ostatnia deska ratunku, forum?

16.06.09, 21:28
Kochani, błagam Was o pomoc. Uciekłam z dzieckiem od męża. Powód:
przemoc domowa, ekonomiczna, seksualna oraz molestowanie małoletnich.
Wiadomo, takie rzeczy dzieją się zazwyczaj za zamkniętymi
dzwiami...Mam nieco dowodów. Starczyło, by przesłać akt oskarżenia
do Sądu Karnego za przemoc, obecnie w toku postepowanie o
molestowanie dzieci, znęcanie nad psem oraz sprawa rozwodowa. Dwóch
świadków ,,jeszcze męża" klamało, moi jeszcze nie zeznawali.
Składadalam wielokrotnie wniosek o zakaz zbliżania i nękania,
chodziłam na Policję, osobiście rozmawaiałam z Sędziną w Sądzie
Rodzinnym, wniosek dołączyłam do sprawy rozowdowej i karnej.Przy
sprawie rozwodowej napisano, że nie jest to możliwe bez badania w
RODK (czekam od grudnia) a Sąd Karny napisał, że nie mieszkamy razem
i mąż nie dostal dozoru policyjnego. Kolejne wnioski, odwołania nic
nie dają. A pn odwiedza synka w przedszkolu (ma takie prawo,
dowiadywałam się nawet w Kuratorium)i od tych spotkań zaczęLy się
problemy. Mój synek (dziś już prawie 4 letni)zaczął się moczyć,
brudzić, chować ubranka i buciki, dostaje ataków szału i agresji.
Zaczął ze mna spać (choć nigdy wcześniej tego nie robił) a po
mieszkaniu chodzi ze mną za rączkę. Tata dodatkowo robi mu pranie
mózgu: mam jest niedobra, trzeba ją wyrzucić z domu,zastrzelić, tata
jest od kochania i przytulania, taty nie wolno krzywdzić.
Diecko jest pod opieką psychologa w Fundacji Dzieci Niczyje, byłam
również w Komitecie Ochrony Praw Dziecka. Wszyscy prówbowali i nic :
(((
Błagam, pomóżcie, co moge jeszcze zrobić, aby mój synek czuł się
bezpiecznie i uzyskaL równowagę emocjonalną?
Do których dzwi zapukać?
Jeśli możecie mi pomóc, proszę, dajcie jakąś wskazówkę.
    • nangaparbat3 Re: ostatnia deska ratunku, forum? 16.06.09, 22:14
      Pomyslalam o organizacjach, ktore juz wymienilaś. Są jeszcze organizacje
      kobiece, choc szczerze mówiac nie wiem, ktore sa skuteczne w takich sprawach. No
      i te, ktre wspierają osoby majace do czynienia z przemocą w rodzinie.
      Możesz sie dowiedziec w gminie czy urzedzie miasta, gdzie jeszcze szukac pomocy.
      We Wrocławiu Wydzial Zdrowia wydał specjalne informatory z adresami i telefonami
      miejsc, gdzie pomoc mozna znaleźc. Moze u Ciebie jest cos podobnego?
      Niestety nie mam wiele do powiedzenia - tu chyba przede wszystkim chodzi o
      przyspieszenie procedur sadowych, a na tym kompletnie sie nie znam.
      Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam - nanga
    • tricolour Przepraszam za obcesowość... 16.06.09, 22:31
      ... ale czytając Twój post odniosłem wrażenie (może mylne), że starasz się
      zaprząc do pracy różne organizacje... jakoś tak po łebkach. Z liczby nie wynika
      jakość.

