Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił?

16.06.09, 21:56
Kto wnosił? Czy warto? Jakie są zanse wygrania? Zasądzone alimenty
są o 1/3 niższe niż wczesniejsza dobrowolna wysokość wpłat ojca na
dziecko, czuję się bardzo pokrzywdzona, bo ojciec przyjeżdża do syna
raz na 2 tyg, spędza z nim kilka godzin, a cały cężar opieki
spoczywa na mnie od urodzenia dziecka, a koszty utrzymania syna sa
podzielone na nas po równo. Poza tym moje dochody są o połowę niższe
niż ojca dziecka. Nie rozumiem takiego wyroku, dlaczego zasądzona
kwota jest sporo niższa niż wcześniej wpłacane pieniądze na dziecko.
Czy w takiej sytuacji warto jest wnosić apelacje i czy w ogóle
warto, czy to tylko niepotrzebny stres i wydatek?
    • tricolour A jak to sie stało... 16.06.09, 22:07
      ... że sąd zasądził alimenty niższe niż ugoda między Wami?
      • smutekwsercu Re: A jak to sie stało... 16.06.09, 22:18
        Ugoda była ustna, przelewy od kilkunastu miesięcy na kwotę 1000zł,
        teraz sąd zasądził 700 uznając, że wydatki dziecka wynosza 1500 i
        każdy rodzic ma wnieśc równy wkład. Były 4 spotkania, ja byłam
        obecna na wszystkich, ojciec dziecka tylko na 1 (bo pracuje!).
        Takiego wyroku sie nie spodziewałam, oczekiwałam kwoty min 1000zł
        (jego zarobki netto to 8tys)
        • tricolour Wiesz, nie za bardzo rozumiem... 16.06.09, 22:25
          ... co stoi na przeszkodzie, by facet - który deklarował miesięcznie 1000zł -
          nadal tyle płacił bez względu na wyrok sądowy.

          Przecież alimenty zmieniają się (może nie corocznie) i przesadą byłoby z każdą
          zmianą iść do sądu. Zresztą apelacja chyba niewiele pomoże, bo czy było jakieś
          uchybienie w procedurze?

