oszukał- sam sobie rozliczył ulgę na dzieci!

14.03.09, 15:00
Witam,
w 2008 roku razem wychowywaliśmy dwójkę dzieci, w grudniu wyprowadziłam się z
dziećmi od męża- ustaliliśmy, że rozliczymy się razem a za nadpłatę podatku
rozliczymy długi. Niestety mąż mnie poinformował, że już rozliczył się osobno
i odpisał sobie całą ulgę na nasze dzieci- mówiąc, że nie wie na co przeznaczy
tą kwotę! A ja mam sobie rozliczyć ulgę odsetkową- którą ponoć też mogę tylko
w połowie!
Chciałabym się dowiedzieć czy mogę to jakoś zakwestionować?
    • zrozpaczona900 Re: oszukał- sam sobie rozliczył ulgę na dzieci! 15.03.09, 14:32
      ja mialam identyczna sytuacje w tamtym roku. za rada pani z us napisalam skarge
      do us adekwatnego do miejsca zamieszkania mojego bylego meza i opisalam
      sytuacje. tzn ze maz sobie odliczyl cala ulge a ja juz nie moge. i podalam
      jeszce w tej skardze sposob rozwiazania sporu-tzn ze ja proponuje np pol na pol
      (ty mozesz inaczej zaproponowac). za ok miesiac wiem ze moj ex musial oddac
      troche kasy do us i malo tego, bo przekroczyl przy tym prog podatkowy, musial
      doplacic do podatku hehehe.
      • salemka1 Re: oszukał- sam sobie rozliczył ulgę na dzieci! 15.03.09, 17:52
        to działa tylko wtedy, kiedy ten facet wyrazi zgodę na złożenie korekty i
        zwrócenie pieniędzy. Bo w przeciwnym razie us nie ma żadnego narzędzia, żeby go
        zmusić. Wychowywał, to ma prawo odliczyć. I jak się chce szarpać, to moze w
        sądzie... Ulga jest na dziecko i rodzice miedzy sobą muszą dogadać kto ile
        odlicza. Ja bym zrobiła inaczej. Rozliczyłabym połowę ulgi w swoim zeznaniu i
        złożyła, a jak bym dostała nadpłatę, to powiadomiłabym us o tym, że ja
        odliczyłam połowę a mąż odliczył całość. Wtedy us jakoś musi zareagować. Ale w
        praktyce niestety nie jest różowo, bo urzędnicy tak naprawdę mogą niewiele....
        • useless00 Re: oszukał- sam sobie rozliczył ulgę na dzieci! 16.03.09, 19:23
          No trochę mogą smile. Myślę, że pomysł z rozliczeniem należnej cześci swojej ulgi jest dobry. Później powiadomić US. Moje źródło informacji w US powiedziało, że US ma możliwosci:

          "...takie, jakie daje mu Ordynacja podatkowa.
          - wzywa do złożenia wyjaśnień lub od razu do złożenia korekty lub
          - przeprowadza czynności sprawdzające zeznania wtedy
          - facet składa korektę i jest ok
          lub
          - nie składa korekty i US wszczyna postępowanie podatkowe a wtedy
          - US wydaje decyzję, która w końcu stanie się ostateczna i będzie podlegac wykonaniu (tzn. jesli nie bedzie wpłaty, to US wysyła upomnienie, a na końcu zajmuje konta lub wysyła komornika)
          - jeśli US stwierdzi wykroczenie skarbowe może też ukarać go mandatem lub sprawe z k.k.s. skierować do sądu - wtedy będzie w rejestrze skazanych"

          Facet może się bronić, że odliczenie należy do majątku wspólnego i przysługuje tak jemu jak i Tobie w pełnej wysokości, ale może warto spróbować. smile
          • chalsia Re: oszukał- sam sobie rozliczył ulgę na dzieci! 16.03.09, 21:57
            > Facet może się bronić, że odliczenie należy do majątku wspólnego i przysługuje
            > tak jemu jak i Tobie w pełnej wysokości, ale może warto spróbować. smile

            skoro nalezy do majątku wspólnego, to należy mu się z tego jedynie połowa.
            • useless00 Re: oszukał- sam sobie rozliczył ulgę na dzieci! 16.03.09, 22:19
              Chodziło mi o to, że może on całość, a żona nic, albo żona całość, a on nic, bo to i tak do wspólnej kasy. I w zasadzie póki nie ma rozdzielności majątkowej nie da się nic zrobić, chyba że przy podziale majatku wnieść o oddanie połowy nadpłaty.
    • useless00 Re: oszukał- sam sobie rozliczył ulgę na dzieci! 15.03.09, 21:22
      Zapytałam u źródła. I oto co dowiedziałam się:
      "Ustawa reguluje jedynie komu przysługuje ulga - za 2008 r. rodzicom, którzy w roku wychowywali dzieci.
      Jeśli rodzice wychowywali razem - no to ulga przysługuje obojgu, a razem nie mogą przekroczyć 1173,40 zł. Żona może rozliczyć się sama i wykorzystać połowę ulgi, a męża może najwyżej podkapować w US, że rozliczył więcej niż powinien.
      ALE:
      1. możliwy jest scenariusz, że kto pierwszy ten lepszy w PIT, wtedy co najwyżej może się domagać w sądzie (np. przy rozwodzie) aby oddał należną jej częśc nadpłaty,
      2. więcej komplikacji będzie, jeśli ona nie pracowała i nie ma z z czego odzyskać ulgi, ale nie o tym teraz...

      NAJLEPIEJ ZADZWONIĆ DO KIP (Krajowej Informacji Podatkowej) 0 801 055 055 pn-pt 8-18"
    • kacprus Re: oszukał- sam sobie rozliczył ulgę na dzieci! 19.03.09, 08:36
      Bardzo dobrze mówią ludziki wyżej
      Moj ex tez sie odgraza ze on sobie odliczy 1 dziecko, a jak to mozliwe skoro ma
      dwoje?
      W US powiedzieli ze nie mozna odliczyc 1 dziecka skoro sie ma dwoje czy wiecej.

      najlepiej bedzie jak poprostu zrobisz swoje!
      Idz do dobrego biura rachunkowego (to nie duze pieniadze) przedstaw sprawe,
      odlicz sobie dzieci zgodnie z prawda.
      Jesli w grudniu sie wyprowadzilas i dzieci zmienily adres zameldowania i masz to
      udokumentowane to jeszcze lepiej!grudzien bedziesz mogla odliczyc w calosci
      tylko na siebie.

      Skoro wsopolnie wychowywaliscie to odlicz sobie ulge za dwoje dzieci za 6
      miesiecy.skoro wychowywaliscie razem to nie moze ten potwor odliczyc sobie sam.
      Odlicz sobie cos tam co jeszcze masz do odliczenia i juz
      a potem napisz jesli bedziesz miala pewnosc do US gdzie skladal mąż twoj pit i
      go delikatnie podkabluj.
      W US powiedzieli ze na takich cwaniaków maja paragrafy takze sie nie martw.
      ja juz mam tajny plan i sie nie boje. jeden podskok i gosciu lezy!

      Masz internet? moze jeszcze sobie go odliczysz.
      Trzeba tepic dziadów i chamów.
      Poradzisz sobie!
      Ja tez przez ex mam dlugi ale sobie splacam i jest niezle. mam juz sporo
      oszczednosci i nie boje sie jutra!
      zawsze grosz co miesiac da sie odłozyc.
      • sauber1 Re: oszukał- sam sobie rozliczył ulgę na dzieci! 20.03.09, 01:01
        nie wszyscy tylko do oszukiwania zdolni, ja na ten przykład odliczyłem sobie na
        troje dzieci, w sumie udało mi się odzyskać 4 kawałki z zapłaconego podatku z
        renty i nie pytałem nawet żony czy w za ubiegły rok US jest znana, jest to już
        dla mnie bez większego znaczenia, a zapracowane pieniądze i tak tylko dla dzieci.
Pełna wersja