ula-bak
27.05.09, 10:20
Witam,ostatnio opisywałam wam moją sytuację więc nie będe się powtarzała,nie
zorientowany przypomnę że mąż chce rozwodu od stycznia w międzyczasie złamał
mi nos(kłótnia o podział)oczywiście do tej pory nic się nie
dzieje.wyprowadziłam się do rodziców z dwójką małych dzieci i
czekam...ostatnio rozmawiałam z mądrymi ludzmi i powiedzieli że nie warto sie
szarpać lepiej się dogadać tym bardziej że mąż jest chory od 10 lat sie leczy
na ciężką odmianę reumatyzmu ostatnio był też u psychiatry,jesteśmy rolnikami
i to jest nasz oficjalny dochód(ok 2tys)nieoficjalnie mieszkamy przy granicy
więc się pewnie domyślacie...doradzili mi że jak się nie dogadamy to może sie
to kiepsko skończyc i dla mnie i dla niego(pranie brudow)...mąż proponuje
1250zł alimentów samochód i 200000spłąta domu(będzie musiał wziąc
kredyt)warunki mi pasują...teraz pare pytań :czy możemy podział majątku zrobić
notarialnie a do sądu złożyć pozew o rozwód?czy jest on tak samo traktowany
jak postanowienie sądu?