sauber1 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 05.06.09, 01:21 r_4 napisał: > Prosiłbym bardzo o kontakt ojców, którzy wywalczyli w sądzie prawo > opieki na małoletnim dzieckiem. Mam parę zasadniczych pytań do nich. Tu pytaj. Odpowiedz Link
mediator.org Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 05.06.09, 08:20 Ale o jaką opiekę dokładnie chodzi? W ogóle o widywanie się z dzieckiem/dziećmi? Czy o wyłączną opiekę, czy o opiekę naprzemienną? Czy obawiasz się, że zostanie Ci ograniczona władza rodzicielska? Odpowiedz Link
sauber1 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 05.06.09, 09:49 mediator.org napisała: > Czy obawiasz się, że zostanie > Ci ograniczona władza rodzicielska? Nie piszmy komuś scenariuszy życia, pozwólmy na swobodna wypowiedź, r_4 śmiało pytaj Odpowiedz Link
sauber1 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 08.06.09, 13:14 r_4 napisał: > Proszę o porady w tej kwestii (w tej dziedzinie jestem laikiem). > Najlepiej ojców, którzy takie sprawy wygrali. Czy w takiej sytuacji można mówić o wygranej? Jakie to ma znaczenie, dobrze jak dzieci są z ojcem miast maiłyby się tłuc poniewierane gdzieś po domach dziecka, albo gorszych schroniskach, gdzie często zwierzęta mają lepiej? Kilka lat walki o coś co jest normalne, o prawdy oczywiste wyczerpują ludzi psychicznie i finansowo. Temu Twojemu "bratu" mogę tylko jedno doradzić, jak się czuje silny niech walczy, choć to na finale i tak zapewne okaże się to tylko Pyrrusowym zwycięstwem, ale też nie musi, jak jest urodzony pod szczęśliwą gwiazdą niech nie czeka, niech myśli i działa, pozostaje życzyć wiatru w żagle ... Odpowiedz Link
majkel01 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 08.06.09, 17:49 >Czy sposób prowadzenia się kobiety (liczne zdrady, a ostatnio jest w >stałym związku z kolegą ze studiów - już z drugim) może mieć wpływ >na wydanie wyroku, który będzie pozytywny dla mojego brata? Nie. To że ktoś ma niepoukładane życie towarzyskie, wcale nie znaczy że musi być wyrodną matką czy ojcem. Sądu przy rozstrzyganiu w przedmiocie sprawowania opieki nad dzieckiem nie interesuje to czy ktoś mieszka z tym czy z tamtym (no chyba że takie coś negatywnie by wpływało na dziecko). Sąd bierze pod uwagę natomiast to z kim dziecko jest silniej związane emocjonalnie oraz który z rodziców daje mu gwarancje prawidłowego rozwoju. Opinię w tym przedmiocie wydaje RODK który bada relacje pomiędzy dzieckiem a rodzicami. Bo o to w tym wszystkim chodzi tzn. relacje dziecka z rodzicami a nie relacje rodzica z kimś innym. Odpowiedz Link
mediator.org Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 08.06.09, 21:26 Jeśli są zdrady a mężowi to przeszkadza to niech się rozwiedzie. Zdrady nie są przesłanką do zabrania komuś władzy rodzicielskiej czy też jej ograniczenia. A brat niech się zastanowi czy zabieranie dziecku matki będzie korzystne dla dziecka... Sąd tylko w bardzo szczególnych przypadkach to czyni. Odpowiedz Link
u2.2 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 08.06.09, 21:43 "Sąd bierze pod uwagę natomiast to z kim dziecko jest silniej związane emocjonalnie oraz który z rodziców daje mu gwarancje prawidłowego rozwoju." a co się dzieje w przypadku, gdy dziecko jest bardziej emocjonalnie związane z matką, ale dlatego, że matka ograniczała kontakty ojca z dzieckiem i podczas trwania małzeństwa oraz w trakcie rozwodu? Nie dopuszczała do zawiązania się więzi pomiędzy dzieckiem, jego ojcem i rodziną ojca? co w takiej sytuacji sąd może zrobić? Odpowiedz Link
majkel01 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 08.06.09, 21:58 a czy więzi buduje się z dnia na dzień ? Nie. Buduje się latami. Dlatego też rodzic nie może mówić że "matka mu nie pozwala na związanie się emocjonalne z dzieckiem". Co do kontaktów podczas trwania procesu to istnieje taka instytucja jak zabezpieczenie. Jeśli ojciec z niej skorzystał raczej trudno będzie mówić o tym że zależy mu na kontaktach. Wyglądac to może raczej na próbę dokuczenia matce za to że zostawiła tatusia na lodzie. Abstrahując od powyższego. Jeśli dziecko nawiązało silne więzi z matką to raczej trudno będzie nazwać dobrem dziecka odebranie go matce i powierzenie ojcu który więzi tych nie nawiązał. To tak jakby roślinkę która puści korzonki przesadzać na inny grunt na którym albo sie przyjmie albo zmarnieje do końca. Odpowiedz Link
u2.2 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 08.06.09, 22:48 od pierwszych dni po urodzeniu matka dziecka odgradzała go niejako od ojca. Towarzyszyła dziecku na każdym kroku, jak tato wziął dziecko na ręce, to stała za plecami i zaraz odwracała uwagę dziecka od taty. Dziecko było kładzione szybciutko spać, aby czasem tato wracający z pracy nie mógł pobawić się sam na sam z dzieckiem. Nie mógł wychodzić sam z dzieckiem na spacery, a matka brała dziecko ze soba za każdym razem (!) jak wychodziła z psem, aby nie zostało na chwilę z ojcem sam na sam. Zawsze stała pomiędzy nimi. Ojciec nie mógł wziąć dziecka sam i zawieźć w odwiedziny do rodziców - jak raz w końcu się zbunował i zabrał dziecko sam do babci, to dzwoniła co godzinę i straszyła babcię policją. Od razu dodam, że jest to normalna spokojna rodzina. Pomimo tego jakieś więzi udało się z dzickiem ojcu nawiązać, ale jak tylko dziecko urosło (4 latka miało) i zaczeło do mamy mówić, żeby odeszła od niej, jak sie bawi z tatą, to było to dla matki nie do przeżycia, więc postanowiła się wyprowadzić do swoich rodziców. Ojciec ma zabezpieczone terminy wizyt u dziecka na czas rozprawy, ale widzenia wyglądają tak, że matka stoi tuż za placami dziecka i kontroluje każde słowo, nawet rozmowy telefoniczne nuszą być prowadzone tak, aby matka słyszała kto i co do dziecka mówi. Dziecko powoli chwyta sie różnych sposobów, aby powiedzieć coś tacie tak, aby mama nie słyszała - jak nie można było swobodnie wyjść do drugiego pokoju, to zaczęła szeptem mówić mu do ucha. W ten sposób został tato zaproszony przez dziecko na występ z okazji dnia taty do przedszkola. Tak, aby mama nie słyszała. Zapewne nie jesto to bez powodu. Na badaniu w RODK był ten temat poruszany, była pytana matka dlaczego tak sie zachowuje, ale na wyniki jeszcze czekamy. Odpowiedz Link
mariefurie Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 08.06.09, 23:57 u2.2 napisał: Od razu dodam, że jest to normalna spokojna rodzina. > To, co opisałeś, to nie jest NORMALNA rodzina. To jest patologia.Tym gorsza- ze wszystko się załatwia w bialych rękawiczkach, a więc trudna do wykrycia i wykazania zgubnych skutków. Fakt, ojciec ma marne szanse, w tej sytuacji, na nawiązanie relacji z dzieckiem, a w skutek tego- marne szanse na uzyskanie wsparcia ze strony sądu. Paranoja. Az sie nie chce wierzyć, ze takie matki istnieją. Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 00:04 mariefurie napisała: > Az sie nie chce wierzyć, ze takie matki istnieją. A mnie się wydaje, że takich matek zdecydowana większość, tylko kogo jest stać na szczerość w dzisiejszych zapędzonych czasach? Odpowiedz Link
mariefurie Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 00:12 niedowiary77 napisała: > > A mnie się wydaje, że takich matek zdecydowana większość, --Nie wiem czy wiekszość. Znam taką tylko jedną. To są toksyczne matki. Żyjące i żywiące się swoja chorą wyobraźnią. ..tylko dzieciom współczuć...i ojcom. Odpowiedz Link
majkel01 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 00:16 > To, co opisałeś, to nie jest NORMALNA rodzina. To jest patologia.Tym gorsza- ze > wszystko się załatwia w bialych rękawiczkach, a więc trudna do wykrycia i wyka > zania zgubnych skutków. a ja bym chciał jeszcze poznać zdanie drugiej strony, bo doświadczenie wskazuje że nie zawsze jest tak jak próbuje to przedstawić jedna strona. Odpowiedz Link
