jednak bez orzekania...

27.05.09, 10:20
Witam,ostatnio opisywałam wam moją sytuację więc nie będe się powtarzała,nie
zorientowany przypomnę że mąż chce rozwodu od stycznia w międzyczasie złamał
mi nos(kłótnia o podział)oczywiście do tej pory nic się nie
dzieje.wyprowadziłam się do rodziców z dwójką małych dzieci i
czekam...ostatnio rozmawiałam z mądrymi ludzmi i powiedzieli że nie warto sie
szarpać lepiej się dogadać tym bardziej że mąż jest chory od 10 lat sie leczy
na ciężką odmianę reumatyzmu ostatnio był też u psychiatry,jesteśmy rolnikami
i to jest nasz oficjalny dochód(ok 2tys)nieoficjalnie mieszkamy przy granicy
więc się pewnie domyślacie...doradzili mi że jak się nie dogadamy to może sie
to kiepsko skończyc i dla mnie i dla niego(pranie brudow)...mąż proponuje
1250zł alimentów samochód i 200000spłąta domu(będzie musiał wziąc
kredyt)warunki mi pasują...teraz pare pytań :czy możemy podział majątku zrobić
notarialnie a do sądu złożyć pozew o rozwód?czy jest on tak samo traktowany
jak postanowienie sądu?
    • sauber1 Re: jednak bez orzekania... 27.05.09, 10:23
      ula-bak napisała:

      > czy możemy podział majątku zrobić
      > notarialnie a do sądu złożyć pozew o rozwód?czy jest on tak samo traktowany
      > jak postanowienie sądu?

      To ten rozwód masz już kupiony, a kiedy wyrok odbierasz?
      • kobieta306 Re: jednak bez orzekania... 27.05.09, 10:35
        A Ty jej dokuczasz czy jak?
        Bardzo dobrze, że się dogadują tak a nie w sądzie szarpanina.

        Myślę, że notarialnie jak najbardziej wystarczy.
        Najlepiej idź do notariusza, przedstaw sprawę, poproś o przygotowanie dokumentów
        i już do sądu idźcie dogadani.
      • ula-bak Re: jednak bez orzekania... 27.05.09, 10:41
        nie bardzo rozumiem ?to można kupić?
        • sauber1 Re: jednak bez orzekania... 27.05.09, 11:31
          ula-bak napisała:

          > nie bardzo rozumiem ?to można kupić?

          zasugerowałem się tym że przy granicy mieszkasz, praktycznie to już nie ma nic u
          nas za darmo, dowód osobisty, paszport, prawo jazdy, uczelnia, dyplom, sąd,
          adwokat, za wszystko trzeba płacić i jeszcze dodatkowo spełniać warunki by to
          co się chce uzyskać? Myślę,że takiej wykrętno-pokrętnej odpowiedzi się
          spodziewałaś ? wink
    • plujeczka Re: jednak bez orzekania... 27.05.09, 11:49
      a ja Ci zazdroszcze, dzięki Bogu dogadałaś się z meżem podział u notariusz
      jest jak najbardziej właściwy.Po co się szarpać, szkoda zdrowia-uwierz
      wiem co mówię.Powodzenia i nie przejmu się tym, którzy starają się Tobie
      dokuczać to w gruncie rzeczy fajni ludzie tylko czasami nam
      wszystki "nerwy" puszczają
Pełna wersja