          No i w każdej chwili możesz wnieść o podwyższenie, co może przyjść łatwiej niż
          apelacja.
    • majkel01 Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 16.06.09, 22:30
      może zmieniły się możliwości zobowiązanego. W przypadku gdy wzrastają koszty
      jego utrzymania ma prawo domagać się obniżenia alimentów. Trudno dociec jakie
      były podstawy takiego orzeczenia sądu. Musisz zacząć od złożenia w terminie 7
      dni od ogłoszenia orzeczenia, wniosku o sporządzenie uzasadnienia. Sąd napisze
      wówczas co legło jego zdaniem u podstaw takiego orzeczenia. Wtedy dopiero po
      zapoznaniu się ze stanowiskiem sądu jest sens podejmować dalsze czynności. W
      chwili obecnej ani nikt na forum ani chyba ty, nie wie dlaczego sąd tak uczynił.
      Dopiero wtedy będzie wiadomo na czym oprzeć apelację i w jaki sposób odnieśc się
      do stanowiska sądu.
      Wniosek o sporządzenie uzasadnienia ani nic nie kosztuje, ani wcale nie oznacza
      automatycznie że się będziesz odwoływała. Zacznij więc od tego kroku.
      • smutekwsercu Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 16.06.09, 22:40
        Wniosek o uzasadnienie wyroku już zleciłam swojej adwokat.
        Poprzedniej kwoty ojciec dziecka na pewno nie bedzie płacił, bo już
        sie odgrażał od sądu nie dostane tyle ile on proponował. Na
        rozprawie kłamał on i jego rodzina co do stanu majątkowego, a ja nie
        chciałam sie zniżać do jego poziomu. Zadeklarował o połowę niższe
        dochody z pracy, a na wniosek o przedstawienie nowej umowy o pracę
        wykręcił sie, że był na urlopie bezpłatnym (warunki prawne
        zatrudnienia sie nie zmieniły). Oswiadczył że bedzie płacił tylko
        500zł, bo na wiecej go nie stać (ma kredyt mieszkaniowy- rata
        miesięczna 2500)- w tym mieszkaniu planowalismy zamieszkać. Teraz on
        został w mieszkaniu 80m2, a my z synem w kawalerce 1- pokojowej. Dla
        mnie to jakis absurd.
        • tricolour Sprawa o podział majątku... 16.06.09, 22:50
          ... unormuje problemy mieszkaniowe.
          • smutekwsercu Re: Sprawa o podział majątku... 16.06.09, 23:02
            Nie bylismy małżeństwem.
    • plujeczka Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 16.06.09, 22:38
      Ja składałam apelacje od wyroku, miałam przyznAne w I instancji 700
      zł przy zarobkach podobnych do zrobków twojego ex meza.Aopelacja
      była tragiczna ale poniewaz sąd II instancji nie moze zmniejszyc
      kwoty sądu I instancji to mi alimenty pozostawiono na tym samym
      powiomie z komentarzem cyt" ,,no ma pani szczecie gdyby Pani sprawa
      odbywała sie u nas nikt by Pani nie przyznał ( znaczy sie na
      dziecji ) 700 zł !!!!!-to był szok i jeszcze jedno sedzina ( stara)
      nie czytała dokumentów powiedział cyt" no jak matka ( byłam
      pełnomocnikiem ) śmie wnosić o wyzsze alimenty skoro jest
      alkoholiczką?? a alkoholikiem jest moj ex mąz ( nie doczytała
      dokumnetu)Apelacja to był horror to mnie skutecznie powstrzymuje od
      wnoszenia jakiegokolwiek wniosku do sadu o podwyzszenie alimnetów ,
      zreszta pisałam wam ,ze sąd w moim mieście cieszy sie bardzo "złą'
      renoma jesli chodzi o orzecznistwo ale jak wiecie nikt tego zmienic
      nie moze to jak sprawa Olewnika ....nie do rozwiazania.Cierpia
      dzieci ale kogo to obchodzi.
      • smutekwsercu Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 16.06.09, 22:46
        Plujeczko, to rzeczywiście bardzo smutne to co piszesz. To kompletny
        brak profesjonalizmu ze strony sędziów. Obawiam sie że w moim
        przypadku też tak bedzie, bo sędzina orzekła że mnie stać na połowę
        kwoty utrzymania (mam 4 tys netto). Tylko że we wrześniu kończy mi
        się umowa o pracę. Może lepszym rozwiązaniem będzie przeczekać kilka
        miesięcy i wnieść o podwyższenie alimentów?
        • tricolour Tak z zupełnie innej strony... 16.06.09, 22:49
          ... z faktu, że Tobie kończy się umowa o pracę nie może wynikać wysokość
          alimentów od ojca.
          • smutekwsercu Re: Tak z zupełnie innej strony... 16.06.09, 22:58
            Wiem o tym, to tylko element mojego niepokoju o przyszłość dziecka,
            bo jestem w trakcie odbywania kolejnej specjalizacji zawodowej,
            niestety łączy sie to ze szkoleniami poza moim miejscem zatrudnienia
            i za ten okres nie otrzymuje wynagrodzenia. Jednym słowem z moich
            faktycznych zarobków 4 tys zostaje mi 3 tys. Mielismy plany
            zamieszkania wspólnie w nowym 4- pokojowym mieszkaniu, a teraz to ja
            bedę musiała wziąć kredyt na nowe mieszkanie, bo nie moge przecież
            gnieździć sie z synem w 1 pokojowym mieszkanku na 32m2. Przez
            wspólnych 8 lat wszystkie pieniadze ojca dziecka szły na jego
            potrzeby, w tym na umeblowanie nowego mieszkania, ja dopiero od roku
            lepiej zarabiam, wcześniej zarabiałam 1 tys miesięcznie. Nie domagam
            sie alimentów na siebie ani podziału jego majatku, niech zabiera
            wszystkie swoje rzeczy z naszego domu (bo przez pół roku nie miał na
            to czasu), ale niech zapewni takie życie dziecku jakie miało
            wczesniej i jakie były jego obietnice i plany (własny pokój,
            prywatna szkoła, wakacje za granicą). Stąd moje poczucie
            niesprawiedliwości.
            • tricolour Smuteczku... 16.06.09, 23:08
              ... współczuję i rozumiem Twoje poczucie niesprawiedliwości.