mariefurie Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 00:24 majkel01 napisał: > a ja bym chciał jeszcze poznać zdanie drugiej strony, bo doświadczenie wskazuje że nie zawsze jest tak jak próbuje to przedstawić jedna strona. A ja zakładam, ze ten człowiek mowi prawdę. I to sa wystarczające fakty , przytoczone tutaj, aby uznać te relacje za chore. Zakładam tez, ze ojcice dziecka nie jest np alkoholikiem, narkomanem, czy damskim bokserem itp. tylko jest to w miarę normalny facet , który nie jest w stanie, z jakichs tam powodów , porozumieć się z żoną. W tej sytuacji, ona nie może w taki spsób manipulować dzieckiem. Mogłaby ograniczac (kontrolowac) kontakty z ojcem, jezeli ojciec stwarza swoim zachowanie zagrożenie dla dziecka. W innym przypadku, jak ja to widzę, - to patologia. Matka, pozbawiając ojca kontaktów z dzieckiem,- kaleczy dziecko. Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 00:33 mariefurie napisała: > Matka, pozbawiając ojca kontaktów z dzieckiem,- kaleczy dziecko. To ja jeszcze dopowiem, że wiążąc się w jakieś dziwne układy, a często bywa że dzieci są źle traktowane przez jej absztyfikanta bo obce, to dopiero jest tragedią dla dziecka ... Odpowiedz Link
mariefurie Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 00:52 niedowiary77 napisała: > To ja jeszcze dopowiem, że wiążąc się w jakieś dziwne układy, a często bywa że dzieci są źle traktowane przez jej absztyfikanta bo obce, to dopiero jest tragedią dla dziecka ... Zgadzam się. Odpowiedz Link
alfika Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 21.06.09, 01:56 można się niemało zdziwic, jak się jednak wysłucha drugiej strony... również polecam Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 00:28 majkel01 napisał: > a ja bym chciał jeszcze poznać zdanie drugiej strony, bo doświadczenie wskazuje > że nie zawsze jest tak jak próbuje to przedstawić jedna strona. Bywa tez tu i tak, że druga strona czyta co i o niej piszą, ale skoro nie potwierdza ani nie zaprzecza, najwidoczniej prawdą ? Odpowiedz Link
alfika Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 21.06.09, 01:55 > Bywa tez tu i tak, że druga strona czyta co i o niej piszą, ale skoro nie > potwierdza ani nie zaprzecza, najwidoczniej prawdą ? > ooo, właśnie ja np. własnie tu, na forum, kilka ładnych razy zbyłam milczeniem "inne widzenie faktów" przedstawiane przez pana, z którym jestem szczęśliwie po rozwodzie... i do głowy mi nei przyszło, że milczenie może byc potwierdzeniem Odpowiedz Link
young-and-bored Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 00:32 Miałem Ci odpisać w tamtym wątku, w którym napisałeś o wizycie w przedszkolu, ale zapomniałem. Jeśli nie było tam na tej imprezce matki dziecka, to mogłeś zaryzykować i po tekście dyrektorki z policją dać jej do zrozumienia, żeby zaczęła współpracować jeśli naprawdę nie chce tu mieć za chwilę radiowozu, policji i awantury w "Dzień Mamy i Taty". Ale w Twojej sytuacji nie warto użerać się z personelem przedszkola, bo jednak spotykasz się z dzieckiem, a podobnymi działaniami możesz sobie zaszkodzić w sprawie o kontakty. Dlatego na razie lepiej trzymaj się ustalonych terminów i spokojnie czekaj na właściwe orzeczenie sądu. Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 08.06.09, 23:14 r_4 napisał: > Prosiłbym bardzo o kontakt ojców, którzy wywalczyli w sądzie prawo opieki na małoletnim dzieckiem. A jak myślisz ilu takich w Polsce 10, 100, czy ze 120 ? Odpowiedz Link
u2.2 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 06:44 mówiąc o normalnej rodzinie miałem na myśli rodziców ojca, czyli dziadków... Odpowiedz Link
mediator.org Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 08:25 Matka odgradzała, zabraniała, nie pozwalała wychodzić - a tata dziecka "dzielnie" znosił te chore zachowania? Tak jak ktoś napisał - więzi nie buduje się z dnia na dzień. I też nie traci się jej tak natychmiast. Warto by było poznać drugą stronę medalu. Znam takich tatusiów, co to zdziwieni ogromnie, gdy dowiadują się, że na miłość dziecka trzeba trochę zapracować i nie jest ona dana tak po prostu, z racji tego, że jest się tatusiem, czy w ogóle rodzicem. Odpowiedz Link