      Trudno wyczytać czego oczekujesz.
    • plujeczka Re: ostatnia deska ratunku, forum? 16.06.09, 22:47
      tri a dziwisz sie? nasze sadownictwo jest zblizone do zółwia dopiero
      jak kogos zabija, zgwałca dziecko to podnosi się larum w medizach.
      Sady to skamielina i pewnie wiele lat trzeba abycos się zmieniło.
      Tylko na amerykanskich filmach jest tak pieknie ,ze ojciec ma zakaz
      zblizania sie do domu a policja przyjezdża w ciagu kilku sekund.
      Nie umiem Ci powiedziec bo sama walcze z sadami i niestety po kilku
      latach widze ,ze jest to "wojna z wiatrakami"
      • tricolour Odniosłem wrażenie... 16.06.09, 22:52
        ... i może jest to mylne wrażenie więc o tym piszę, że autorka wątku załatwia
        sprawy w wielu organizacjach jednocześnie, a w żadnej do końca.
    • majkel01 Re: ostatnia deska ratunku, forum? 16.06.09, 22:54
      a może tymczasowo da się to uregulować poprzez ustalenie w trybie zabezpieczenia
      kontaktów na czas procesu o rozwód.
      Sąd w takim przypadku może kontakty ograniczyć do niezbędnego minimum, albo
      nawet zakazać kontaktów. Nalezy jednak pamiętać że sąd musi wysłuchać obu stron
      żeby podjąć stosowną decyzję.
      • jarkoni Re: ostatnia deska ratunku, forum? 16.06.09, 23:08
        Dzięki majkel, że napisałeś, miałem poradzić, żeby spytała Ciebie..

        Ale czy taki nawet zakaz kontaktów będzie w jakikolwiek sposób nie tyle
        respektowany, co pilnowany przez kogokolwiek(pewnie Policję)..
        • tricolour Pani w przedszkolu nie da dzieciaka. 16.06.09, 23:09
          To na początek może wystarczy.
        • majkel01 Re: ostatnia deska ratunku, forum? 17.06.09, 18:43
          można mieć przy sobie takie orzeczenie i w razie złamania zakazu wzywac policję.
          Kilka takich interwencji (każda jest odnotowywana w policyjnych kajecikach) daje
          później podstawę do dalszych kroków w sprawie. Chodzi o to że wtedy sąd zwraca
          się o wykaz interwencji do policji a ta przedstawia całą litanię. Później jest
          dowód na to że następowało nękanie drugiej strony i dziecka.
      • postolek Re: ostatnia deska ratunku, forum? 17.06.09, 08:05
        Bardzo Wam dziękuję za podpowiedzi, niestety wszystkie opcje już
        wykorzystałam. Czyli najpierw złożyłam wniosek o wydanie
        zabezpieczenia na czas trwania rozprawy, wcześniej korzystając z
        pomocy FDN. Odmowa, więc kolejny wniosek w prukuraturze w trakcie
        trwania postępowania przygotowawczego, też odmowa. Uzasadnienie:
        trzeba założyć nową sprawę i postępowanie bedzie trwało wieki.
        Kolejny wniosek s Sądzie Rodzinnym, którego nawet nie przyjęto po
        konsultacji w Komitecie Ochrony Praw Dziecka. Równolegle zatem
        złożyłam wnioski ponownie do sprawy karnej i do sprawy rozwodowej.
        Też odmowa. Jestem w stałym kontakcie z FDN. Psycholog, która
        prowadzi moje dziecko, aż się jąkała z bezsilności i trudności
        sytuacji.
        Zamierzałam nawet zmienić przedszkole, ale co z tego, jak on nas
        śledzi a rekrutacja odbywa się elktronicznie. Wystrczy wygooglać
        imię i nazwisko dziecka i wiadomo do którego przedszkola chodzi.
        Wiadomo, że Sąd musi wysłuchać racji obydwu stron, ale wobec mnie
        nie przesłano aktu oskarżenia o znęcanie, nie toczy się też sprawa o
        molestowanie. Fakt, ,,jeszcze mąż" sprytnie działa, bo złożył pozew
        o rozwód bez orzeczenia winy w momencie, kiedy dowiedział się, że
        złożyłam doniesienie na prokuraturę. Potem błagał i płakał o powrót,
        zaklinał się na wszystkie świętości, że zrozumiał swój błąd i
        pójdzie na terapię. Zaprowadził mnie nawet do Kościoła i przed
        ołtarzem przysięgał zmianę zachowań a za moimi plecami strasznie
        mnie obgadywał i drwił. W odpowiedzi na jego pozew, złożyłam wniosek
        o uznanie jego wyącznie winnym i zaczęła się przepychanka...Czyli
        przerzucił na mnie wszystkie zarzuty, jakie ja mu stawiałam.
        Rozumiem, że Sąd może być zdezorientowany, ale ja mam w ręku dowody
        i akta sprawy karnej.
        • majkel01 Re: ostatnia deska ratunku, forum? 17.06.09, 18:40
          zostaje jeszcze RPO, ale z tego co mi wiadomo to on tak szybko też nie działa.
          Ale może... Chociaż trzeba pamiętać że RPO nie może wcinać się w działalność
          orzeczniczą sądów, bo te są niezależne i niezawisłe.
    • chalsia Re: ostatnia deska ratunku, forum? 17.06.09, 09:47
      z tego co napisałaś wynika dla mnie, ż eojciec nie ma prawa do
      kontaktów z dzieckiem w Twoim domu.
      Jak w takiej sytuacji pomóc dziecku?
      Widzę jedno wyjście - zabierz dziecko z przedszkola i niech siedzi
      w domu. Byc może trudne to logistycznie do zorganizowania, ale
      sytuacja jest dramatyczna i trzeba stanąc na głowie by dziecku
      przywrócić poczucie bezpieczeństwa. Jesli ojciec będzie się chcial
      z nim zobaczyć - prosze bardzo - w Twojej obecności (plus najlepiej
      jakiś świadek) np., na placu zabaw.

