem jest to jak chleb
      powszedni a jak starasz sie postawic na swoim lub nie daj Boze
      powiedziec ze masz inne zdanie to jest awantura...u mnie tak
      bylo...bylam zbyt tolerancyjna i wyrozumiala i to sie zemscilo...no
      coz takie zycie...przykro mi to czytac...u mnie obeszlo sie bez
      wyzwisk ,ale ta ciagla zlosc i agresja...ach szkoda
      gadac...pozdrawiam
    • ekscytujacemaleliterki Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 09.07.09, 16:35
      Wedlug mnie jest sfrustrowana.

      Pracowales na dwa etaty, moze jej bylo zle samej, moze czuje sie
      zaniedbana.Dior to naprawde nie wszystko.

      Zacznij od rozmów. Dowiedz sie skad bierze sie ta slowna agresja.
    • superzgredzik Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 09.07.09, 16:42
      Ja rozumiem, że można się zakochać i trochę zwariować na punkcie atrakcyjnej
      panny, ale żeby przeoczyć tą przepaść intelektualną jaka Was najwyraźniej
      dzieli??? Nie lepiej było skończyć na płomiennym romansie?
      Bierz rozwód i to w ekspresowym tempie zanim (odpukać) zajdzie w ciążę.
    • kicia031 zadedykuje ci pewne zdanie 09.07.09, 17:51
      Nie jest specjalnie odkrywcze, jakby sie wydawalo, ale warto to
      sobie powtarzac czesto:

      Ludzie docieraja sie latami.
    • kunegunda123 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 02.08.09, 22:50
      > Pracowalem na dwa etaty, nigdy nie oszczedzalem na niej, uzywa kosmetykow
      > diora, sa tez takie ktore kupuje i nie otwiera i tak leza.
      > Pomimo tego ze mogla pracowac to zrezygnowala z pracy i pracuje 2 dni w
      > tygodniu, ale chce dom wybudowac.
      To ja
      > zawsze robilem jej niespodzianki i kolacje przy swiecach , ona nigdy. Zostawia
      > brudne gary az gnija i musze je myc, musze odkurzac, ona tylko kurze wytrze i
      > ubrania ulozy.
      > Jej tematy to: tamten dobrze -zarabia ma szczescie, tamten to gnoj, tamta
      > falszywa i tak dalej...
      > Zawsze ja ja przepraszam, inaczej nigdy bysmy sie nie odezwali.

      oooo kur.a ...
      nie wiem czy smiać się czy płakać...
      • mola1971 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 02.08.09, 22:55
        Nie ma co się śmiać. Płakać też nie ma nad czym.
        Jakoś tak już na tym świecie jest, że najczęściej głupie baby wiążą się z
        wartościowymi mężczyznami a mądre kobiety z palantami.
        Mam nawet na temat powodów tego zjawiska swoją teorię.
        • zolta_iwulka Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 03.08.09, 12:42
          mola1971 napisała:

          > Nie ma co się śmiać. Płakać też nie ma nad czym.
          > Jakoś tak już na tym świecie jest, że najczęściej głupie baby
          wiążą się z
          > wartościowymi mężczyznami a mądre kobiety z palantami.
          > Mam nawet na temat powodów tego zjawiska swoją teorię.

          to ja, mola1971 zamieniam sie w słuch smile
          • mola1971 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 03.08.09, 13:12
            Poniżej Ani.chybi bardzo ładnie napisała. To akurat nie jest moje
            odkrycie - podstawowa przyczyna chorych związków to toksyczne
            dzieciństwo i tu Ani.chybi mogłaby (bo z tego co się zorientowałam
            ma ogromną wiedzę i chyba jest fachowcem) dużo na ten temat napisać.
            Ja swoją własną teorię mam taką, że mądre kobiety, które kiedyś były
            grzecznymi dobrymi dziewczynkami najczęściej z powodu
            tej 'grzeczności' miały bardzo małe doświadczenie z facetami (wtedy
            chłopakami) a takiej niedoświadczonej dziewczynie łatwo jest
            zawrócić w głowie (ładnym słowami, gestemi etc.). Z kolei głupie
            baby, które dziewczynkami grzecznymi bynajmniej nie były, miały
            wielu chłopaków a więc skalę porównawczą i mogły wybrać to co
            chciały bo wiedziały czego chcą.
            Analogicznie w przypadku mężczyzn - spokojnemu, niedoświadczonemu
            chłopakowi doświadczona dziewczyna może szybko zawrocić w głowie bo
            zna się na mężczyznach. Z kolei doświadczony chłopak, który poznał
            już wiele kobiet/dziewczyn umie odróżnić taką, która na żonę się
            nadaje od takiej, która nadaje się tylko do łóżka.
            Oczywiście mocno to uprościłam a pojęcia mądry/głupi są względne.