u2.2 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 09:29 dziecko na szczęście okazało się mądrzejsze od dorosłej matki... jest opinia RODK.. zobaczymy co na to sąd.. Odpowiedz Link
glus.1 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 09:47 do mediator.org - twoim zdaniem ojciec powinien wybudzać dziecko po powrocie z pracy, aby się z nim pobawić, siłą zabierać dziecko na wyjazdy do dziadków i przebywać za każdym razem w atmosferze straszenia policją, lub też w obecności policji itp.itd jak to by wpłynęło na DZIECKO - zastanowiłeś sie nad tym? Znam podobną matkę - każda próba wyegzekwowania swoich praw przez ojca kończy się awanturą wywołaną przez matkę w obecności dziecka. Myślę, że ktoś musi ustąpić ... Odpowiedz Link
mediator.org Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 10:42 A skąd takie myśli o wybudzaniu siła, policji itp??? Mam na myśli czas, gdy tata był jeszcze przy dziecku (może nadal jest, nie wynika jasno z opisu sytuacji) i nie wykorzystał tego czasu należycie. Nikt nie jest aż tak zajęty aby np. nie móc poświęcić dziecku weekendów. A gadanie, że matka zabraniała mu spacerów z dzieckiem jest po prostu śmieszne i nie na miejscu. Skoro tak źle się działo (a bywają takie sytuacje, oj bywają) należy działać szybko i zdecydowanie. Są psychologowie, pedagodzy, mediatorzy, a w ostateczności także i Sąd. Jeśli ktoś pozwala sobie i innym na długotrwałą sytuacje patologiczna to nic dziwnego, że potem zbierz jej żniwo. Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 10:12 mediator.org napisała: > Tak jak ktoś napisał - więzi nie buduje > się z dnia na dzień. I też nie traci się jej tak natychmiast. Nienawiść podobnie, a czasem to tylko dziedziczne obciążenie, takie przekazywanie pałeczki potomnym, zjawisko występujące nie tylko u mężczyzn - prawda Panie ? Odpowiedz Link
mediator.org Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 10:44 Nie bardzo rozumiem... Możesz wyjaśnić? Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 11:03 mediator.org napisała: > Nie bardzo rozumiem... Możesz wyjaśnić? Ale jak tu wyjaśniać prawdy oczywiste? Człowiek chce się rozwieźć i jeszcze chce to zrobić zgodnie z własnymi zamierzeniami, ale czy uda mu się plan wykonać chociaż 20 %, wszystko w rękach sądu, jak wielka loteria, a wygranych mało Odpowiedz Link
mediator.org Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 11:25 Wbrew "ogólnie" przyjętej opinii Sąd to nie loteria A, że mamy dość chore prawo to już inna sprawa... Mało kto wiem, że od czerwca jest ono jeszcze bardziej "chore" (prawo rodzinne). Odpowiedz Link
young-and-bored Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 12:00 Prawo jest w porządku, to sądy marnie działają, są opieszałe i technicznie zacofane. Przydałby się system, w którym obywatele mogą np. wysyłać pozwy mailem z podpisem elektronicznym. A wszystkie dokumenty są skanowane, w związku z czym akta funkcjonują także w wersji cyfrowej. Nie krażą pomiędzy sądami miesiącami, w ogóle nie krążą, bo sędziowie poszczególnych instancji, adwokaci, biegli itd. uprawnieni do danej sprawy uzyskują do nich zdalny i rejestrowany dostęp i rozpatrują sprawę dopisując do niej skutki swojej działalności. Wszystko jest logowane i klarowne, a terminy nie liczone co do dnia, tylko co do milisekundy. Może to brazmi jak science-fiction, ale od strony czysto technicznej jest możliwe. Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 12:05 young-and-bored napisał: > Może to brazmi jak science-fiction, ale od strony czysto technicznej > jest możliwe. Ale co chcesz ludziom odebrać przyjemność przezywania wszystkiego? Odpowiedz Link
young-and-bored Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 12:23 Z tego ludzie nigdy nie zrezygnują, ale dzięki technice kiedyś będzie można przeżywać te sprawy szybciej Tak jak ze 150 lat temu prędkość podróży pomiędzy miastami Europy wynosiła klika km/h i nikt wtedy nie przypuszczał, że będzie można się przemieszczać z prędkością sto razy większą. Odpowiedz Link