      Procesowo - pisz pisma o przyspieszenie terminu w RODK. Zawezwij
      jak najszybciej tę psycholog na świadka albo złoż wniosek o zakaz
      kontaktów ojca z dzieckiem i jako dowód daj pisemnną opinię tej
      psycholog plus opinię z przedszkola co do zachowań dziecka.

      I koniecznie przeczytaj w całości (szukaj na Money.pl/prawo) (i tym
      podeprzyj wniosek o zakaz kontaktów) następującą uchwałę Sądu
      Najwyższego:

      Uchwała siedmiu sędziów SN - III CZP 98/05
      Izba: Izba Cywilna
      Sygnatura: III CZP 98/05
      Typ: Uchwała siedmiu sędziów SN
      Opis: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Cywilna 2006/10/158

      Data wydania: 2006-03-08

      Uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 8 marca 2006 r., III CZP
      98/05

      Prezes SN Tadeusz Ereciński (przewodniczący)
      Sędzia SN Jacek Gudowski
      Sędzia SN Iwona Koper (sprawozdawca)
      Sędzia SN Barbara Myszka
      Sędzia SN Zbigniew Strus
      Sędzia SN Mirosława Wysocka
      Sędzia SN Dariusz Zawistowski

      Sąd Najwyższy na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 8
      marca 2006 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Jana
      Szewczyka, na skutek zagadnienia prawnego przedstawionego przez
      Rzecznika Praw Obywatelskich we wniosku z dnia 31 sierpnia 2005 r.:
      ,,Czy wydając postanowienie w trybie art. 755 § 1 k.p.c. dotyczące
      uregulowania na czas trwania postępowania kontaktów z rodzicem
      odseparowanym od dziecka sąd związany jest treścią art. 113 § 1
      k.r.o., a zatem czy w postanowieniu zabezpieczającym może być
      orzeczony zakaz osobistej styczności z dzieckiem względem rodzica
      dysponującego władzą rodzicielską przy braku wcześniejszego
      orzeczenia sądu o pozbawieniu władzy rodzicielskiej tego rodzica?"
      podjął uchwałę:

