czy rozwodow chca tylko kobiety? ??

21.04.09, 15:47
witam
przegladam te forum od niedawna, i jedna zecz mnie zastanawia,
mianowicie czy rozwodow chca tylko tykobiety ?? 99% postow jakie
widzialem pochodzi od nich ...

u mnie sytuacja jest zupelnie inna, to ja przejechałem sie na
małżenstwie i ostro zastanawiam soe jak i co z tym wszystkich
zrobic ...
najgorszy jest fakt ze jestem z kobieta niespełna 2 lata a juz mam
tego po malu dosyc coraz gorzej dostrzec mi radosci tego zwiazku ...
oboje jestesmy mlodzi przed 30, mam tylko cywilny slub bo nie
zgodzilem sie na koscielny (i nie dlatego ze nie wierze, ale dlatego
ze przeczuwalem ze moze to nie wypalic)

oboje jetesmy wyksztalceni, po renomowanej uczelni, ja pracuje
zawodowo i staram sie rozwijac natomiast ona robi doktorat
i w sumie wszystk owyglada ładnie i pieknie ale mury naszego
mieszkania na kredyt kryja smutne tajemnice i relacje

czasem wydaje mi sie ze jest chora na głowe, chisteryczka, robi z
igly widly i nie moge na nia liczyc, nie ma zainteresowan - tylko
ksiazka i sprzatanie, nie ma znajomych bo twierdzi ze dla mnie
wszystkich zostawila
takie pierdoly, ze sluchac sie nie chce
usilnie szukam pozytywow tego zwiazku, sie psulo, nalekala
oswiadczylem sie i byl slub, marudzila ze wynajmujemy, tulamy sie to
kupilismy mieszkanie - wszystko dzieki mnie, bo sama przynosi marne
700zl a teraz klopot
co i jak z tym zrobic,
pozatym nieznosi moich rodzicow, co strasznie mnie boli, popada w
panike i chisterie jak tylko wspominam ze chcieliby przyjechac

z domu nie wyniosla zadnych korzysci materialnych bo jej rodzice nic
nie maja sad a ja niby wiesniak ze wsi wybral sie na studia do duzego
miasta ale piekny dom rodzinny, kawalek wlasnej ziemi - to co w
dzisiejszych czasach najcenniejsze
a poki co nic nie pozwolilem rodzica przepisywac na siebie bo czuje
ze to nie to

i wlasnie odezwlala sie, wczoraj caly dzien sie nie odzywalismy bo
miala focha a teraz sms ze zrobi obiad,
dziewne to wszystko, sorry ze sie tak rozpisalem ale moze to bedzie
dla mnie jakas forma terapi, bo szukam wszystkiego

pozatym nic nie dociera, raz mialem smutna przygode wlasnie z moimi
rodzicami, przyjechali pomoc nam w remoncie mieszkania aby bylo
taniej i nam ulzyc, ojciec harowal 2 tygodnie a ta malpa nawet nie
podziekowala, oburzyla sie ze przyjechali i poszla spac do rodzicow
do "pieknego" 38 metrowego miejskiego mieszkania w zasmierdzialej
kamienicy ale w centrum duzego miasta

kur... czasem mysle ze stracilem najlepszy czas zycia - studia i
poczatek kariery zawodowej na bycie z kims do konie nie wiem co czuje

i co tu teraz robic ??
    • alojzy_k Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 21.04.09, 15:51
      a i jeszcze sprawa intymna ale korzystajac z takiej mozliwosci, w
      naszym zwiazku w zasadzie wogole nie ma kontaktow cielesnych a
      jezeli zdaza sie jakies 2 na miesiac to takie na "odwal sie" z jej i
      pozniej juz z mojej strony a o tych sprawach wogole nie gadamy

      moze jakas terapia, czy to cos daje ?
      • maja.gd Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 21.04.09, 16:32
        Alojzy - oczywiście, ze rozwodów nie tylko chcą kobiety. Kobiety moze chętniej szukają pomocy i tyle.