majkel01 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 19:10 > Może to brazmi jak science-fiction, ale od strony czysto technicznej > jest możliwe. to zdecydowanie science-fiction Może za 100 lat tak będzie, jak pójdzie dobrze. W chwili obecnej pieniądze na informatyzację sadów są wydawane bardzo fatalnie, wystarczy spojrzeć na kosztowny niewypał jakim sa np. elektroniczne wokandy, które poza fajerwerkami nic nie zmieniły i nic nie przyspieszyły oraz masowe kupowanie laptopów, nawet dla osób które bladego pojęcia o obsłudze komputera nie mają. W sądzie elektronicznie się nic nie załatwi (podpis elektroniczny to w sądach chyba rzecz nieznana), ba, nawet w większości sądów nie wniesiemy za pomoca karty płatniczej żadnej opłaty. Brak systemu nagrywania rozpraw, samo audio, bez video. Między sądami wszystko idzie pocztą tradycyjną, nic nie idzie elektronicznie. Nie wspomnę już o wymianie danych na linii prokuratura-sąd, policja-sąd itd. Dane do różnych systemów są wklepywane za każdym razem ponownie, co oczywiście oznacza czasochłonność takich działań. Brak zasady że raz wprowadzone dane krążą między organami których one dotyczą. W ogóle zacofanie totalne, fatalne "inwestycje" (wystarczy poczytać o przetargu dotyczącego dozoru elektronicznego, niedawno był artykuł chyba w Rzepie) oraz brak perspektyw na to by kiedykolwiek było lepiej. no cio... lubię sobie ponarzekać Odpowiedz Link
young-and-bored Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 20:39 Co do informatyazcji, to jak ostatnio byłem w sekretariacie miejscowego sądu rejonowego zauważyłem że przybył im nowy komputer i pani zapytana o akta wstukała numer sprawy do wyszukiwarki w aplikacji na tym komputerze. Ale nic tam nie znalazła, więc zabrała się za wertowanie starego, poczciwego wykazu spraw w zeszycie W każdym razie komputer już jest i pani potrafi go włączyć, w związku z tym, w połączeniu z elektronicznymi wokandami o których piszesz, a których sam jeszcze nie widziałem - mamy tu pewien progres. Odpowiedz Link
majkel01 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 21:53 jeśli jest jeden komputer i kupimy drugi to statystycznie wychodzi oszałamiający wzrost o 100 % Tylko że nadal, są to 2 komputery dla 10 osób z których połowa umie najwyżej ułożyć pasjansa. I w tym tkwi cały problem informatyzacji polskiego sądownictwa )) Na serio. Powaga. Odpowiedz Link
sauber1 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 22:01 Nawet jak wstawimy ich dużo i dodamy świetne programy to i tak forma papierowa pewnych dokumentów musi pozostać w starej formie, dobrze że już na wokandzie wszystko w komputer na bieżąco wpisywane, a nie na maszynie do szycia Odpowiedz Link
sauber1 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.06.09, 22:04 r_4 napisał: > I co r_4 zadowolony, wiesz już jak i co, kiedy i od czego zacząć ? Odpowiedz Link
r_4 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 10.06.09, 23:05 sauber1 napisał: > r_4 napisał: > > > > > I co r_4 zadowolony, wiesz już jak i co, kiedy i od czego zacząć ? Nie o to mi chodziło, ale zawsze trochę więcej wiem. Dzięki za wszystkie wpisy. Odpowiedz Link
ruben88 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 12.06.09, 12:24 Hej, kolega rozwodził się, no i oczywiście żona straszyła jeszcze przed rozwodem, że uniemożliwi mu kontakt z dzieckiem. Ale facet zebrał dowody, że aktywnie zajmuje się dzieckiem (wyjścia z dzieckiem na wszelkie rozrywki, pielęgnacja dziecka - kąpiele wieczorne, czytanie bajek, wyjazdy, wakacje) ( mimo, że przyjeżdzał na weekendy, bo pracował w innym mieście), no i sąd przydzielił opiekę po połowie ( 2 tyg. / na 2 tyg.) Także nie jest to takie straszne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 16.06.09, 00:32 ruben88 napisał: > no i sąd przydzielił opiekę po połowie ( > 2 tyg. / na 2 tyg.) > Także nie jest to takie straszne. > Pozdrawiam A gdzie taki sąd, w Hamburgu ? Odpowiedz Link
