przesłanki formalne - spanie w jednym łóżku

05.06.09, 04:22
Witam,

Jestem nowa na formum, czeka mnie rozwód, z inicjatywy męża, który
ma "przyjkaciółkę".

O rozwodzie mówi od około 4 miesięcy, sprawa "przyjaciółki"
potwierdziła się tydzień temu.

W dalszym ciągu śpimy w jednym łóżku oraz prowadzimy "normalne",
wspólne gospodarstwo tj. wspólna lodówka, wspólne posiłki, pranie
itp.

Mąż stoi na stanowisku, że nastąpił trwały i zupełny rozkłąd
pożycia; na moje pytanie dlaczego - chcąc rozwodu - nie wyjdzie
chociażby ze wspólnej sypialni odpowiada, że dla sądu nie ma
znaczenia fakt faktycznego spania w jednym lóżku , tylko brak
uprawiania seksu. A tego nie było już od pół roku.

Czy to prawda? Jakie są Wasze doświadczenia? CZy sąd pyta o termin
ostatniego stosunku?
    • aron95 Re: przesłanki formalne - spanie w jednym łóżku 05.06.09, 10:24
      Trwały rozpad dla sądu to jeszcze nie jest .
      Tylko jakie to ma znaczenie dla Ciebie jeżeli mąż chce rozwodu ?
    • danuska_w_65 Re: przesłanki formalne - spanie w jednym łóżku 05.06.09, 10:39
      mój mąż też ma przyjaciółkę, ale udaje, że nic się nie dzieje mimo że mam na to dowody. Dokonując analizy ostatnich kilku lat mojego pseudo małżeństwa stwierdzam, że byłam naiwna, że nie zauważyłam wcześniej, że nasz związek nie istnieje. Mimo że spaliśmy w jednym łóżku do zbliżeń nie dochodziło. kiedy sugerowałam, że może jest impotentem zbywał to śmiechem i mówił, że pewnie tak. Niestety był nim tylko przy mnie. Ja dojrzałam do decyzji o rozwodzie i mam nadzieję, że starczy mi sił by doprowadzić sprawę do końca. Boli niesamowicie fakt, że człowiek którego kochałam, zaufałam i dałam szansę lekceważy mnie i nawet nie próbuje się bronić. Z drugiej zaś strony próbuję sobie wytłumaczyć, że nie ma sensu trwać w czymś co tak naprawdę nie istnieje od dawna. Wierzę, że będę szczęśliwa choć sama. O co pyta sąd nie wiem jeszcze, ale wszystko dopiero przede mną.
    • fragile66 Re: przesłanki formalne - spanie w jednym łóżku 05.06.09, 10:54
      Sąd nie śpi z wami w łóżku, więc to czy nastąpił rozkład pożycia
      oceni na podstawie waszych zeznań.

      Mąż jest baaaardzo nieostrożny, bo jako powód będzie na
      przesłuchaniu wstępnym zeznawał pierwszy - jeśli powie, że nadal
      śpicie w jednym łóżku bez seksu, to zostanie to zaprotokołowane.

      Od ciebie będzie zależało, jaką przyjmiesz taktykę - czy na szybkie
      zakończenie sprawy (wtedy zeznasz, że faktycznie nie ma współżycia);
      czy na przeciąganie, żeby go skłonić do przyznania się do winy
      (wtedy zeznasz, że "no jak to! - namiętny seks 5 razy w tygodniu!
      ostatni raz wczoraj" smile niech wtedy mądrala spróbuje dowieść, że
      było inaczej.
    • tricolour Sąd oddali pozew... 05.06.09, 11:02
      ... za "W dalszym ciągu śpimy w jednym łóżku oraz prowadzimy "normalne", wspólne
      gospodarstwo tj. wspólna lodówka, wspólne posiłki, pranie itp."

      Trwałe zerwanie więzi polega na tym, że się śpi w osobnych łózkach, ma dwie
      lodówki (lub jedną, ale podzieloną), osobne pieniądze i konta, osobno jada
      posiłki itp.

      Tak jak Ty i ja - mówiąc obrazowo.
    • a.b1 Re: przesłanki formalne - spanie w jednym łóżku 05.06.09, 11:42
      sąd może zadać pytanie ile półek w lodówce jest Twoich ile Twojego
      męża, będzie pytał jak wygląda podział w waszym mieszkaniu, czyli
      jeśli są dw pokoje to czemu jedno z was nie wyniosło sie do tego 2
      pokoju
      ponadto napewno będa pytania o sprawy finansowe
      o to kto gotuje, kto robi zakupy
      niestety śpicie w jednym łóżku, gdybyście mieszkali pod mostem to
      mozna by to przyjąć za wytłumaczenie, w mieszkaniu zawsze jest
      mozliwośc rozdielenia śpiących....w domu juz nie wspomne
    • fragile66 Re: przesłanki formalne - spanie w jednym łóżku 05.06.09, 11:45
      september777 napisała:

      > CZy sąd pyta o termin
      > ostatniego stosunku?

      Mnie pytał.
      Ale moja ex starała się udowodnić nieprawdę, więc mieliśmy sprzeczne
      zeznania co do daty ostatniego stosunku - różnica o bagatela! ponad
      rok. smile

      Może dlatego sąd dopytywał o szczegóły.

      Przy ostatecznym przesłuchaniu ex tłumaczyła się, że ona tak to
      odebrała, bo może mnie chodziło o to, że ja "nie do końca", bo mnie
      się zdarzały rzekomo jakieś męskie coś tam coś tam, no że sąd
      rozumie, że tak powiem mąż nie zawsze stawał na wysokości zadania,
      no i... ale mnie to nie przeszkadzało w ogóle!, bo pożycie było
      bardzo udane, no ale przez to można było to tak odebrać, rozumie
      sąd, że jeśli tak nie do końca, no to ja uważałam, że bez wytrysku
      to też jest współżycie, no a mąż, no mógł to odebrać inaczej...
      rozumie sąd!?"

      Sąd patrzył osłupiały i widać było, że nic a nic nie rozumie...
      • tricolour Znaczy paliła... 05.06.09, 11:47
        ... ale nie zaciągała się. I sąd nie zrozumiał.

        smile
        • fragile66 Re: Znaczy paliła... 05.06.09, 11:56
          Dokładnie! smile

          A że marnowanie dobrego cygara to grzech, więc sąd przechylił szale
          sprawiedliwości na moją stronę. I chwała mu za to.
          A wszystkim zeznającym przed sądem nauczka, że z oszukiwaniem jak z
          piciem: "kłamać trza umić!"
    • brunia27 Re: przesłanki formalne - spanie w jednym łóżku 05.06.09, 13:00
      musisz sobie odpowiedzieć na pytanie , co chcesz uzyskać?

      bo tak naprawdę każdy z Was może powiedzieć (o datach współżycia) to co mu się
      podoba - nie bardzo widzę w tym temacie świadków ani ewentualne dowody
      smile

      jeżeli w miarę szybki, najmniej bolesny rozwód to ustalcie wspólną z mężem
      wersję (np.osobnego spania, kasy i jedzenia) jaką przedstawicie w sądzie - sąd
      nie będzie się wtedy tak szczegółowo dopytywał

      a jeżeli chcesz sprawę przeciągnąć i pomęczyć się (niepotrzebnie) nad
      udowadnianiem winy -to mów prawdę

      dziwię się tylko, że wiedząc o przyjaciółce męża nadal tolerujesz jego obecność
      w swoim łóżku,
Pełna wersja