        Twoja sytuacja niestety niczym się nie różni od wielu innych rozwodowych scenariuszy - może Cię to pocieszy, a może nie, bo Ci się wydawało, ze jesteś taki wyjątkowy (to żart oczywiście - nie bierz do siebie wink).

        Jeżeli czujesz, że tracisz życie przy tej kobiecie i jest niereformowalna, to... nie trać więcej życia. Szkoda go!
        Jeśli czujesz, że jest szansa i zależy Ci jeszcze na niej - to idźcie na terapię małżeńską.

        Dla mnie znamienne jest to, ze już przed ślubem czułeś instynktownie, że to nie wypali. Czemu nie posłuchałeś głosu wewnętrznego?

        Co do kontaktów intymnych, to jak czytam, ze ktoś się żali, że ma 2 razy w miesiącu, to ja czuję się jak totalna kosmitka - bo ja po wielkich namowach (z mojej strony) miewałam 1-2 no góra 3 razy do... roku! Wtedy bym chyba mojego ex pod niebiosy wychwalała, gdyby chciał "tak często" jak Twoja żona...
      • alojzy_k Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 22.04.09, 13:03
        witam
        mimo wielu spekulacji - ze napisał i uciekł - jestem i nie unikam
        konfrontacji z Waszym zdaniem

        szczerze mówiąc troche zaskoczył mnie "ostrzał" mojej osoby ale
        mysle sobie ze jednak duzo w tym racji
        troche bawi mnie fakt ogromnej krytyki od Pań, bo samo to, że
        uczestnicza w tym forum świadczy o tym, że miały/maja również
        problemy w związku a co za tym idzie, rónież nie są omylne w swoich
        decyzjach i charakterze ale nie o tym ...

        "wyrzygali.." mi, że jestem sporym łajdakiem, zadufanym w sobie a to
        tego jeszcze materialistą pełna gęba
        czy tak jest - jasne, że tak i otwarcie sie do tego przyznaje - na
        pewno jestem materialista i spogladam na świat licząc kase, i nigdy
        nie uwierzę komuś, kto twierdzi, że pieniadze szczescia nie daja
        co do egoizmu, granica między poczuciem własnej wartości - nawet w
        zwiazku - a egoizmem jest niewielka wiec przypuszczam ze nieraz
        przekroczyłem ją na swoją niekorzyść ale staram sie tego nie robic

        wiec reasumujac absolutnie nie oczekuje oklasków, a krytyka daje do
        myslenia co bedzie dalej zycie pokaże
        postaram sie zrobic tak zeby bylo dobrze,
        zycze Pania szczescia, więcej wyrozumialosci dla mezczyzn i mniej
        flustracji bo wina zawsze lezy po środku

        napisze jeszcze
        • maarcjanna Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 22.04.09, 13:22
          Alojzy... ty nam życzysz wyrozumiałości dla facetów?? A gdzie twoja
          wyrozumiałość dla żony? I jeszcze co do materializmu.... żyjesz sobie i
          podchodzisz do życia licząc kasę - twój wybór. Ale wiedz, ze przyjdzie taki
          czas, ze sam się przekonasz, że są rzeczy, których nie kupisz za żadne
          pieniądze.Nie kupisz za pieniądze miłości, przywiązania, przyjaźni. Sam jak
          palec znajdziesz się w luksusach, ale nie będziesz miał z kim dzielić radości z
          ich posiadania.Dla mojego ex też nic się nie liczyło, tylko kasa, doby samochód,
          dobra pensja. Nie widział ani mnie, ani naszego syna. Ja ze swoimi "marnymi"
          zarobkami nie byłam dla niego żadnym partnerem. Więc teraz jest sam, w
          luksusach, marmurach, atłasach i jedwabiach , ale sam teraz mówi, że nie ma do
          kogo nawet gęby otworzyć.
    • lima Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 21.04.09, 16:47
      1. dlaczego się oświadczyłeś i ożeniłeś choć wcale tego nie chciałeś?
      2. czy "robienie doktoratu" nie jest rozwijaniem się?
      3. czy rozmawiałeś z żoną , że nie chcesz jej utrzymywać i żeby znalazła sobie
      dodatkową pracę?
      4. czy jakby jej rodzina była bogata i dała jej "posag" to bardziej byś żonę kochał?
      5. czy uzgodniłeś z żoną, że Twoi rodzice przyjadą wam remontować mieszkanie,
      czy może zrobiłeś jej "niespodziankę" której wcale nie chciała?

      6. żona twierdzi, że się poświęca dla związku... Ty twierdzisz, że się
      poświęcasz i "przez tę małpę" zmarnowałeś najlepsze lata....czy Wy się w ogóle
      lubicie?
      - idźcie na terapię, tu potrzebna praca u podstaw.

      ps. Histeria, Histeryczka - po renomowanych uczelniach należy znać ortografię... uncertain
    • maarcjanna Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 21.04.09, 16:52
      wiesz, po przeczytaniu Twojego postu to mam taką refleksję.... niech ta Twoja
      żona zabiera się od ciebie i ucieka gdzie pieprz rośnie...dlaczego? bo;
      1) " mam tylko cywilny ślub bo nie
      zgodzilem sie na koscielny ".... to jest decyzja, która dwoje ludzi powinno
      podejmować, a ty od pierwsz3go kopa - NIE ZGODZIŁEM SIĘ - ot, panisko.
      2)"oboje jetesmy wyksztalceni, po renomowanej uczelni, ja
      pracuje
      > zawodowo i staram sie rozwijac natomiast ona robi doktorat" to co? robiebie
      doktoratu to nie rozwijanie się? nie ma żadnych zainteresowań tylko książka i
      sprzątanie.... no tak, czytanie książek to żadne zainteresowania.... a moze
      faktycznie zostawiła swoich znajomych, mnie też się to przydarzyło, zostawiłam,
      bo mojemu b twojej wypowiedzi wynika, ze ona tylko jęczy i marudzi, no więc
      zastanów się dlaczego. Wszystko zawdzięcza tobie, bo marne 700 zł do domu
      przynosi, tak, tak, już ty nie dasz jej o tym zapomnieć nawet na chwilę. A
      największa jej wada, że żadnych korzyści materialnych z domu nie wyniosła, bo
      przecież ten kawałek ziemi na wsi i piękny dom rodzinny to twoja zasługa.
      Materializm. Dziwię się, ze jeszcze żona chce z tobą być.
    • fasolmama Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 21.04.09, 17:04
      a moze pomimo Twojego zacnego pochodzenia, statusu majatkowego, fakultetow i jak
      sadze niezwyklych zyciowych pasji - jestes dla niej juz malo interesujacy?

      Pomimo? Albo raczej wlasnie dlatego

      Przedstawiles opis zwiazku, dla mnie strasznie plytki i odnosze wrazenie, ze
      malo obiektywny

      no hard feelings
    • kicia031 zrob tej lasce przysluge i rozwiedz sie z nia 21.04.09, 17:08
      mam tylko cywilny slub bo nie
      > zgodzilem sie na koscielny (i nie dlatego ze nie wierze, ale
      dlatego
      > ze przeczuwalem ze moze to nie wypalic)

      takie pierdoly, ze sluchac sie nie chce

      > z domu nie wyniosla zadnych korzysci materialnych bo jej rodzice
      nic
      > nie maja

      a poki co nic nie pozwolilem rodzica przepisywac na siebie bo czuje
      > ze to nie to

      a ta malpa

      > kur... czasem mysle ze stracilem najlepszy czas zycia - studia i
      > poczatek kariery zawodowej na bycie z kims do konie nie wiem co
      czuje
    • zmeczona100 Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 21.04.09, 17:15
      Nie wierzę, że to nie podpucha.
      Inaczej trzeba być strasznie tępym, egoistycznym dupkiem, aby pisac
      takie posty.
      • lima Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 21.04.09, 17:26
        jako, że autor "se napisał" i se poszedł - to pewnie masz rację wink
    • crazyrabbit Chyba nie podpucha... 21.04.09, 19:21
      Znam osobiście kilku takich osobników. Mój ex był nawet nieco
      podobny, ale ukończył renomowanej uczelni, chociaż byki
      ortograficzne walił jak złoto smile
      "Ja, ja, ja", "moje", "wszystko to moja zasługa", "beze mnie ona
      byłaby nikim"... słyszałam takie teksty kilka razy.
      Autor nie pojawił się więcej, bo nie dostał oklasków smile
      • crazyrabbit Re: Chyba nie podpucha... 21.04.09, 19:23
        mój ex NIE ukończył renowmowanej uczelni, miało być.... nic nie
        ukończył w sumie smile))
    • dorata351 Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 22.04.09, 08:12
      Alojzy a może by tak czasami spojrzeć na siebie. Ty chodząca
      doskonałość, a ona taka beznadziejna. To po cholerę chciałeś być z
      taką kobietą. Z litości? Weź chłopie zejdź trochę z tego
      samouwielbienia.
    • plujeczka Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 22.04.09, 08:18
      no nieźle żecie pokrzyczeli na faceta,powiem tak renomowane uczelnie
      nic nie mają do rzeczy jakich absolwentó wypuszczają, mozna mieć
      skoncczony Oxfod i byc skończonym łajdakiem ale....z drugiej strony
      czy warto brnać w związek , który na żadnum polu nie przynosi
      satysfakcji?..nie macie dzieci, nic was nie łączy to na co
      czkasz..na to ,ze zestarzejesz się jak wielu z nas bo..moze się
      zmieni, może znów bedzie tak jak dawniej to dyrdymały,nie da się
      posklejać pęknietego dzbana a nawet gdyby to i tak tylko kwestią
      czasu jest to kiedy znów woda zacznie lecieć.Ja osobiście w żadne
      terapie małżeńskie nie wierzę za to doskonale wierzę w wolnośc,
      swobodę i wolny wybór po rozwodzie, który nie dawno uzyskałam.Teraz
      mimo wielu kłopotóew żyje mi się dobrze.Coz to kwestia
      nieprawdidłowego patrnera 20 lat temu -nie bierz ze mnie przykładu
      bo ja o 20 lat za długo czekałam.Pozdrawiam
      • rybak Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 22.04.09, 13:43
        Alojzy, Hłopie, Torz jak ona zrobi ten doktorat, albo i tfu! -
        docentem zostanie, to siem codzień bendziesz flustrował. I rzadna
        renomowana uczelnia Ci nie pomorze. Naukom bendzie ona ottąd rzyć!
        Idejami! Bezpszerwy ci głowe bendzie suszyć jakimiś bessensownymi
        dyskusiami! I wogule o cielesnem porzyciu niepomyśli! Bo na
        profesoruf bendzie jusz tylko patszyć! A jak wykarzesz stanofczość -
        to Cie zgury potraktuje!
        A piniondze gdzie? No siem pytam? Gdzie dutki?!! Ino Ty bendziesz
        dom utszymywać, bo dochtury mało zarabajom i wogule na dom nie
        dajom! Po cusz Ci taka rzona? No po cusz? Ponic! Tobie -
        absolwentowi renomowanej... itd.
        Żuć jom! Gwarantujem Ci - bendziesz szczenśliwszy!
        • sauber1 Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 22.04.09, 18:40
          rybak napisał:

          > Alojzy, Hłopie, Torz jak ona zrobi ten doktorat, albo i tfu! -
          > docentem zostanie, to siem codzień bendziesz flustrował. I rzadna
          > renomowana uczelnia Ci nie pomorze. Naukom bendzie ona ottąd rzyć!
          > Idejami! Bezpszerwy ci głowe bendzie suszyć jakimiś bessensownymi
          > dyskusiami! I wogule o cielesnem porzyciu niepomyśli! Bo na
          > profesoruf bendzie jusz tylko patszyć! A jak wykarzesz stanofczość -
          > to Cie zgury potraktuje!
          > A piniondze gdzie? No siem pytam? Gdzie dutki?!! Ino Ty bendziesz
          > dom utszymywać, bo dochtury mało zarabajom i wogule na dom nie
          > dajom! Po cusz Ci taka rzona? No po cusz? Ponic! Tobie -
          > absolwentowi renomowanej... itd.
          > Żuć jom! Gwarantujem Ci - bendziesz szczenśliwszy!

          Bardzo ładnie Rybak, rozbawiałeś mnie do łez smile))
    • pokopanka Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 22.04.09, 15:18
      renomowana, a polskiego tam nie nauczono?
      bo tyle byków, ze aż rece opadają
      nie mówiąc o spójności logicznej i poprawności wypowiedzi Twojej...
      a moze by tak książkę z żoną poczytac, ogłady byś nabrał
      i wiesz, na jje miejscu, przy takim podkreślaniu jak to wszystko
      Twoja jedynie jest zasługa, a jej marne 700 zł to nic, to bym się
      dzień po ślubie wyniosła, a nawet przed, i nie dziwię się, że nie
      znajduje przyjmności w zbliżeniach z Toba, bo to co Ty masz miedzy
      nogami kobiety mają w głowie, a Twoje upokarzanie jej to do siebie
      Was nie zblizy, znam to z autopsji
      szkoda, że Ty nie podziękowałeś swoim rodzicowm za was oboje, tez
      wykonalne...
      i pamiętaj, że to darujący powinni mieć przyjemność w dawaniu
      wiekszą niz obdarowywani
    • danagr Re: czy rozwodow chca tylko kobiety? ?? 23.04.09, 00:37
      Panie Alojzy_k
      nie tylko kobiety chca rozwodu, moj malzonek z pogladami i podejsciem do zycia
      jakie pan przedstawia, byl nieszczesliwy w malzenstwie, poznal pania z podobnym
      podejsciem do zycia i zlozyl pozew o rozwod. Teraz zaluje swojej decyzji
      poniewaz okazalo sie, ze pani zapracowana, nie majaca czasu dla niego i domu,
      dbajaca o siebie i swoja wygode, z wysokimi wymaganiami wobec mojego malzonka,
      nie spelnia jego oczekiwan oraz wymagan.....jak widac zamienil stryjek,
      siekierke na kijek....ceni sie cos i kogos, jak sie straci.
      Od opisanej przez pana malzonki rozni mnie tylko jedno-jestem bardzo towarzyska
      osoba, mimo domatorstwa.
      Z opisu jak siebie pan przedstawil, odnosze wrazenie, ze jest pan osoba widzaca
      wlasny czubek nosa, bez empatii, az nazbyt nastawiona konsumcyjnie i
      materialnie. Zgodze sie, iz wykszalcenie i pieniadze sa w zyciu wazne i
      potrzebne, ulatwiaja je, ale nie wszystko sie za nie kupi, a w szczegolnosci
      szczescia......ono nie ma wymiaru pieniadza.
      Kazdy z nas jest inny, to, ze pan zarabia wieksze pieniadze od zony nie znaczy,
      ze ma pan satysfakcje ze swojej pracy, jaka moze czerpac panska zona za mniejsze
      wynagrodzenie....widzi pan roznice?
      Jesli nie widzi pan sensu tkwienia w tym zwiazku, zakonczyc je ale zawsze warto,
      przed zrobieniem tego kroku, zawalczyc....no chyba, ze jest pan leniem na polu
      osobistym....

Pełna wersja