u2.2 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 16.06.09, 15:55 właśnie prawnik potwierdził mi, że ocena we wnioskach RODK matki dziecka jest negatywna (matka zaborcza, nadopiekuńcza, manipuluje dzieckiem, itp), a pomimo opisanych wyżej trudnosci dziecko pokazało, ze łączy nas więź emocjonalna i zebraliśmy pozytywną opinię.. Obecnie dziecko mieszka w domu rodzinnym u matki, w którym mieszka osoba ze stwierdzoną schizofrenią. Czy mam szansę na uzyskanie opieki nad dzieckiem, lub chociaż widzeń weekendowych u siebie w domu (mieszkamy teraz ok 200 km od siebie).. Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 16.06.09, 16:18 u2.2 napisał: > (matka zaborcza, nadopiekuńcza, manipuluje dzieckiem), Dzięki temu dzieci przy niej pozostaną, chyba proste ? Odpowiedz Link
alfika Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 21.06.09, 02:15 znam sytuację, kidy ojciec dziecka przez 8 lat tak podkopywal autorytet matki, że podczas rozwodu udało sie sprawic, by chłopiec został z ojcem - facet po prostu zawalczył ze swoją byłą również przy rozwodzie teraz, 4 lata później, nei ma kontaktu z dzieckiem już chyba nikt: 12latek notowany jest na policji, nauczyciele wysiadają i zgłaszają kolejne problemy, sprawa ociera się o powtarzanie klasy i dyskusje, czy mieszac w to prokuraturę (wychowawca "chroni" dziecko), ojciec nei ma na syna wpływu - szkoda dziecka... nie mówię, że zawsze tak będzie, gdy ojciec przejmie opiekę - bo czasem sytuacja jest taka, że musi - ten tata też bł wychowywany bez mamy, bo zmarła - ale jeśli dobro dziecka nie będzie stało na pierwszym i jedynym miejscu dla tego, kto ma tę stałą opiekę sprawowac, to sorry, ale - będzie źle ...dziecku będzie źle Odpowiedz Link
u2.2 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 21.06.09, 11:54 w opisanym przez Ciebie przypadku to ojciec podkopywał autorytet matki i na sprawie zawalczył o dziecko... ja mówię o sytuacji odwrotnej - to MATKA podkopywała i podkopuje w dalszym ciągu autorytet ojca (stwierdzone podczas badań). Prawidłowo odczytując Twój post trzeba wywnioskować,że to przez osobę manipulującą dzieckiem ( w opisywanym przypadku był to ojciec) jest taka, a nie inna sytuacja. Uważam,że matka postępująca w ten sposób również może doprowadzić do takiego stanu dziecko. Odpowiedz Link
sauber1 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 28.06.09, 03:47 u2.2 napisał: > Uważam,że matka postępująca w ten sposób również może doprowadzić > do takiego stanu dziecko. O tak, a czasem nawet i bardziej i to jest straszne ... Ale co dalej w sprawie ? Odpowiedz Link
u2.2 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 30.06.09, 11:16 w mojej sprawie na razie nic się nie dzieje - nie było rozprawy po otrzymaniu wyników z RODK. Jestem bardzo dumny ze swojego dziecka, które powiedziało na badaniu, że wie, że mama nie chce, aby się ze mną i moją rodziną spotykało, ale ona bardzo chce (bez mamy) przebywać ze mną i moją rodziną. Odpowiedz Link
alfika Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 30.06.09, 23:04 czepiasz się pisałam dosłownie: o osobie, która ma sprawowac stałą opiekę nad dzieckiem (koniec mojego postu) Odpowiedz Link
patines Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 08.07.09, 13:05 witam serdecznie-zagladam tutaj po raz pierwszy i witam po raz pierwszy.Oj Panowie Panowie- a z czego Ty Ojcze Dzieci~ątka jestes dumny?a co Ojciec Dzieci~ątka zrobi~ł dla matki?Czy aby to wina jednostronna zaborczej i nadopiekuńczej matki?Czy Ojciec dziecka rozmawia~ł kiedykolwiek o problemie z matk~ą i żon~ą? Odpowiedz Link
u2.2 Re: Proszę o pomoc w sprawie rozwodu (tylko ojcow 09.07.09, 23:03 patines - winy jednostronnej nie ma. To co dla dziecka zrobiłem zauważono podczas badań, to co żona zrobiła dla dziecka również zauważono podczas badań, to co ja zrobiłem dla żony wyszło podczas badań, to co żona zrobiła dla mnie również wyszło podczas badań. Efekt? Ja z wynikami badań się zgadzam, żona - nie. Moje słowa z zeznań się potwierdziły, jej nie. Odpowiedz Link