Dodaj do ulubionych

rozwód, a ja znowu zdziwiona

05.06.09, 16:22
Rozwiodłam się kilka dni temu, i myślałam, że nic mnie nie zadziwi.
A jednak...po rozprawie ex mąż oznajmił, że rozwiódł się też z
dziećmi...i nie chce z nimi kontaktu. Nie jestem już zła, to nawet
dobrze, bo przyda się do podwyższenia alimentów w
przyszłosci...szkoda mi tylko dzieci. A swoją drogą, dobrze ze mam
go z głowy...smile
Obserwuj wątek
    • adaria38 Re: rozwód, a ja znowu zdziwiona 05.06.09, 16:46
      No cóż.. panowie dośc często tak mają. Najpierw hasła "chciałaś rozwodu to sobie
      sama dzieci wychowuj", po tygodniach namawiania na częstsze kontakty i
      współuczestniczenie w życiu dzieci pomysł, że on zacznie częsciej z dziećmi
      przebywać w związku z czym kobieta ma "zniknąc jemu i dzieciom z oczu bo on się
      będzie z dziećmi integrował i przejmował nad nimi opiekę"... smile szkoda gadać.
    • kobieta306 Re: rozwód, a ja znowu zdziwiona 05.06.09, 21:42
      kolejny zwykły prosty głupi but, który myśli, że jest nie wiadomo kim a jest
      zwykłym nie napisze kim!!Szkoda słów. Facet nie wart żeby za nim splunąć, skoro
      dzieci się własnych wyrzeka.
      • robak_25 Re: rozwód, a ja znowu zdziwiona 08.06.09, 02:32
        nie wszyscy są tacy ja mam zamiar -jestem pewny -że po rozwodzie mój syn nadal będzie numer 1
        robak
    • kawamija Re: rozwód, a ja znowu zdziwiona 08.06.09, 10:09

      Tak sobie czytam na róznych forach, co "ludzie " "potrafią" zrobić
      i ..........cholera z każdym dniem bardziej mi sie chce zamknąc
      drzwi mojego mieszkania..........echhh........

      rozwiódł się z dziećmi.......echhh......

      -*-*-*-
      ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
      sam.....
    • mayenna Re: rozwód, a ja znowu zdziwiona 10.06.09, 12:52
      Mój też się rozwodzi z dziećmi.Własciwie to po ostatniej rozmowie
      doszłam do wniosku, że sama je sobie zrobiłam.Najzabawniejsze jest,
      że teściowie też sie rozwiedli z wnukami.
      Tylko mam ochote mordować jak moja trzylatka pyta inne dzieci: czy
      twój tatuś cię kocha?
      Na dokładkę sama wywołałam tę traumę u dzieci budując silną więż z
      ojcem, nawet nieobecnym.Postawiłam go na piedestale i teraz za to
      płacę.
      • blackglass Re: rozwód, a ja znowu zdziwiona 10.06.09, 14:28
        mayenna napisała:
        > Na dokładkę sama wywołałam tę traumę u dzieci budując silną więż z
        > ojcem, nawet nieobecnym.Postawiłam go na piedestale i teraz za to
        > płacę.
        To ja zrobiłam na odwrót wink
        Jest to super, nie ma to luz wink
        Dziecko nawet długo nie widząc ojca nawet o nim nie wspomni...nie zapytan...nie
        wspomina że go ma wink
        ale podejrzliwie i z wielka ciekawością patrzy na ojców bawiących się z dziećmi...
    • plujeczka Re: rozwód, a ja znowu zdziwiona 10.06.09, 15:50
      dzieweczyny zapamiętajcie obie jedną rzecz "..mężczyzna kocha
      dzieci do tej pory do której kocha kobietę"...Bardzo to przykre ale
      prawdziwe i im szybciej wiele z nas to sobie uświadomi tym szybciej
      bedziemy mogły w "miarę" bezpolesnie przedstawić to
      dzieciom.Oczywiscie syndromu odrzucenia dziecka przez rodzica nie
      unikniemy ale przynajmniej postaramy sie szybciej "wypełnić ta
      lukę"Jestem w analogicznej sytuacji, ojciec kojarzy dziecko ze
      mną ,skora walczy z matką równiez bezpardonowo walczy z dzieckiem.A
      jedną z tych metod jest oczywiście nie utrzymywanie zadnego
      kontaktu. To żałosne ale głupi tak ma.....
      • sauber1 Re: rozwód, a ja znowu zdziwiona 12.06.09, 02:02
        "Ludzie ograniczeni, a przy tym fanatycy, stanowią plagę ludzkości. Biada
        państwu,w którym tacy ludzie mają władzę. Są nietolerancyjni i pozbawieni
        wszelkich skrupułów. Uważają, że cały świat kłamie, a tylko oni mówią prawdę".
        No i czyż ten Gogol był całkiem bez winy pisząc takie słowa ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka