zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie

28.05.09, 22:58
czy po rozwodzie mogę wyjechać w drugi koniec Polski ( ok. 400km)
wraz z dzieckiem (nie chodzi o ucieczkę przed byłym mężem,ale o dom,
który odziedziczyłam w spadku i pracę, którą niedawno tam
otrzymałam). To dobre perspektywy na rozpoczęcie nowego życia,ale
chciała bym wiedzieć jak będą wtedy wyglądały spotkania dziecka z
ojcem? I czy były mąż musi wyrazić zgodę na zmianę miejsca
zamieszkania dziecka?
    • plujeczka Re: zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie 29.05.09, 07:27
      po rozwodzie twój ex ma guzik do powiedzienia w sprawie twojego i dziecka
      mieszkania, wyrpowadź się a poxniej napisz mu ,że mieszkasz d dzieckiem
      w....i koniecznie zaznacz, że nie utudniasz mu wizyt i kontaków z
      dzieckiem w nowym miejscy zamieszkania.
      Miej to na pismie ,na wypadek gdyby chciał " poskarzyć się" ,ze utrudniasz
      kontakty z dzieckiem.Powodzenia
      • tricolour To nie takie proste... 29.05.09, 09:28
        ... bo gdyby było, to ojciec także mógłby bez porozumienia z matką
        zabrać dziecko gdzieś daleko i tylko ja poinformować.

        Niestety będzie wymagana zgoda ojca na wyjazd tak daleko, bo - de
        facto - oznacza to uniemożliwianie (a nie tylko utrudnianie)
        kontaktów. Brak takiej zgody, jeśli facet się uprze, może zakończyć
        się w sądzie, a ten nazwet nakazać zwrot kosztów wyjazdu do dziecka.

        Poza tym polecasz rozwiązanie, które prowadzi do wojny, a potem są
        żale, że ex taki niedobry. Trzeba widzieć także konsekwecje WŁASNYCH
        decyzji.

        "po rozwodzie twój ex ma guzik do powiedzienia w sprawie twojego
        dziecka" - nie ma żadnego "twojego dziecka", bo to nie jest
        przedmiot osobistego użytku.
        • rannypromien Re: To nie takie proste... 29.05.09, 10:48
          Czytam z zaciekawieniem ten wątek .A co w przypadku kiedy ludzie nie robią tego
          złośliwie tylko jest to jedyna szansa na dostanie pracy obecnie w kryzysie w
          innym mieście?? ,bo np. w firmie w której się pracuje obecnie zaczyna się
          wszystko sypać. I czy jeśli dostaje się wtedy ofertę np. 150 km od miejsca
          zamieszkania i trzeba się tam przeprowadzić z dziećmi !!! to jest to robienie
          celowo na złość ex- i wszczynanie wojny ?? A jeszcze jak się ma złośliwą/wego
          exa to celowo się nie zgodzi.I co wtedy leżeć na kanapie i płakać ,że stos
          rachunków nie zapłaconych rośnie?? Wygląda na to ,że można mieć rozwód i ręce
          dalej związane.....
          • tricolour Jest tylko jedna... 29.05.09, 11:01
            ... JEDYNA i ostatnie sprawa, którą trzeba uzgodnić po rozwodzie:
            sprawy związane z dziećmi.

            I trudno jest odpowiedzieć na pytanie, co można zrobić, gdy sami
            rodzice celowo komplikuję sobie życie. Na to nie ma rady.
        • kicia031 Tri, nie mac dziewczynie w glowie 29.05.09, 12:28
          ZGODA ojca nie jest wymagana.
          Natomiast w imie cywilizowanych stosunkow warto porozmawiac o tym,
          jak beda wygladaly kontakty z dzieckiem, ojciec moze tez oczekiwac
          sluszniew twojego udzialu w kosztach (nie calkowitego ich pokrycia,
          moim zdaniem)

          Smutne jest to, jak nierownomiernie rozlozona jest odpowiedzialnosc
          rodzicow m- sama tego doswiadczylam, kiedy Ex wyprowadzil sie do
          innego miasta. Co z tego, ze zobowaiazal sie do pokrywania kosztow
          podrozy dziecka do nowego mista, kiedy ja musialam zawiezc dziecko
          na lotnisko, zaplacic za parking, a potem tkwic tam przez 1.5
          godziny do odlotu samolotu, podobbnie w drosze powrotnej.

          Czasami myzsle, ze nasz Exia ma duzo lepiej - ojciec ma odebrac
          dziecko spod dzwi i reszte ona ma gdzies.
          • tricolour To niech robi, co chce... 29.05.09, 13:04
            ... przecież to nie ja oberwę za decyzję wywiezienia dziecka. Nawet
            gdy nie oberwie matka i ojciec, to oberwie dziecko. Przecież to na
            nim skupiają się wszelkie szkody nieporozumień między rodzicami.

            Powtórzę: dziecko to ostatnia i jedyna sprawa po rozwodzie. Owszem -
            z niej też można zrobic poligon jądrowy.
            • kicia031 Re: To niech robi, co chce... 29.05.09, 13:49
              No tez ja radze, cobyy sie dogadac. Ale pamietaj, ze nie ze
              wszystkimi da sie dogadac. Ciekawe, czy gdyby ojciec chcial sie
              wyprowadzic, to konsultowalby swe plany z dzieckiem i jego matka?
    • plujeczka Re: zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie 29.05.09, 11:09
      a ja wciąż uważam ,że ze względu na prcę i dom może mieszkać gdzie chce,
      jesli powiadomo meża o tym to jest kryat , wszystko powtarzam na pismie,
      tymbardziek Tri nie masz racji bo nie zostało dziecko "przypisane" ojcu a
      matce zatem o odwrotności takiego postepowania nie ma mowy.W sadzie
      rodzinnym gdyby co przedłozy dok, ze pisała i informowała ojca o zmienie
      adresu zamieszkania, przedstwi dok. ze tam podjeła prace i oddziedziczyła
      dom.
      A co byłoby gdyby ojciec nie zgadzał się na podawanie dziecku zupy
      pomidowej bo on jej nie lubi a matka karmi nią dziecko. Co innego ywóz
      poza granice kraju -to rozumiem ,że tak-najlepiej zadzwoń do sądu to Ci
      powiedzą co masz zrobic lub do kuratorów d9s dzieci w sadzie dla nieletnich
      • tricolour Sama sobie przeczysz... 29.05.09, 13:00
        ... i wyjaśnij mi dlaczego za granice wywieźć nie można skoro do
        Berlina czy Pragi mam bliżej niż do Warszawy, a do Warszawy (Twoim
        zdaniem - można. Do Berlina mam autostradę spod domu i jadę 2.5
        godziny, a do Wawy cztery.

        Masz rację w tym, że matka ze względu na dom i pracę może mieszkać
        gdzie chce. Mając dziecko nie może robić, co chce, bo powinna mieć
        na uwadze dobro dziecka, a w nim możliwość wychowania przez ojca.

        Zresztą: idąc na wojne należy liczyć sie z ofiarami. Są liczne fora
        i wątki gdzie kobiety dziwią się dlaczego walcząć ze swomi facetami
        czują się poranione. Nie nalezy się dziwić.

        I rzecz ostatnia na koniec: można robić co się chce, ale przyjąć
        wraz z konsekwencjami.
    • lima Re: zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie 29.05.09, 13:18
      Co masz w wyroku rozwodowym? że miejsce pobytu dziecka jest przy matce? To
      przemyśl, czy faktycznie w nowym miejscu będzie Wam lepiej i jesli masz warunki
      na dobrą pracę i mieszkanie to jedź, podając nowy adres exowi. Ale musisz liczyć
      się z tym, że odległośc osłabi więzi z ojcem i udział w wychowaniu dziecka. Więc
      to indywidualna sprawa by rozważyć wszystkie za i przeciw, na pewno nikt nie
      każe Ci mieszkać do końca życia "przy exie" z powodu wspólnego dziecka.. Z exem
      w miarę możliwości się dogadać na dłuższe pobyty dziecka u niego typu ferie,
      wakacje - jesli chce w ogóle brac udział w wychowywaniu - bo to różnie bywa po
      rozwodzie, na ile częstotliwie teraz się z nim spotyka itd. Spotkania będą
      wyglądaly... tak jak je ułożycie.
    • scindapsus Re: zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie 29.05.09, 13:44
      ocia masz prawo osiedlić się gdzie chcesz
      prosz, odpowiedni fragment z konstytucji RP
      www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
      Art. 52.

      Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium
      Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu.
      • ocia37 Re: zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie 29.05.09, 21:45
        dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
    • krolowazla Re: zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie 29.05.09, 14:45
      Skoro dziecko zostało przy tobie, a ojciec ma ustalone kontakty, to w wyroku
      rozwodowym powinien być zapis, ze miejsce zamieszkania dziecka jest przy matce.
      Przeczytaj czy masz taki zapis. Wtedy możesz z dzieckiem wyjechac i zameldowac
      bez żadnych przeszkód.
      Sądzę, że w razie gdyby ex mąz chciał iść z tą sprawą do sądu - to masz mocny
      argument za sobą. Odziedziczyłaś spadek czyli dom - czyli masz gdzie mieszkac z
      dzieckiem. Drugi - dostałaś tam pracę, czyli masz zapewnione źródło utrzymanie.

      Reasumując twój wyjazd na drugi kraniec Polski nie jest twoim widzimisię.
    • majkel01 Re: zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie 30.05.09, 10:03
      tak, masz prawo przenieśc się w inny koniec Polski, w końcu nie jestes
      niewolnicą. Zgoda kogokolwiek nie będzie potrzebna.
      Jeśli dziecko jest przy tobie wówczas dziecko się przeprowadza wszędzie z tobą i
      nikt nie może ci tego zabronić, bowiem tak mówi wyrok sądu.
      Z drugiej strony ojciec też ma prawo do kontaktów z dzieckiem oraz
      współuczestniczenia w jego wychowaniu. Dlatego np. ex może się domagać ustalenia
      sądownie kontaktów w takiej formie która zagwarantuje mu wykonywanie władzy
      rodzicielskiej w korzystnej dla dziecka formie. W związku z tym może np. domagać
      się by dziecko np. spędzało z nim część ferii lub wakacji, może np. będzie
      chciał zabierać dziecko do siebie na weekend itd. Po prostu przeprowadzka wcale
      ma nie oznaczać zerwania kontaktów. Oczywiście od ojca będzie w dużej mierze
      zależało jak z tego prawa do kontaktów będzie chciał korzystać, bo może być tak
      jak bywa w wielu przypadkach... czyli walka do upadłego po czym nie
      przychodzenie na spotkania z dzieckiem. Bywa i tak.
    • mola1971 Re: zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie 30.05.09, 10:36
      Jeśli sąd orzekł miejsce zamieszkania dziecka do pełnoletności 'przy matce' to możesz się wyprowadzać z dzieckiem gdzie i kiedy tylko chcesz w ramach krajów Unii Europejskiej. Tylko na wyjazd poza granice UE potrzebna byłaby zgoda ojca dziecka. Takiej jest prawo czy się komuś to podoba czy nie.
    • young-and-bored Re: zmiana miejsca zamieszkania po rozwodzie 31.05.09, 15:29
      Kontakty dziecka z ojcme będą wyglądały dokładnie tak jak je sobie
      ułożycie. I jeśli zaczniecie je na siłę układać przy pomocy listów
      poleconych i pożal się Boże sądów rodzinnych - to kontakty te
      niebawem nie będą wyglądały wcale.
Pełna wersja