barbasia01
13.06.09, 16:56
Hejka!
Mąż wyprowadził sie 9 dni temu, przeżyłam to mocno i nadal
przeżywam, jak sądzę jest inna, ale nie miał tyle odwagi by się
przyznać. On chce szybko załatwić rozwód by być szczęśliwym, ja i
syn się nie liczymy. Nie jest tragicznie, ale jest źle, nie mam co
robić jestem ogromnie samotna. Są przyjaciele, rodzina, dziecko, ale
to nie to samo. Próbowałam pochodzić po sklepach, sprzątać, mam
pracę, ale w środku nie ma nic, jest przeogromna samotność. Co z
tego, że są ludzie dookoła, że się uśmiechniesz, porozmawiasz, jak
czujesz, że nie ma to sensu, wracasz do pustego łóżka i pokoju. Nie
mogę przezwyciężyć samotności, poczucia żalu i winy, że on odszedł.