co czuje kobieta przed rozwodem/decyzja...

03.03.09, 09:21
Witajcie,

jestem mężatką,mam 25 lat,małe 3 letnie dziecko i czuje ,że życie mi
się wali...ale od początku.

Poznaliśmy się jak miałam 17 lat,długo nie chciałam z nim być ,ale
on się starał bardzo i...wygrał.Nie chciałam,gdyż mnie zawsze nie
pokoiły jego priorytety,szemrane towarzystwo...ale byłam młoda i
głupia.Oj,dopiero widze jaka głupia.

Zaczęlśmy się spotykać,bardzo dbał o mnie,zaszłam w ciążę,urodziło
się dziecko,a gdy miał 5 miesięcy odezwały się grzechy przeszłości
i...mój partner przesiadział rok w areszcie.To był szok,zostałam
sama z dzieckiem,zero pomocy od jego rodziny,ja do niego
jezdziłam,paczki,rozmowy,płacz...chyba miłość,teraz sama niewiem...

Moja rodzina bardzo nad tym ubolewała,że jestem warta kogoś
lepszego,kogoś uczciwszego,wrażliwszego,szlachetnego człowieka.Ja
zawsze byłam mądrzejsza,ale on był naprawde dobry dla nas...

Wyszedł...i zaczęliśmy na nowo.Wzięliśmy slub kościelny...i pierwsze
miesiące były wszpaniałe

...zawsze był bardzo nerwowy,bardzo,musiało być tak-jak on chce...bo
on chce dla nas dobrze.Kredyty,długi,nigdy stabilizacji
finansowej...ale ja sobie mówiłam:muszę mu ufać,kocham go i on mnie
też,mamy wszpaniałe dziecko,które go uwielbia!


Poznaliśmy kogoś,u mnie to było emocjonalne zbliżenie,u niego skok w
bok,ale bez seksu,jakiś mały flirt,do końca niewiem.Tłumaczył,że
nigdy by mnie nie zdradził,brzydzi się zdradą...

Taki poprostu jest...

Ja ze względu na dziecko,zerwałam tę znajomość,choć w sercu jest
tęsknota za tym ciepłem,spokojem,zrozumieniem,czymś-czego dotąd nie
znałam.

Minęło wiele miesięcy,a ja dzis spałam może godzinę.Wiem,że moje
małżeństwo to fikcja,cały czas nie umiem podjąc decyzji...

Czy w życiu człowieka jest taki moment,w którym się jest oewnym,że
to dobra decyzja?

Nie powiem,są lepsze momenty,myślę sobie,że zniscze rodzine,ale z
drugiej strony co to za rodzina,,,ciągłe nerwy,strach o jutro...

\nie mam znikąd pomocy,opiekuje się dzieckim,nie mam pracy,niewiem
jak sobie dałabym rade,chyba on właśnie wyrobił we mnie takie niskie
poczucie własnej wartości.Nie nie jest zły,to dobry człowiek...ale
chyba nie dla mnie...naprawde.

...a może to tęsknota za tamtym spowodowała we mnie tego typu
rozmyślenia,może wogóle bym się nad tym nie zastanawiała...ale
czuje,że musze zrobić coś ze swoim życiem,bo zwariuje.
Nie ma seksu,nie ma czułości,nie ma potrzeb.Co dalej...?

Wiem,że nikt za mnie decyzji nie podejmie ale prosze o obiektywną
poradę ,dziewczyny,czy wiedziałyście,że to już...tak,żeby nie
poełnić błędu...żeby nie żałować!pomóżcie,proszę.
    • kicia031 Re: co czuje kobieta przed rozwodem/decyzja... 03.03.09, 09:32
      Zacznij od uniezaleznienia sie finasowo, idz do pracy, odloz jakies
      pieniadze.
      • gabi_niedzisiejsza Re: co czuje kobieta przed rozwodem/decyzja... 03.03.09, 11:14
        Ja dałam mu szanse, choc wszyscy wtedy mówili, że jedynym wyjściem
        jest rozwód, ale po tej szansie nie było mi lepiej, kiedy sytuacja,
        o której obiecywał, że sie nie powtórzy powtórzyła się znów, już
        wiedziałm co mam zrobic, poczułam smutek, żal i jakąs trudną do
        opisania, ale jednak ulgę. Ale moja przyjaciółka wybaczała swojemu
        11 razy, az się od niego uwolniła, więc nie ma reguły.
    • krolowazla Re: co czuje kobieta przed rozwodem/decyzja... 03.03.09, 11:46
      Bardzo dobrze, że zaczynasz dostrzegać co jest złego w waszym zwiazku. Mój ex
      też lubił (lubi do tej pory) szemrane towarzystwo (fajnie to nazwałas).
      Wiesz chyba nie ma jednoznacznego momentu kiedy kobieta podejmuje decyzję o
      rozwodzie. W pewnym momencie ja doszłam do wniosku, ze rozwód będzie mniejszym
      złem. Dzieko wtedy 2 letnie, mało jeszcze rozumiało. Teraz córa 3-letnia nie
      pyta, dlaczego nie mieszkamy z tatą. tak po prostu jest. Wie, ze ona ma swój
      dom, a tata swój.

      Jeśli widzisz cień szansy na porozumienie, to porozmawiaj ze swoim mężem. Zobacz
      jak on to widzi. jak wyobrażacie swoje dalsze życie.
      • oliovka192 Re: co czuje kobieta przed rozwodem/decyzja... 03.03.09, 16:08
        czasem czuję sie jak zero a czasem jak wygrana,jeśli czujesz ze to koniec to
        podejmij ten krok i nie rozstrzasaj,powodzenia
    • kajetan-pl Re: co czuje kobieta przed rozwodem/decyzja... 03.03.09, 16:09
      nikaooo
    • jogaj Re: co czuje kobieta przed rozwodem/decyzja... 03.03.09, 17:23
      Ja dlugo rozwazalam, myslalam, w koncu proby terapii,ale on w koncu
      nie poszedl choc obiecywal.
      W koncu go spakowalam, mialam nadzieje,ze to bedzie dla niego kubel
      zimniej wody,ze zrozumie co traci. 12lat razem w tym 7 malzenstwa. 3
      pierwsze dni byly straszne, wstawalam,bo dzieci, wtedy 1,5 i 3,5
      roku. Nie mialam pracy,wynajmowane mieszkanie i male dzieci. Po
      tygodniu wiedzialam,ze dobrze zrobilam,zobaczylam jak fatalne bylo
      moje malzenstwo jak sie wyzwolilam,pomogli mi znajomi,bo po prostu
      byli ze mna. Po 3 tygodniach znalazlam prace, chlopaki poszli do
      przedszkoli (mlodszy do prywatnego). Po 6 tyg on chcial wrocic,ale
      dla mnie nie bylo juz takiej opcji. Zobaczylam,ze jestem kims, on
      strasznie mnie ponizal i bardzo zanizyl moje poczucie wlasnej
      wartosci. Minely prawie 3 lata, to byla jedna z najlepszych decyzji
      w moim zyciu.
      Tak bylo u mnie.
      Decyzja trudna,ale czasem warto zaryzykowac, tylko sama musisz
      wiedziec.
      Pozdrowienia
      Jola
    • kami_hope Re: co czuje kobieta przed rozwodem/decyzja... 03.03.09, 18:32
      Nikaooo, gdzieś napisałaś: "Mam męża od 4 lat, dziecko i generalnie
      udany związek" - to jak to jest z Tobą?
Pełna wersja