Nic nie rozumiem.

30.03.09, 22:31
Witajcie-zapytam sprawa dot. sprzedaży domu-tak wygląda sytuacja: dom wspólnie kupiony w roku 2006 i wzięty kredyt hipoteczny -w między czasie m nie reguluje rat-kredyt zabrany,zaczynają się schody,małżeństwo od lat się chwieje a ta sprawa i pare innych jeszcze dokłada się do rozpadu,komornik kładzie łapkę na nieruchomość ale m zgłasza dom do sprzedaży do biura nieruchomości ja od wielu miesięcy z dala od m i domu, biuro nieruchomości mnie informuje żebym wyraziła zgodę na sprzedaż -wyrażam bo i tak nie mam wyjścia,w między czasie m dewastuje dorobek wspólny i dom wyprzedaje co się da nawet krzewy z ogrodu na alkohol, odbywa się pierwsza rozprawa rozwodowa gdzie m odgrywa sceny że ON chce aby rodzina była razem itd, ja stanowczo że nigdy już nie będziemy razem-sprawa w sądzie pierwsza lecz nie ostatnia są klienci na nieruchomośc-może uda się sprzedać i pokryć chociaż część długów-tak sporządzona umowa wstępna-on nadal niszczy wszystko,powiadomiłam biuro co wyprawia-a teraz moje pytanie-czy skoro nie minęło 5 lat od zakupienia nieruchomości i to wszystko idzie na sprzedaż na pokrycie długów to grozi mi zapłata US jak to jest bo nic nie wiem -pogubiona jestem i wyć mi się chce.Dodam że ze sprzedaży nieruchomości ma być spłacony kredyt, komornik, usługa biura nier,i zaległe odłączone media a to nie koniec listy wierzycieli-mnie i dzieciom nie skapnie nic więc się boję czy US będzie chciał jakichś pieniędzy? pomocy.Nie uniosę tego chyba a m pije, bimba i ma się dobrze. Proszę Was jeśli możecie cokolwiek podpowiedzieć będę wdzięczna za wskazówki-pozdrawiam i nie stukajcie się palcem w czoło żem kretynka -wiem już dziś że zchrzaniłam sobie życie-ale to temat na inny wątek zapewne.
    • mmilky11 Re: Nic nie rozumiem. 31.03.09, 01:23
      ja mam 2 tysiqki na miech..na dziecko...tak ze 8 ty
      miesiecnie.....wyluzuj
      • super.anczysko Re: Nic nie rozumiem. 31.03.09, 07:56
        właśnie, wyluzuj... Niezłe pieniądze na miesiąc. Ja mam wypłaty 1300
        na rękę, płacę czynsz, kredyt we frankach,wszystko inne co trzeba,
        też czasem bym coś na grzbiet ubrała... Spoko, jak my w takich
        sytuacjach dajemy radę, to Ty też.
        • jamama_live Re: Nic nie rozumiem. 31.03.09, 09:30
          Ja pytam czy za sprzedaż domu muszę zaplacić podatek do US-a co do
          alimentów to od 9 mies. utrzymuję dzieci sama a mam 4-ro, a
          orzeczenie o zabezpieczeniu alimentów na czas trwania procesu mam za
          tydz.A występowałam o 500 zł. na dziecko tyle że Sąd rozważa po 250
          zł.i małżonek o wstecznych nawet nie chciał słuchać,poza tym
          upierdliwie nie podejmuje stałej pracy-celowo aby nie można było mu
          nic zabrać,ale sędzina mówiła że jak nie podejmie pracy stałej to mu
          pomoże przez Urząd pracy no i się m wściekł.Ja też zarabiam 1300-mam
          pomoc rodziny ale m nie daje NIC.Mnie martwi tylko kwestia co z US
          jak dojdzie tranzakcja do finału.Pozdrawiam.
          • vadera12345 Re: Nic nie rozumiem. 31.03.09, 09:42
            Nieruchomość zakupiona w 2006 - zapłacisz zryczałtowany podatek dochodowy 10% od
            przychodu, czyli uzyskanej ceny.

            Jeżeli spłacisz niektórych wierzycieli grozi Ci sprawa karna o działanie na
            niekorzyść tych, którzy niedostaną pieniędzy. Powinnaś spłacić proporcjonalnie
            wszystkich.
            • jamama_live Re: Nic nie rozumiem. 31.03.09, 09:46
              Ja? a gdzie w tym wszystkim małżonek-wolny i nie do ukarania?
Pełna wersja