karol-kot
08.04.09, 10:07
Witam,
Zożyłam pozew o rozwód bez orzekania o winie, bo chcę się uwolnić od mojego męża, jego awantur, wyzwisk. Mamy 6letnie dziecko. Nie mieszkam z mężem od około 2 lat, nie licząc okresu kilku miesięcy ok. roku temu, kiedy mieszkałam z dzieckiem w jego domu, bo nie miałam gdzie się podziać. Obecnie mieszkam z dzieckiem w swoim mieszkaniu. Mąż przysyła mi co miesiąc pieniądze, co prawda mniej niż chciałam ale daję soie jakoś radę. Od około roku mam partnera, z którym wiążę plany na przysżłość: na razie oflicjalnie nie jesteśmy razem ale często spędza czas ze mną i córką. Ukrywam fakt, że mam partnera przed wszystkimi, również przed mężem ale myślę ze on już jest przekonany o tym że kogoś mam a ja nie chciałam żeby to wypłynęło przed zakończeniem rozwodu. Jest to źródłem kolejnych awantur, niewykluczone, że mój mąż nas śledzi i dysponuje np zdjęciami jak trzymamy się za ręcealbo przytulamy, tzn o tym że nas śledzi jestem przekonana. W odpowiedzi na mój pozew mąż napisał swój, w którym żąda nieograniczonych kontaktów z dzieckiem, obniżenia kwoty alimentów ale nic nie wspomina o mojej winie. Dodam, że mąż bardzo mało czasu spędza z dzieckiem, nie bierze go w ogóle do siebie na noc i bardzo rzadko w sobotę lub niedzielę. W tym kontekście żądanie nieograniczonych kontaktów jest kompletnie niedorzeczne.
W związku z tym mam kilka pytań:
1. Jakie mogą być konsekwencje tego, że – załóżmy – sąd orzeknie moją winę? Zakładam, ze nie ma obsolutnie żadnych podstaw do odebrania mi dziecka – jestem normalna, dobrą matką, dziecko od lat spędza o wiele więcej czasu ze mną niż z mężem. Więc co – jeżeli cokolwiek – mi „grozi”? Czy ewentualne udowodnienie mojej winy moż emieć wpływ na wysokość alimentów? Chodzi mi też o to czy to że mam kogoś od roku, podczas gdy nie mieszkam z mężem od ponad 2 lat może świadczyć o mojej winie? Związek z mężem rozpadl się tak naprawdę dawno temu, dawniej niż 2 lata temu, w pozwie pisałam o rozpadzie 3 więzi.
2. Co w sytuacji, kiedy mój mąż stwierdzi w sądzie – żeby zrobić mi na złość – ż emnie kocha i chce mi dać jeszcze jedną szansę żebyśmy byli razem i również rzekomo dla dobra dziecka: czy wtedy sąd nie da mi rozwodu, bo jedna ze stron chce naprawić związek? Pobudki męża wynikają z chęci odegrania się na mnie i zrobienia mi na złość.
3. Co w sytuacji, kiedy jedna ze stron (mój mąż) zmienia zdanie i decyduje się – w trakcie trwania procesu – zmienic pozew na taki z orzekaniem o mojej winie: czy to jest tak że on składa taki wniosek na rozprawie i rozprawa jest odraczana na późniejszy termin? Chodzi mi o to, czy mój mąż może mnie czyms takim zaskoczyć, ze w ciągu najbliższej rozprawy zmieni zdanie na to że chce orzeczenia o mojej winie a ja nie będę do tego przygotowana.
4. Kolejna rzecz: czy można wykorzystać na rozprawie dowód w postaci wspomnianych zdjęć, jeżeli mąż takie w ogóle posiada?