      Przepis art. 113 § 1 k.r.o. nie wyłącza udzielenia na podstawie
      art. 755 § 1 k.p.c. zabezpieczenia przez zakazanie rodzicom
      niepozbawionym władzy rodzicielskiej osobistej styczności z
      dzieckiem.
      • postolek Re: ostatnia deska ratunku, forum? 17.06.09, 11:32
        Dzięki Chalsia smile
        > Widzę jedno wyjście - zabierz dziecko z przedszkola i niech siedzi
        > w domu.
        Niestey takiej mozliwości nie mam, muszę pracować. Przy obecnie
        zsądzonej kwocie zabezpieczenia alimentacyjnego nie stać mnie na
        opiekunkę. Ponadto, mam jeszcze starszego syna na utrzymaniu.
        Jesli ojciec będzie się chcial
        > z nim zobaczyć - prosze bardzo - w Twojej obecności (plus
        najlepiej
        > jakiś świadek) np., na placu zabaw.
        Nie chcę widywać się z tym człowiekiem, bo nie panuję jeszcze na
        emocjami (leczę na terapii współuzależnienie), czyli w dalszym ciągu
        podatna jestem na jego manipulacje, zastraszanie, wywyłanie we mnie
        wspłczucia, rozterek, czy dobrze zrobiłam, czy zasługuje na szansę.
        Zawezwij
        > jak najszybciej tę psycholog na świadka
        Ona już złożyła zeznania do sprawy karnej. Dla sądu jedynym
        wiarygodnym śwoadkiem są biegli sądowi, niestety.
        daj pisemnną opinię tej
        > psycholog
        To jest niestey sprawa skomplikowana, gdyż jak twierdzi psycholog,
        ona nie była świadkiem zachowań synka, zna je tylko z moich relacji

        <opinię z przedszkola co do zachowań dziecka
        Synek w onecności ojca zachowuje się normalnie, nie ucieka od niego,
        przytula się. Odreagowuje ten strach w domu. Fakt, kilkakrotnie
        zsiusiał się w obecności ojca, co mogą poświadczyć wychowawczynie,
        choć jedna z nich już się wypowiedziała, że nie pamięta tego
        zdarzenia sad Poza tym maja bardzo duże zastrzeżenia, co do zachowań
        mojego synka (agresja, wulgaryzmy, brak podporządkowania się,
        izolacja)

        Na pewno skorzystam z tego, co mi poleciałaś, czyli wniosek o
        przyspieszenie badań w RODK a także poniższa uchwała. Bardzo
        dziękuję.
        pozdrawiam


        • chalsia Re: ostatnia deska ratunku, forum? 17.06.09, 13:47
          > Niestey takiej mozliwości nie mam, muszę pracować. Przy obecnie
          > zsądzonej kwocie zabezpieczenia alimentacyjnego nie stać mnie na
          > opiekunkę.

          babcia, siostra, ciotka, emerytowana sąsiadka, mama innego malucha,
          co nie chodzi do przedszkola (u niej w domu) ??
    • sauber1 Re: ostatnia deska ratunku, forum? 17.06.09, 23:04
      postolek napisała:

      > Kochani, błagam Was o pomoc. Uciekłam z dzieckiem od męża. Powód:

      Zakładając, że najczęściej we wszystkim tylko połowa prawdy, reszta ubarwieniem
      w celu osiągnięcia korzyści, zastanowić się należy czego potrzebujesz, rady jak
      załatwić w białych rękawiczkach przyszłego exa, czy też szukasz wyjścia w
      trudnej sytuacji? Narzędzia dziś do dyspozycji wiekie, ale nożem chleba można
      nakrajać i jak samemu bardzo pokaleczyć się, czy nawet kogoś zabić, czasem i nie
      chcacy ...

      • postolek Re: ostatnia deska ratunku, forum? 18.06.09, 08:02
        Twój problem sauber1, czy wierzysz, czy nie. Przed Tobą akurat nie
        muszę udowadniać swoich racji i ile w tym prawdy, co piszę. Tak
        naprawdę, nie wiem po co wziąłeś udział w dyskusji,skoro nic mądrego
        mi nie poradziłeś.
        Widocznie jesteś jednym z tych, co wykonują swoja robotę w białych
        rękawiczkach.
        Wirzę, że sprawiedliwości stanie się zadość.
Pełna wersja