ocia37 26.05.09, 23:17 Mój mąż jest osobą niesłyszącą. Czy ktoś wie jak wygląda rozwód z osobą niepełnosprawną? czy będę miała jakieś trudności w czasie rozprawy i czy sąd może nie dać mi rozwodu? Co powinnam wiedzieć w takiej sytuacji? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sauber1 Re: rozwód z osobą niepełnosprawną 26.05.09, 23:19 A jak Ci się do tej pory udawało? Odpowiedz Link
ocia37 Re: rozwód z osobą niepełnosprawną 26.05.09, 23:23 Chyba nie do końca rozumiem pytanie. Co mi się udawało? Odpowiedz Link
sauber1 Re: rozwód z osobą niepełnosprawną 26.05.09, 23:30 ocia37 napisała: > Chyba nie do końca rozumiem pytanie. Co mi się udawało? Dla na przykładu to co teraz chcesz rozwiązać? Odpowiedz Link
plujeczka Re: rozwód z osobą niepełnosprawną 27.05.09, 07:46 co prawda nie mam w tym temacie wiedzy ale nie sądzę aby taka wada partnera nie pozwalała na uzyskanie rozwodu bo niby dlaczego?, gdyby Cię bił i znecał się psychicznie to również ze względu na niepełnosprawność musiałabyś być z nim do końca zycia?--rozumiem ,że jesteś jego" przewodnikiem" w świecie słyszących, zapytaj w sądzie czy z tego tytuły są inne wymagania dotyczace sposobu prowadzenia sprawy.Zyczę ci powodzenia Odpowiedz Link
super.anczysko Re: rozwód z osobą niepełnosprawną 27.05.09, 08:03 Z tego co wiem, to osoby niesłyszące, poslugujące się językiem migowym przesłuchuje się przy pomocy i obecności biegłego sądowego operującego tym językiem. Powinnaś się najpierw dowiedzieć w sądzie telefonicznie, czy przy składaniu pozwu składasz równocześnie wniosek o powołanie takiego biegłego, nie wiem również co z kosztami. Ponieważ nawet przy rozwodzie że tak ujmę "zgodnym", obie strony są przesłuchiwane, więc obecność biegłego w tym przypadku jest konieczna. Odpowiedz Link
sauber1 Re: rozwód z osobą niepełnosprawną 27.05.09, 10:31 super.anczysko napisała: > nie wiem również co z > kosztami. Bez przesady, żyjemy już prawie w Europie i wzorem stamtąd, a w sądach wykształceni światli ludzie, winni znać kilka przydatnych języków. Dziwię się czasem takim pytaniom, nie dzielimy dziś już społeczeństwa i nie jest wolno dyskryminować człowieka tylko za mniejsprawność, wszyscyśmi równi wobec Boga !!! Odpowiedz Link
plujeczka Re:do Saubera 27.05.09, 11:47 kolego miły, nikt nie mówi o dyskryminacji ale o tym ,ze ktoś musi w sądzie tłumaczyć język migowy, sąd moze nie uznać " tłumaczenia" zony bo a nuz coś przekręci oczywiscie w ich mniemaniu na szkodę meza. A swoją drogaą nie wszyscy w naszym kraju znają jezyki obce, starsze pokolenia nie umieją się nimi posługiwac , nie spotkałam się z tym aby w innym panstwie np. aw Anglii urzędnicy obowiazkowo znali jezyk polski tylko dlatego ,ze "wyladowało" tam tysiace Polaków, owszem teraz szkola policje i inne instytucje pomocowe jezykowo ale to dopiero teraz po fali migracji, która ich zalała.A nasz sąd działa jak za króla Ćwieczka , znam przypadki kilku osób , które w sądzie pracujac mając wykształcenie podstawowe a do emerytury im daleko..... Odpowiedz Link
sauber1 Re:od Saubera 01.06.09, 01:25 plujeczka napisała: > kolego miły, nikt nie mówi o dyskryminacji ale o tym ,ze ktoś musi Nie to miałem na myśli, choć pamiętam, że w jednym z kreisowych miasteczek Nordrhein-Westfalen pewna miła pani w bardzo poważnym urzędzie władała przepięknie polskim i tak masz racje, ale tam akurat każdy zna te dwa języki podstawowe (ang. i rodzimy), myślę że powszechna szkoła to zbyt mało by zajmować zaszczytne stanowiska, ale wiem, że różnie jeszcze tu nad Wisła bywa? A co zaś do języka migowego, raczej nie dopuszczalnym było by, by strona sporu była tłumaczem, a takowych nie brakuje, tak że żadem problem i nie zmartwieniem niepełnosprawnego sąd mając taką informacje powinien o to zadbać. A czy nie ma dyskryminacji to wielki znak zapytania, wiem że całkiem niedawno bariery urbanistyczne i w sądach likwidowano, napchałem się i nanosiłem człowieka w wózku inwalidzkim po takich wielkich schodach do wejścia i jeszcze po piętrach, dziś widzę już piękne podjazdy, a nie doczekał się sprawiedliwości w długich procesach ów człowiek, tak że jeszcze jeden wniosek, trzeba mieć końskie zdrowie by ... Odpowiedz Link
janomar55 Re: rozwód z osobą niepełnosprawną 31.05.09, 23:06 NIE MA ROZGRANICZEN PRAWNYCH CO DO OSOB NIEPELNOSPRAWNYCH. ROZWOD BIERZE SIE Z CZLOWIEKIEM A NIE Z JEGO KALECTWEM. CO DO OSOBY NIESLYSZACEJ, TO SA ZAPRZYSIEZENI ZNAWCY JEZYKA MIGOWEGO. SAD MOZE WEZWAC NA SPRAWE TAKIEGO ZNAWCE, BADZ WYSLAC WEZWANIE OSOBIE Z OTOCZENIA POZWANEGO NA JEGO PROSBE, BY TLUMACZYL GESTYKULACJE. ALE NAJCZESCIEJ JEST TO OSOBA OBCA, BY NIE BYLO MATACTWA... Odpowiedz Link
vadera12345 Re: rozwód z osobą niepełnosprawną 01.06.09, 09:20 Sąd może oddalić powództwo z uwagi na zasady współżycia społecznego. Np. małżonek porzuca żonę/męża inwalidę dla młodszej/młodszego, zostawiając ex na pastwę losu. Odpowiedz Link