            I tak sobie myślę... Może rozwód i szansa na drugie małżeństwo to w
            wielu przypadkach taki prezent od życia? Może to szansa na to by
            naprawić błędy młodości? Może to szansa na to by mądre kobiety mogły
            związać się z odpowiednimi dla siebie partnerami, czyli
            odpowiedzialnymi mężczyznami. I vice versa smile
            Tak sobie z samego poniedziałku (trochę naiwnie) poleciałam wink
            • ani.chybi Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 03.08.09, 15:25
              mola1971 napisała:

              > Ani.chybi mogłaby (bo z tego co się zorientowałam
              > ma ogromną wiedzę i chyba jest fachowcem)
              big_grinDD
              Przeczytałam ostatnio parę książek. Fachowcem jestem w takiej
              mierze, w jakiej świadomie podchodzę do życia.

              • kunegunda123 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 03.08.09, 22:01
                a co to za tytuły? wiedzy nigdy dosyćwink
            • kunegunda123 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 03.08.09, 21:59
              > Ja swoją własną teorię mam taką, że mądre kobiety, które kiedyś były
              > grzecznymi dobrymi dziewczynkami najczęściej z powodu
              > tej 'grzeczności' miały bardzo małe doświadczenie z facetami (wtedy
              > chłopakami) a takiej niedoświadczonej dziewczynie łatwo jest
              > zawrócić w głowie (ładnym słowami, gestemi etc.). Z kolei głupie
              > baby, które dziewczynkami grzecznymi bynajmniej nie były, miały
              > wielu chłopaków a więc skalę porównawczą i mogły wybrać to co
              > chciały bo wiedziały czego chcą.
              > Analogicznie w przypadku mężczyzn - spokojnemu, niedoświadczonemu
              > chłopakowi doświadczona dziewczyna może szybko zawrocić w głowie bo
              > zna się na mężczyznach. Z kolei doświadczony chłopak, który poznał
              > już wiele kobiet/dziewczyn umie odróżnić taką, która na żonę się
              > nadaje od takiej, która nadaje się tylko do łóżka.

              no cóż, chyba coś w tym jest. do niedoświadczenia dochodzą chyba jeszcze bardzo
              często kompleksy, coś w stylu: "taka śliczna dziewczyna a zwróciła uwagę na
              takiego cieniasa i brzydala jak ja" lub "taki przystojny i zechciał mnie - taką
              szarą myszkę". nic tylko ślicznotkę lub przystojniaka po piętach całowaćwink myślę
              też, że nie bez powodu drakon już na wstępie podkreśla atrakcyjność partnerki.
              • mola1971 Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 03.08.09, 22:29
                Masz rację, że kompleksy i w ogóle zachwiane poczucie własnej wartości ma tu duże znaczenie. Partner (i jego powierzchowność, ale też np. intelekt) ma rekompensować braki spowodowane zaniżonym poczuciem własnej wartości takiego osobnika czy osobniczki.

                Ani.chybi, ja też poproszę o listę lektur smile
                • ani.chybi Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 04.08.09, 07:55
                  Nie jestem w stanie stworzyć żadnej listy, bo po prostu nie pamiętam
                  autorów i tytułów przeczytanych pozycji. Mogę podpowiedzieć jedno:
                  katalog biblioteki publicznej i Internet.smile
                  Czytane ostatnio książki to Susan Forward "Toksyczni rodzice"
                  i "Dlaczego on jej nie kocha a ona za nim szaleje". Są
                  powierzchowne, lecz wartościowe, ponieważ systematyzują to, co i tak
                  wiemy, zatem sięgnę po inne wspomnianej autorki.
    • ani.chybi Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 03.08.09, 08:00
      1/4 przemocowców to kobiety. Natomiast Ty sam masz silne tendendecje
      do współuzależnienia. Być może to właśnie ono Cię przy niej trzyma.
      Twoja m ma charakter roszczeniowy, jest osobą agresywną,
      niedojrzałą, tkwi jeszcze w rodzinie pochodzenia. Gdyby podjęła się
      terapii, istnieje szansa na zmianę stosunków w Waszym małżeństwie.
      Szukałeś ucieczki od problemu w alkoholu, widać wydaje Ci się on
      nierozwiązywalny.
      Odnoszę wrażenie, że oboje macie siebie na tyle dość, że nie bardzo
      jest jeszcze co ratować.

      • evikon Re: Prosze o pomoc, co o tym myslicie? 03.08.09, 14:34
        Chamskie odzywki często wynikają z braku argumentów u strony która ich używa.
        Nie ma argumentów, czasami wie że masz rację więc jak tu się przyznać - nie
        wypada, więc aby pokazać że "ma się rację" i "moje musi być na górze" sięga się
        do tego typu zachowań. Z tego co piszesz dzieli Was wiele, czy jest to do
        przezwyciężenia, nikt Ci na to nie odpowie (nawet dobry psycholog). Musisz jak
        najszybciej się zastanowić co dalej, bo teraz będziecie cierpieć we dwoje,
        znacznie gorzej gdy pojawi się dziecko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja