coome
22.03.09, 10:26
Witam,
piszę na forum pierwszy raz ale śledzę posty już od jakiegoś czasu.
Własnie złozyłam pozew o rozwód.Przeszłam pomysł separacji i
stwierdziłam,że nie ma sensu dodatkowo robić sobie nadziei.3 lata
małzenstwa, 3 letnie dziecko, cały 2008 rok - kótnie i kompletny
brak komunikacji. Na poczatku grudnia pusta szafka z jego
ciuchami....Poetm moje ponizenie, strach i samotne święta. Zero
zrozumienia, jego nadmuchane EGO a mój ból.Minęło pare miesięcy i
powiedziałam koniec. Tak nie można.
Zostały mi tylko dzieciaki i niespełnione nadzeje.....
Ex chce wychowywać naszą córkę. Czy może sa tu osoby mężczyźni/
kobiety, które "podzieliły" się dziećmi? Jak kobiety sie w tym
odnalazły?Jakie macie doswiadczenia?Co z presją na kobietę i matkę?
Czy spotkałyście sie z odrzuceniem otoczenia? W końcu taka matka
wyrodna płacąca alimenty to cos strasznego i mało spotykanego w
naszym społeczeństwie.A jak dzieci w takim układzie? Boziu ile
pytań......