famme-famme
05.05.09, 06:47
Wychodzi na to, że nieważne jak się człowiek dusi w małżeństwie, jak
jest traktowany, bo jeśli tylko odchodzi do kogoś innego uznana jest
jego wyłączna wina. Sprawa jest świeża, więc trudno to ogarnąć na
spokojnie. Czy potrafi mi ktoś wytłumaczyć jakie są konsekwencje
orzeczenia takiego wyroku dla mnie? Podobno mąż może domagać się ode
mnie alimentów, na jakich zasadach? Jeśli zarabiam mniej niż on i
mam przy sobie dziecko, też mu się należy takie prawo? Warto składać
apelację? Zdarza się, że sąd wyższej instancji zmienia wyrok?