Wczoraj mój mąż dostał wezwanie

04.04.09, 11:14
na stawiennictwo w komisji rozwiązywania problemów alkoholowych.
Mówiłam mu o tym w poniedziałek, nie wierzył, że go zgłosiłam na
przymusowe leczenie. Wczoraj po otrzymaniu wezwania pojechał do
prawnika, zapłacił mu, przygotowali pozew rozwodowy. Przyjechał do
domu, oznajmił mi swoja decyzję, że chce rozwodu, zapytał jakie
stawiam warunki, awanturował się. Odpowiedziałam spokojnie że
porozmawiamy za miesiąc jak uzgodniliśmy. Moje zapytanie: czy sąd
zawiesi rozprawę rozwodową jeżeli powiem,że nie chcę rozwodu, że
zgłosiłam męża na przymusowe leczenie, nie chcę rozbijać rodziny i
że więź emocjonalna nie ustała i nie ma trwałego rozpadu małżeństwa,
że mąż chce rozwodu bo zmuszam go do leczenia. Widzę, jak on cały
czas ma zmienne nastroje, zmienia zdanie, kłamie, kręci pod wpływem
swojej choroby. Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca zmieni zdanie.
Teraz nie miszka w domu, wczoraj zalił się, że źle jest mu mieszkać
w biurze a ja na to że źle mi jak on tam mieszka a nie w domu ale
nie może być narazie inaczej. Zaprosić go na święta? Mieszkam z jego
matką, jego siostra ma przyjechać na święta. Chyba go zaproszę,
zastrzegę, że ma byc trzeźwy pokażę jak może wyglądać trzeźwa
rodzina. Co o tym sądzicie? Dobrze robię, myślę?
    • mariefurie Re: Wczoraj mój mąż dostał wezwanie 04.04.09, 11:37
      Jakoś nie kumam, o co Ci chodzi.
      Czy jesteś w trakcie rozwodu, czy tez mąż dopiero przygotowuje pozew rozwodowy?
      Bo podajesz różne informacje w różnych postach.
      No i czy rzez rozbija się o finanse, czy też o jego chorobę alkoholową?

      Coś zaplątałaś się, kobieto.
      • noemi123 Re: Wczoraj mój mąż dostał wezwanie 04.04.09, 12:40
        przygotowuję się do rozwodu na ewentualność gdyby mąż nie podjął
        jednak leczenia,a tu tym wnioskiem rozwodowym zupełnie mnie
        zaskoczył, chciaż podeszłam do tego spokojnie, traktuję to jako
        koleją próbę zastraszenia, manipulacji. O finanse rozwija się
        również ale na czas po rozwodzie. Dla mnie rozwód to ostateczność,
        chcę spróbować po raz ostatni wysyłając go na leczenie.
        Zorientowałam się, że mam wszystkie argumenty w dłoni, nie wymiga
        się od leczenia w ośrodku zamkniętym, podczas ewentualnego rozwodu
        mam szansę wyegzekwować od niego to co chcę ale ja wolę aby się
        wyrwał z alkoholizmu. Wczoraj wykrzyczał,że zamierza zgłosić mnie na
        przymusowe leczenia bo spiła,m się na urlopie i spałam w szafie, to
        mnie rozśmieszyło, powiedziałam aby mnie zgłosił. Widział moją
        przewagę emocjonalną i prawną, to go bardzo irytuje bo wydawało mu
        się że jest wszechmocny i wszystkowiedzący.
    • wania46 Re: Wczoraj mój mąż dostał wezwanie 04.04.09, 11:37
      Noemi,to sa pytania raczej na forum uzaleznien.Jest tam na pewno kilka osob
      ,ktore sa wstanie rozsadnie Ci odpowiedziec.
    • akacjax Re: Wczoraj mój mąż dostał wezwanie 04.04.09, 15:30
      Komisja nie zmusi go do leczenia. Ani Ty. I to tak łatwo się nie leczy. Czy Ty
      sama korzystasz z pomocy-terapii dla wspóluzaleznionych?

      Chyba go zaproszę,
      > zastrzegę, że ma byc trzeźwy pokażę jak może wyglądać trzeźwa
      > rodzina.
      Nie ma możliwości by to zobaczył, bo on myśli innymi kategoriami. Nie rób sobie
      nadziei, że tak szybko może się zmienić. Bo to będą tylko najwyżej pozory na
      konieczność chwili.

      Możesz na sprawie powiedzieć, to, co nam napisałaś. Gdy mąż się uprze co do
      rozwodu, musi wtedy składać pozew z Twojej winy.
Pełna wersja