              Zwrócę jednak uwagę, że zakłóciłaś to poczucie już wiele lat temu godząc się na
              nieformalny związek i mając z tego związku dziecko. Zostawiłaś w pełni świadomie
              furtę, przez którą Twój facet beztrosko wyszedł.
              • smutekwsercu Re: Smuteczku... 16.06.09, 23:12
                Nie godziłam się, chciałam żebyśmy wzieli ślub, ale on odkładał to
                tłumacząc się brakiem czasu (mieszkalismy w innych miastach). A ze
                względu na dziecko nie chciałam stawiać sprawy na ostrzu noża.
        • monika1969.2 Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 16.06.09, 22:57
          wiecie co, to chyba zależy od sędziego i jego nastawienia do stron
          bo ja np.dostałam 3000 zl alimentów na dwoje dzieci mimo, że moje
          dochody to ok. 3000 zł a męża 12.000 zł. chciał mi dać tylko 2000 zł
          ale sąd stwierdził że zarabia tak dużo iż krzywda mu się nie stanie
          a jak straci pracę (co zresztą podniósł na sprawie) to może w każdej
          chwili wnieść o obniżenie alimentów.Sąd uznał że dzieciom standard
          życia nie może się pogodszyć. i tyle !!!!
          • sauber1 Re: Czy można 17.06.09, 00:52
            Na wszelaki przypadek zapytam, czy wolno jest np. tu na forum zamieścić
            uzasadnienie od wyroku? Wiadomo, nazwiska daty i inne dane można zamalować, czy
            to jest jakimś przestępstwem, czy oby czasem nie można sobie narobić kłopotów?
            Mam nieodpartą chęć o coś jeszcze zapytać, bo jak to czytam , a to co się
            Plujeczce przytrafiło z tym nie doczytaniem w papiurach to ... smilesmilesmile
      • monika1969.2 Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 17.06.09, 14:42
        Niestety w naszym sądownictwie kochanym wszystko zależy od
        człowieka -sędziego - jaki ma humor np.W moim miescie kobiety
        składające pozwy modlą się o dobrą panią sędzię.Wiem bo też to
        robiłam .trafił się sędzia pan z wieloletnim stażem ale o dziwo mimo
        że słynie z tego że rozpatruje sprawy bardzo konkretnie to miałam
        wrażenie że trzyma moją strone.Ja dostałam 3000 zł alimentów na 2
        dzieci przy zarobkach ok. 10000 zł netto mojego męża i ok.3000 zł
        moich.Eks godził się tylko na 2000 zł ale sędzia w uzasadnieniu
        powiedział że choć to duża kwota bo dzieci małe i niewymagają aż
        takich nakładów to on nie jest pracownikiem tesco zarabiającym 1000
        zł aby dzieci teraz miały cierpieć.Eks się rzucał - powiedział że
        może stracić pracę w każdej chwili - ale sąd był nieubłagany.Mój
        wkład jak stwierdził to fakt wychowywania dzieci , bycia z nimi i to
        już wystarczy na tę tzw.połowę.
        • tricolour Jeżeli sędzie rzeczywiście powiedział... 17.06.09, 16:47
          ... "dzieci małe i nie wymagają aż takich nakładów" i zasądził za wysokie
          (zdaniem tego sędziego) alimenty, to żądałbym uzasadnienia.

          BTW: dlaczego mąż wczoraj zarabiał 12, a dzisiaj 10kPLN, Ty zaś z czterech
          zdegradowałaś się do trzech tysięcy?
    • chalsia Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 17.06.09, 01:02
      wnosiłam, wygrałam. Warto.
      Z tym, że możesz mieć problem tego typu, że skoro w pierwszej instancji nie
      udowodniłaś oszukaństw eksa, to w drugiej instancji nie można się powoływać na
      dowody, które wczesniej były Ci znane, a których nie ujawniłaś wtedy.
      Na przyszłośc - jesli widzisz, że eks mataczy/kreci w sądzie itd, to nie miej
      obiekcji przed samoobroną poprzez wytykanie i udowadnianie kłamstwa.
      • chalsia Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 17.06.09, 01:06
        > wnosiłam, wygrałam. Warto.

        a sprawa była trudna z roznych powodów, między innymi dlatego, że eks tez złożył
        apelację.

        Jednak apelacja może się ciągnąć długo, więc być może dla Ciebie byłoby lepiej
        odpuścic teraz i za jakiś czas wnieśc o podwyższenie alimentów. No ale do tego
        też musisz miec powód - wzrost kosztów utrzymania dziecka i/lub obniżenie Twoich
        możliwości zarobkowych (ale nie jest to automatycznie jednoznaczne z utratą pracy)
        • luciva Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 17.06.09, 09:50
          Czy tak faktycznie jest, że Sąd Apelacyjny nie może zmniejszyć kwoty?
          Bo mi w sprawie zabepieczenia zmniejszył.Chyba, że zabezpieczenie na
          czas procesu ma inne prawa....
          • chalsia Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 17.06.09, 13:45
            > Bo mi w sprawie zabepieczenia zmniejszył.Chyba, że zabezpieczenie
            na
            > czas procesu ma inne prawa....

            tak, ma inne prawa

            > Czy tak faktycznie jest, że Sąd Apelacyjny nie może zmniejszyć
            kwoty?

            jesli tylko Ty składasz apelację, to sąd apelacyjny nie może wydać
            wyroku zmieniającego kwotę w dół. Moze albo utrzymć, to co już sad
            zasądził, albo zgodzić się z Twoją apelacją i podwyższyć
            (ewentualnie wysłac z powrotem do sądu I instancji do ponownego
            rozpatrzenia z konkretnymi wskazówkami, co sąd ma zrobić i jak
            działać - i wtedy jest to inny sędzia, niż ten co wydał pierwszy
            wyrok).

            Jesli jednak obie strony składają apelcję, to nie ma takiej
            gwarancji.
            • monika1969.2 Re: Apelacja w sprawie o alimenty- kto wnosił? 17.06.09, 14:32
              Jeśli oczywiście apelacja dotyczy kwot zabezpieczenia! Sąd
              Apelacyjny rozstrzyga tylko w kwesji dot.apelacji .Innych nie bierze
              pod uwagę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja